KOWR szuka ratunku dla rynku zbóż. Cel: Egipt

1 godzina temu

Egipt importuje rocznie około 12–13 mln ton pszenicy i pozostaje jednym z najważniejszych światowych nabywców tego zboża. Dla polskich firm sektora zbożowego i młynarskiego to rynek o dużym potencjale, zwłaszcza w czasie presji cenowej i silnej konkurencji na rynku unijnym. Problem jest jeden: w tej chwili polskie zboże nie trafia do Egiptu. Misja handlowa KOWR w Kairze miała być pierwszym krokiem do zmiany tej sytuacji.

KOWR szuka ratunku dla rynku zbóż. Cel: Egipt. Fot. MRiRW

W dniach 23–25 czerwca 2026 roku przedstawiciele polskich firm z branży zbożowej i młynarskiej prowadzili rozmowy z egipską administracją oraz importerami. Celem było zbudowanie bezpośrednich kontaktów biznesowych i przygotowanie gruntu pod wznowienie eksportu zbóż oraz produktów przemiału zbóż.

Rozmowy z największym państwowym importerem zbóż

Misję handlową zorganizował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa we współpracy z Ambasadą RP w Kairze. W delegacji uczestniczyły także sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka oraz Główna Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Magdalena Makowska.

Polska delegacja spotkała się między innymi z przedstawicielami egipskiego Ministerstwa Rolnictwa i Rekultywacji Ziemi, Ministerstwa Zaopatrzenia i Handlu Wewnętrznego oraz państwowej agencji Mostakbal Misr. To jeden z najważniejszych podmiotów odpowiedzialnych za import zbóż do Egiptu.

W programie znalazły się również rozmowy z prywatnymi importerami zbóż i produktów przemiału. To istotne, ponieważ wejście na tak duży rynek nie zależy wyłącznie od decyzji administracyjnych. Potrzebne są także konkretne kontrakty, sprawna logistyka oraz zaufanie odbiorców do jakości i powtarzalności dostaw.

Egipt szuka alternatywnych dostawców pszenicy

Egipski rynek zbożowy od lat opiera się głównie na dostawach z regionu Morza Czarnego, przede wszystkim z Rosji i Ukrainy. Władze w Kairze są jednak zainteresowane dywersyfikacją źródeł importu, aby ograniczać ryzyko związane z napięciami geopolitycznymi, logistyką morską oraz wahaniami cen.

Dla Polski to szansa, ale również wymagające wyzwanie. Egipt kupuje zboże w bardzo dużych partiach i mocno zwraca uwagę na cenę, parametry jakościowe, dostępność portową oraz terminowość dostaw.

Polscy eksporterzy muszą więc konkurować nie tylko jakością ziarna, ale również kosztami frachtu, organizacją transportu do portów i ofertą handlową porównywalną z propozycjami dostawców z Rosji, Ukrainy czy Rumunii.

Polska chce wznowić eksport, ale potrzebne są ustalenia formalne

Aktualnie eksport zbóż z Polski do Egiptu nie jest realizowany. Strona polska deklaruje jednak, iż zależy jej na powrocie na ten rynek.

Misja w Kairze miała charakter handlowo-dyplomatyczny. Z jednej strony chodziło o stworzenie relacji pomiędzy firmami, z drugiej – o rozmowy dotyczące warunków dostępu do rynku i współpracy administracyjnej.

Duże znaczenie mają tu kwestie fitosanitarne. W handlu zbożem sama gotowość kupującego i sprzedającego nie wystarcza. Potrzebne są uzgodnione procedury, wymagania dotyczące jakości, dokumentacji, kontroli oraz certyfikatów potwierdzających bezpieczeństwo przesyłek.

Egipt już jest ważnym odbiorcą polskiej żywności

Choć Polska w tej chwili nie sprzedaje tam zbóż, Egipt jest już jednym z ważniejszych partnerów dla krajowego sektora rolno-spożywczego.

W 2025 roku wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego do Egiptu wyniosła 104 mln euro. Był to wzrost o około 18 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Egipt znalazł się tym samym na czwartym miejscu wśród afrykańskich kierunków eksportu polskiej żywności.

Na egipski rynek trafiają między innymi polskie jabłka, gruszki i pigwy, a także sery, twarogi oraz wybrane produkty pochodzenia zwierzęcego. Rozszerzenie współpracy o zboża mogłoby znacząco zwiększyć skalę handlu, ponieważ rynek pszenicy działa w zupełnie innych wolumenach niż eksport owoców czy przetworów mlecznych.

Dlaczego Egipt może być istotny dla rynku zbóż?

Dla krajowego rynku każdy nowy kierunek eksportu ma znaczenie, zwłaszcza w okresach nadwyżek ziarna i niskich cen skupu. Egipt nie rozwiąże sam wszystkich problemów polskich producentów, ale może stworzyć dodatkową przestrzeń dla eksportu.

Rynek ten jest szczególnie interesujący ze względu na skalę importu. o ile polskim firmom udałoby się zdobyć choć niewielką część egipskiego zapotrzebowania, oznaczałoby to możliwość zagospodarowania znaczących partii pszenicy lub produktów przemiału.

Jednocześnie należy pamiętać, iż konkurencja będzie bardzo silna. Rosja i Ukraina mają przewagę wynikającą z dużych wolumenów, bliskości geograficznej oraz wypracowanych kanałów handlowych. Polska może jednak wykorzystać atuty związane z jakością, bezpieczeństwem produkcji, pozycją w Unii Europejskiej oraz rozwojem infrastruktury portowej.

Kolejna okazja w grudniu

Firmy zainteresowane egipskim rynkiem będą mogły kontynuować działania promocyjne podczas targów Food Africa 2026, które odbędą się w Kairze od 7 do 10 grudnia.

KOWR planuje tam organizację polskiego stoiska narodowego dla przedsiębiorstw sektora rolno-spożywczego. Dla firm zbożowych, młynarskich, przetwórczych i eksporterów żywności będzie to kolejna okazja do rozmów z importerami oraz prezentacji oferty na rynku Afryki Północnej.

Uciekła z gospodarstwa i ruszyła w miasto. Krowa narobiła rolnikowi kłopotów

Misja handlowa w Kairze nie oznacza jeszcze powrotu polskiego zboża do Egiptu. Pokazuje jednak, iż Polska zaczyna aktywnie szukać nowych odbiorców poza rynkiem unijnym. Przy niskich cenach skupu i rosnącej konkurencji na europejskim rynku każda realna możliwość otwarcia dużego kierunku eksportowego może mieć znaczenie dla całego łańcucha – od rolnika, przez handel, po porty i przetwórstwo.

Idź do oryginalnego materiału