Liczą na dochodowe inwestycje. Ukraińcy kupują je blisko llini frontu

1 godzina temu

Ukraińcy coraz częściej rozważają kupno mieszkania w regionach położonych blisko linii frontu - poinformował portal RBC-Ukraina. Niskie ceny i potencjalny wzrost wartości nieruchomości po zakończeniu wojny z Rosją przyciągają kupujących, mimo trwających w pobliżu walk.

PAP/EPA/YEVHEN TITOV
Ukraińcy inwestują w nieruchomości w regionach przyfrontowych mimo ryzyka

RBC-Ukraina, powołując się na wyniki badania OLX Real Estate, donosi, iż mieszkania i domy w regionach najbardziej zagrożonych wojną stają się coraz bardziej popularne na ukraińskim rynku.

Choć większość Ukraińców nie zdecydowałaby się na kupno nieruchomości w tak niestabilnych gospodarczo i militarnie czasach, część mieszkańców jest gotowa podjąć to ryzyko w imię potencjalnych korzyści w przyszłości. Największym zainteresowaniem cieszą się domy jednorodzinne na przedmieściach, choć popularne stają się również oferty na rynku wtórnym.

Jednocześnie prawie połowa kupujących dysponuje w tym zakresie ograniczonym budżetem, wynoszącym maksymalnie 15 tysięcy dolarów.

Mieszkania przy linii frontu kuszą Ukraińców. Jest nowy raport

Atrakcyjne ceny, wysoki standard i przekonanie, iż po zakończeniu wojny wartość mienia może znacznie wzrosnąć, napędzają rynek mieszkaniowy w regionach przyfrontowych. Jak wynika z badania OLX Real Estate, 55 proc. respondentów uważa, iż ​​zakup tanich nieruchomości na tych terenach może być inwestycją, która przyniesie ogromne zyski już 5-10 lat po wojnie.

ZOBACZ: Moskwa zapowiada globalną ofensywę gospodarczą. "Agresywna gra w ataku"

Analitycy zwracają uwagę na zmiany, jakie zaszły blisko frontu na przestrzeni ostatniego roku. W porównaniu z kwietniem 2025 roku, w obwodach charkowskim i chersońskim obserwujemy spadek popytu na rynku mieszkaniowym. Odwrotną tendencję zauważono sumskim i dniepropietrowskim, gdzie chęć na zakup mieszkań trzypokojowych wzrosła kolejno o 72 proc. i 22 proc.

Z kolei popyt na mieszkania dwupokojowe wzrósł o 55 proc. w obwodzie sumskim i 48 proc. w na Zaporożu.

Inwestycje w regionach zagrożonych wojną. Ukraińcy patrzą w przyszłość

Zakup mieszkania w Ukrainie w ciągu najbliższych kilku lat rozważa około 69 proc. obywateli. Większość, bo 54 proc. osób stwierdziło jednak, iż na tę chwilę nie zdecydowałoby się na inwestycję w miejscach narażonych na działania zbrojne. Jako powody tej decyzji wymieniano najczęściej zagrożenie bezpieczeństwa i groźbę zniszczenia mieszkań (79 proc.), niepewność co do zakończenia wojny (58 proc.) oraz ryzyko uszkodzenia mienia lub jego utraty (53 proc.).

Chętnych do podjęcia takiej inwestycji jest zaś 28 proc. Ukraińców. Największym zainteresowaniem cieszyły się w tym wypadku obwody: charkowski (39 proc.), dniepropietrowski (28 proc.) i zaporoski (20 proc.).

ZOBACZ: Kijów staje w obronie Andrzeja Szeptyckiego. "Uważamy za niedopuszczalne"

Czynniki, jakie zachęcają respondentów do zakupu nieruchomości przy linii frontu to: poprawa sytuacji bezpieczeństwa (34 proc.), gwarancje państwowe lub ubezpieczenia od szkód wojennych (28 proc.), niższe ceny w porównaniu z innymi regionami (25 proc.), odbudowa infrastruktury i gospodarki po wojnie (21 proc.) i perspektywa wzrostu cen nieruchomości (16 proc.).

Popularne stają się również mieszkania na rynku wtórnym (54 proc.). W tym wypadku istotna jest jednak grubość portfela. Niemal połowa ankietowanych Ukraińców (48 proc.) dysponuje na zakup nieruchomości budżetem do 15 tysięcy dolarów. Kolejne 39 proc. byłoby w stanie wydać tej okazji od 15 do 30 tysięcy.

Według wcześniejszych raportów cytowanych przez RBC-Ukraina najdroższe nieruchomości znajdują się we Lwowie i w Kijowie. Mediana ceny domu wynosi tam 220 tysięcy dolarów. Najtańsze mieszkania można zaś kupić w Czernihowie, Mikołajowie i na Zaporożu.

Idź do oryginalnego materiału