Lekcje włoskie dla Polski. Tatała w DGP o gospodarczym schyłku Włoch

16 godzin temu

Lekcje włoskie dla Polski. Tatała w DGP o gospodarczym schyłku Włoch

Autor: Marcela Jankowska



Dlaczego jedna z największych gospodarek Europy od dekad tkwi w stagnacji? W artykule dla „Dziennika Gazety Prawnej” prezes FWG Marek Tatała opisuje włoskie doświadczenia i wskazuje lekcje dla Polski.


Punktem wyjścia jest książka „Portrait of a Decline” Guido Ascariego i Riccarda Trezziego – oparta na danych analiza czterech dekad pogarszania się kondycji włoskiej gospodarki.

Nie był to jeden kryzys ani jedna fatalna decyzja. Włochy zaczęły tracić dystans do innych rozwiniętych państw już w latach 80. Ich udział w światowym PKB spadł z ponad 4,7 proc. w 1980 roku do 1,8 proc. w 2024 roku. Tymczasem według prognoz MFW Polska może już na początku lat 30. zrównać się z Włochami pod względem PKB na mieszkańca, po uwzględnieniu różnic w cenach.

Czy potrafimy uniknąć błędów, które doprowadziły Włochy do wieloletniej stagnacji?

To nie euro było problemem

Ascari i Trezzi odrzucają popularne wyjaśnienie, według którego źródłem włoskich problemów było przyjęcie euro. Unijna waluta nie stworzyła słabości włoskiej gospodarki – raczej je ujawniła i utrudniła ich maskowanie poprzez dewaluację lira. Problemy zaczęły się wcześniej i są znacznie głębsze: obejmują demografię, produktywność, strukturę gospodarki, finanse publiczne i jakość instytucji.

Cztery lekcje dla Polski

Pierwsza dotyczy kosztów niekorzystnych zmian demograficznych. Spadek liczby osób w wieku produkcyjnym oznacza mniej pracowników, przedsiębiorców i podatników, a jednocześnie większe obciążenia dla młodszych pokoleń. Włoskie doświadczenia pokazują też, iż same transfery finansowe nie wystarczą, by odwrócić te trendy.

Druga lekcja to produktywność. Włochy zbyt słabo wykorzystały rewolucję cyfrową, długo opierały się na tradycyjnych branżach i gospodarce zdominowanej przez małe firmy. Znaczenie mają także jakość edukacji, konkurencja oraz sprawne instytucje i sądy – we Włoszech rozwiązanie sporu cywilnego może trwać ponad sześć lat.

Trzecia lekcja dotyczy finansów publicznych. Wysokie wydatki państwa nie gwarantują szybszego rozwoju. Włochy wydają ponad połowę PKB, wciąż więcej niż Polska, a jednocześnie zmagają się z wysokim długiem, kosztownym systemem emerytalnym i źle zaprojektowanymi programami publicznymi.

Czwarta lekcja dotyczy redystrybucji. Wieloletnie transfery z bogatszej północy na biedniejsze południe Włoch złagodziły różnice dochodowe, ale nie zlikwidowały luki rozwojowej. Same pieniądze nie zastąpią dobrych instytucji, sprawnej administracji, edukacji, bezpieczeństwa prawnego i konkurencyjnej gospodarki.

Jak podkreśla Marek Tatała, stagnacja gospodarcza rzadko zaczyna się od nagłego załamania. Częściej jest efektem odkładania reform, kupowania społecznego spokoju publicznymi pieniędzmi, obrony grup interesu i tolerowania słabych instytucji.

Zachęcamy do lektury całego artykułu Marka Tatały „Polska dogania Włochy. Czy unikniemy ich błędów?” na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”.



ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI

      • Szwecja nie wzbogaciła się dzięki socjalizmowi. Nagrodzony w Las Vegas film pokazuje dlaczego
      • Jaka prawica, jaki rozwój? Marek Tatała na łamach naTemat o grillu u Morawieckiego
      • Celtycki tygrys i potrzebny skok. Tatała o prezydencji Irlandii w Radzie UE
Idź do oryginalnego materiału