Przez lata stały się elementem krajobrazu wielu gospodarstw. Słupy energetyczne i inne urządzenia przesyłowe często pojawiały się na prywatnych gruntach bez realnego wpływu właścicieli na decyzje o ich lokalizacji. Dziś temat wraca w debacie publicznej, ponieważ – mimo korzystnych dla właścicieli nieruchomości orzeczeń – droga do odszkodowań przez cały czas pozostaje niepewna.
Kto zapłaci za lata utrudnień? Słupy stoją, odszkodowań brakRzecznik interweniuje w sprawie praw właścicieli gruntów
Rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek skierował wystąpienie do ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, wskazując na systemowy problem związany z tzw. służebnością przesyłu. W jego ocenie konieczne są zmiany w prawie, które realnie przywrócą ochronę prawa własności osobom, na których gruntach od lat znajdują się urządzenia infrastrukturalne.
W praktyce chodzi przede wszystkim o rolników, którzy ponoszą skutki decyzji sprzed dekad i nie mogą w pełni korzystać ze swojej ziemi.
Źródło sporu tkwi w interpretacji przepisów
Problem wynika z utrwalonej w orzecznictwie interpretacji przepisów Kodeksu cywilnego, dopuszczającej nabycie przez przedsiębiorstwa przesyłowe prawa do korzystania z cudzych gruntów poprzez zasiedzenie.
Zdaniem RPO taka wykładnia prowadzi do nieproporcjonalnego ograniczenia konstytucyjnie chronionego prawa własności oraz narusza zasadę zaufania obywatela do państwa. Przez lata linia orzecznicza była w tej kwestii jednolita, co znacznie utrudniało właścicielom gruntów dochodzenie roszczeń.
Wyroki Trybunału zmieniają sytuację, ale nie rozwiązują problemu
W grudniu 2025 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował dotychczasową interpretację przepisów dotyczących zasiedzenia służebności przesyłu. Teoretycznie otwiera to możliwość ponownego rozpatrywania części spraw.
Jednak w praktyce pojawiły się kolejne wątpliwości. Orzeczenia nie zostały opublikowane w Dzienniku Ustaw, co rodzi pytania o ich skuteczność prawną. RPO wskazuje, iż w tej sytuacji właściciele nieruchomości przez cały czas nie mają gwarancji skutecznej ochrony swoich praw majątkowych.
Sądy mogą odmawiać uwzględniania wyroków
Nie można wykluczyć, iż część sądów odrzuci wnioski o wznowienie postępowań, uznając, iż wyroki Trybunału nie mają bezpośredniej mocy wiążącej. To oznacza ryzyko kolejnych, długotrwałych sporów, których wynik pozostaje niepewny.
Rzecznik zwrócił się do ministra sprawiedliwości o stanowisko i działania, które ograniczą skalę niepewności prawnej oraz uchronią właścicieli przed kosztownymi procesami.
Czas na działania jest ograniczony
Procedury przewidują zaledwie trzy miesiące na złożenie skargi o wznowienie postępowania, a w wielu przypadkach termin ten upływa 2 marca 2026 r. Jednocześnie sprawy mają charakter precedensowy, co zwiększa ryzyko rozbieżnych rozstrzygnięć.
Rolnicy przez cały czas ponoszą realne straty
W praktyce oznacza to, iż wielu właścicieli gruntów wciąż musi omijać słupy podczas prac polowych, tracąc część areału i ponosząc koszty organizacyjne. Kwestia rekompensat pozostaje otwarta, a decyzja o rozpoczęciu walki o swoje prawa wymaga indywidualnej oceny ryzyka.
Spór o urządzenia przesyłowe pokazuje, iż bez jednoznacznych zmian w przepisach choćby korzystne orzeczenia nie gwarantują realnej ochrony prawa własności.

1 godzina temu



![Bobry zalewają pola. Gdzie i jak zgłaszać szkody? [PORADNIK]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/11/h_538724_1280.webp)










