Czeski przewoźnik kolejowy Leo Express po raz pierwszy zaprezentował zestawy Talgo, które już 30 kwietnia zadebiutują na trasach z Pragi do Bratysławy i Preszowa. Używane składy, będące własnością jego głównego udziałowca, czyli hiszpańskich kolei państwowych Renfe, zyskały nowy schematy malowania – biały z pomarańczowymi akcentami.

W roku 2021 hiszpańskie koleje państwowe Renfe przejęły większościowy pakiet udziałów w Leo Expressie – w przeważającej mierze bezpośrednio, częściowo zaś za pośrednictwem swojej szwedzkiej spółki zależnej. Czeska spółka miała być dla nowego inwestora platformą do ekspansji w Europie Środkowej. Z kolei z perspektywy Leo Express przejęcie przez silnego gracza z poważnym zapleczem kapitałowym jawiło się jako szansa na zwiększenie relatywnie niewielkiej skali działalności. Przez poprzednich 5 lat w spółce nie zmieniło się zbyt wiele – do realizacji połączeń komercyjnych w dalszym ciągu wykorzystywanych było zaledwie 5 pięcioczłonowych elektrycznych zespołów trakcyjnych Flirt produkcji Stadlera.
Rok 2026 będzie zatem rokiem przełomowym w historii funkcjonowania spółki, która po raz pierwszy wprowadzi do ruchu kolejne pojazdy. Będą to 13-wagonowe zestawy push-pull Talgo IV z pasywnym systemem przechyłu nadwozia (z tego powodu bywają także nazywane Talgo Pendular, wykorzystywane wcześniej przez Renfe, które zostały przez Leo Express wydzierżawione. Trzeba tu podkreślić, iż nie są to zespoły trakcyjne – będą one prowadzone przez lokomotywy elektryczne Vectron produkcji Siemensa. Dodajmy, iż pociągi Talgo to dość osobliwe konstrukcje, złożone z bardzo krótkich i zarazem niskopodłogowych wagonów z jednoosiowymi wózkami na ich połączeniach. Zapewnia to znaczącą redukcję masy, a także możliwość zastosowania szerszych, bardziej przestronnych nadwozi przy zachowaniu skrajni.
Talgo w barwach Leo Express mają rozpocząć obsługiwać regularne połączenia kolejowe w sile 2 par na dobę relacji Praga – Bratysława przez Pardubice, Ołomuniec, Přerov, Otrokovice i Břeclav od dnia 30 kwietnia, a także relację z Pragi do Preszowa (od Ołomuńca przez Ostrawę, Żylinę i Poprad). W dniu 10 lutego przewoźnik pokazał w mediach społecznościowych pierwsze zdjęcia jednego zestawów, ujawniając przy tym swój nowy schemat malowania z przewagą koloru białego i pomarańczowymi akcentami. Odświeżone malowanie to dość znacząca zmiana, wpisująca się zarazem w ewolucję identyfikacji wizualnej spółki, której pociągi początkowo jeździły w malowaniu czarno-złotym, a następnie czarnym z akcentami pomarańczowymi. Niestety nie wiemy na razie, jak prezentuje się przestrzeń pasażerska w tych pociągach.
Ekspansja Leo Express na trasie Warszawa – Kraków – Praga
Leo Express ujawnił natomiast, iż w każdym z zestawów znajdzie się ok. 350 miejsc siedzących. To o rząd wielkości więcej niż we wspomnianych Flirtach, w których jest ich mniej więcej 100 mniej. Jak niedawno informował przewoźnik w komunikacie prasowym podsumowującym wyniki przewozowe za 2025 rok, wprowadzenie nowych pojazdów umożliwi skokowe zwiększenie liczby pasażerów. Zakłada się, iż w tym roku uda się przewieźć aż 6 mln osób w porównaniu z niespełna 4,6 mln pasażerów w ubiegłym roku. Warto dodać, iż spółka już niedługo znacząco zwiększy skalę działalności w Polsce, zwiększając liczbę połączeń z Pragi do Krakowa do czterech, z czego dwie zostaną wydłużone do Warszawy.

2 godzin temu






