Kryzys w hutnictwie: Cła UE i walka o ceny energii w Europie

dlaprodukcji.pl 1 dzień temu

Europejskie hutnictwo przechodzi najcięższy kryzys od lat. Od 2018 roku przemysł stalowy w Unii Europejskiej utracił moce produkcyjne przekraczające 30 mln ton oraz skasował około 30 tys. miejsc pracy. W reakcji na zalew taniego surowca – głównie z Chin – brukselskie instytucje wdrażają nowe środki ochronne. Eksperci i politycy ostrzegają jednak przed powierzchownym podejściem. Bez systemowych zmian w cenach energii i reformy systemu ETS unijne cła mogą okazać się jedynie półśrodkiem.

fot. iStock

Z danych Komisji Europejskiej wynika, iż Europa jest jedynym dużym regionem produkcyjnym na świecie, w którym odnotowuje się stały spadek mocy produkcyjnych. Wskaźnik ich wykorzystania w latach 2018–2024 spadł do zaledwie 67 proc. Głównym źródłem problemów pozostaje globalna nadwyżka stali. Według szacunków władz unijnych wzrośnie ona z 602 mln ton w 2024 roku do 721 mln ton w 2027 roku. Będzie to stanowić aż pięciokrotność rocznego popytu w całej Unii Europejskiej.

Chińska ekspansja i miliardowe straty europejskiej gospodarki

Generowana poza granicami Wspólnoty nadwyżka oraz nierynkowe praktyki państw trzecich coraz mocniej uderzają w zakładów produkcyjnych w Europie. Z opublikowanego raportu ZPP i OSW wynika, iż chiński import masowo wypiera rodzimą produkcję. Tylko w 2025 roku europejska gospodarka utraciła z tego powodu około 87 mld euro wartości dodanej. Z tej kwoty aż 11,4 mld euro przypadło na Polskę.

W szacunkach wskazano, iż wskutek chińskiej ekspansji gospodarczej pracę w przemysłowym sektorze UE traci codziennie około 500 osób. Zagrożone są nie tylko huty, ale również zakłady produkujące baterie, części motoryzacyjne oraz sprzęt AGD.

Przepaść konkurencyjna wynika przede wszystkim z poziomu wsparcia publicznego. Raport przytacza analizy OECD dotyczące wsparcia państwowego. Wynika z nich, iż w latach 2005–2024 chińskie przedsiębiorstwa otrzymywały średnio od 3 do 8 razy więcej subsydiów niż firmy z państw OECD. W efekcie państwowe dopłaty odpowiadały za niemal 60 proc. wzrostu udziałów rynkowych firm z Chin w latach 2005–2023.

Tarcza ochronna UE: Wyższe cła i niższe kontyngenty

Aby powstrzymać degradację hutnictwa, od 1 lipca 2026 roku weszło w życie unijne rozporządzenie nakładające ścisłe limity na import stali:

  • Ograniczenie bezcłowego importu: Roczny wolumen przywozu bez cła został zmniejszony do 18,3 mln ton, co stanowi spadek o 47 proc. w porównaniu z kontyngentami obowiązującymi w 2024 roku.
  • Podwyżka stawek celnych: Po przekroczeniu wyznaczonego limitu importowego stawka cła wzrosła z dotychczasowych 25 proc. do 50 proc.

Równolegle wprowadzany jest mechanizm CBAM (graniczny podatek węglowy), mający wyrównać koszty emisji CO2 między towarami produkowanymi w UE a importem z państw trzecich.

Przedstawiciele branży zwracają jednak uwagę na luki w przepisach. Eurodeputowany Daniel Obajtek wskazuje na brak spójności w mechanizmach ochronnych (tzw. safeguard). Choć wpisano do nich żelazo i krzem, pominięto krzem metaliczny. W efekcie chińscy producenci – szukający rynków zbytu po nałożeniu wysokich ceł przez USA i Kanadę – masowo eksportują krzem metaliczny do Europy. Niszczy to lokalne przedsiębiorstwa i pozwala omijać intencje unijnych regulatorów.

Klucz do przetrwania: Ceny energii i reforma systemu ETS

Zdaniem ekspertów oraz polityków, cła i kontyngenty nie rozwiążą problemu, jeżeli Unia Europejska nie ustabilizuje kosztów operacyjnych ponoszonych przez zakłady energochłonne.

„Zagrożenie dla polskiego hutnictwa ze strony Chin i innych państw trzecich jest nieuniknione, póki nie obniżymy ceny energii elektrycznej” – zaznacza europoseł Daniel Obajtek.

Wśród propozycji naprawczych dla przemysłu wymienia się m.in.:

  1. Odejście od systemu ETS lub jego gruntowną reformę: Alternatywą dla całkowitej rezygnacji z handlu emisjami ma być bezwzględne przeznaczanie 100 proc. środków z ETS na inwestycje w dekarbonizację przemysłu (co według szacunków KE mogłoby zmobilizować ponad 100 mld euro do 2030 roku).
  2. Wydłużenie okresu przejściowego: Proponowana przez Komisję Europejską rewizja przewiduje wolniejsze cięcia limitów emisji oraz przedłużenie darmowych uprawnień do emisji do 2038 roku, ściśle powiązanych z inwestycjami dekarbonizacyjnymi.
  3. Wyrównanie szans w Unii: Brak możliwości subwencjonowania cen energii w budżetach mniej zamożnych państw (np. Polski czy Litwy) przy jednoczesnym dopłacaniu do energii w Niemczech stwarza ryzyko nierównej konkurencji na samym rynku wewnętrznym UE.

Unia Europejska musi podjąć szybkie decyzje w sprawie cen energii. Bez tego części europejskich firm hutniczych grozi upadłość w ciągu najbliższych miesięcy.

Źródło: Newseria

Idź do oryginalnego materiału