
- Rolnicy z Kujaw i Pomorza znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Ceny kukurydzy spadają, brakuje gazu do jej suszenia, a część punktów skupu ogranicza przyjęcia ziarna. Rolnik, który przez cały rok ponosił koszty uprawy, dziś może nie mieć gdzie sprzedać swoich plonów po opłacalnej cenie – alarmuje Marcin Wroński ze związku zawodowego rolnictwa, Samoobrona.
















