O inwestycjach, wyzwaniach i kierunkach rozwoju na przyszłość z wójtem Gminy Lipnik, Andrzejem Grządzielem rozmawia Joanna Gulewicz

Gmina Lipnik, położona w południowo-wschodniej części województwa świętokrzyskiego, to obszar o wyraźnie rolniczym charakterze, znany z malowniczego krajobrazu i spokojnego rytmu życia. Co wyróżnia gminę?
Teren naszej gminy obejmuje liczne wsie otoczone pagórkami, łąkami oraz niewielkimi kompleksami leśnymi, które tworzą sprzyjające warunki do wypoczynku na łonie natury. Mieszkańcy gminy kultywują lokalne tradycje, a liczne wydarzenia kulturalne i religijne podkreślają silne przywiązanie do historii regionu. Na terenie gminy znajdują się zabytkowe obiekty sakralne i dworskie, które stanowią cenne świadectwo przeszłości. Lipnik dba także o rozwój infrastruktury, inwestując w drogi, oświatę i przestrzeń publiczną, jednocześnie zachowując kameralny, wiejski charakter. To miejsce, które łączy naturalne piękno z autentycznością życia codziennego, tworząc przyjazne warunki zarówno dla mieszkańców, jak i odwiedzających.
Jakie najważniejsze inwestycje infrastrukturalne udało się zrealizować w Gminie Lipnik w ostatnich pięciu latach?
To był bardzo intensywny okres. Wybudowaliśmy ponad 30 kilometrów dróg od podstaw, a kolejne kilkadziesiąt kilometrów lokalnych tras przeszło remonty. Zakończyliśmy również istotny etap reorganizacji gospodarki ściekowej – zamknęliśmy oczyszczalnię we Włostowie, budując jednocześnie nową przepompownię dla około 1400 mieszkańców tej miejscowości i podłączając ją do oczyszczalni w Lipniku. Dużo zainwestowaliśmy również w infrastrukturę szkolną – każda szkoła w gminie zyskała nowe boiska wielofunkcyjne i bieżnie.
A jak wygląda wpływ nowych inwestycji rekreacyjnych na integrację społeczną?
Budowa basenu, lodowiska czy siłowni plenerowych ma przede wszystkim poprawić komfort życia mieszkańców. Integrację pozostawiamy w rękach świetlic – powstają nowe, a istniejące przechodzą gruntowną modernizację. Działają w nich koła gospodyń wiejskich – mamy ich 14 – oraz dwa stowarzyszenia. Każde z nich ma własną przestrzeń do działania.
Jak duże znaczenie dla tych inwestycji miały fundusze zewnętrzne?
Ogromne. Gminy wiejskie bez subwencji, funduszy unijnych czy krajowych nie są w stanie realizować poważnych inwestycji. Dla nas największym wsparciem okazał się program Polski Ład.
Gmina jest również znana z pielęgnowania tradycji. Jak wpływa to na tożsamość lokalną?
To jeden z naszych filarów. Organizujemy w ciągu roku wiele wydarzeń: Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, śniadanie wielkanocne, sesje popularnonaukowe „Ocalić od zapomnienia”, noc świętojańską, piknik archeologiczny, turniej sołecki, dożynki czy wieczerzę wigilijną. To właśnie te wydarzenia najskuteczniej integrują mieszkańców.
Jak pan ocenia dostęp do usług komunalnych i transportowych na terenie gminy, a także sytuację w edukacji? Czy mieszkańcy napotykają trudności?
Mieszkańcy mają dostęp do wodociągów, odbioru odpadów, sieci energetycznej i gospodarki ściekowej w takim zakresie, w jakim jest to możliwe. Wszystkie drogi są wyremontowane lub będą ukończone w tym roku, a komunikacja publiczna działa bardzo dobrze. A co do edukacji: mamy dwie w pełni wyposażone, wyremontowane szkoły z bogatą bazą sportową. Nie występują żadne dysproporcje między miejscowościami.
I na koniec chciałam zapytać o rozwój gospodarczy. Czy napotykają państwo bariery w tym obszarze?
Największą przeszkodą jest ustawa o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Blokuje ona wiele inwestycji i obowiązuje tylko w Polsce. Tymczasem przy specustawach jej założenia przestają mieć zastosowanie. To nierówne podejście, które ogranicza możliwości gminy.

4 godzin temu





