Logistyka w sektorze DIY. Aktualny krajobraz rynku i najważniejsze kierunki rozwoju w roku 2026

2 godzin temu

Według raportu Cross-Border Commerce Europe1 wartość europejskiego rynku DIY w 2024 roku sięgnęła 388 mld euro, a istotnym motorem wzrostu w sektorze jest sprzedaż online. Prognozowany na 2025 rok poziom obrotów w tym kanale, wynoszący 66 mld euro, został osiągnięty już rok wcześniej, co przełożyło się na 17% sprzedaży na rynku DIY. Analitycy wskazują przy tym, iż znaczenie e-commerce będzie przez cały czas rosło, a jego wartość w 2026 roku wzrośnie do 78 mld euro.

Ubiegły rok potwierdza również tendencję rozwoju obszaru DIY w kierunku bardziej złożonych modeli sprzedaży i dystrybucji. W segmencie coraz większe znaczenie zdobywają rozwiązania omnichannel, które wymagają integracji działań sprzedażowych z partnerami logistycznymi rozumiejącymi specyfikę branży. Model marketplace, będący częścią omnichannel, otwiera przy tym wielu podmiotom drzwi do ekspansji międzynarodowej bez konieczności budowania lokalnych struktur. To szansa dla mniejszych przedsiębiorstw na zwiększenie możliwości sprzedaży i wejście na rynki m.in. w Niemczech, Czechach, Francji czy Austrii.

„Marketplace zmienia sposób myślenia o dostępności produktu. Dla sieci to mniejsze ryzyko i koszty, a dla dostawców – łatwiejszy dostęp do klienta końcowego. najważniejsze znaczenie ma jednak infrastruktura logistyczna, która umożliwia efektywną dostawę do klienta końcowego oraz obsługę zwrotów, co przekłada się na rentowność sprzedaży w tym kanale – komentuje Juliusz Pakuński, Business Development Manager Poland, DACHSER DIY Logistics.

Wyzwania w dynamicznym łańcuchu dostaw

Równolegle rozwój e-commerce w DIY coraz mocniej wpływa na łańcuchy dostaw: zamówienia B2C rosną szybciej niż przewidywano, a klienci oczekują elastycznych terminów doręczenia oraz wysokiej jakości usług. Rozwiązania, które umożliwiają dostawę pod drzwi z ustalonym terminem, odpowiadają na te potrzeby i ograniczają liczbę nieudanych doręczeń — co jest krytyczne zwłaszcza w segmencie produktów dużych, ciężkich lub nietypowych.

– Dostarczanie dóbr w sposób bezpieczny i ekonomiczny to duże wyzwanie. Jeszcze większe koszty generują zwroty, które w e-commerce są nieuniknione. Skala operacji logistycznych w branży DIY obejmuje dziś obsługę tysięcy punktów sprzedaży oraz miliony klientów końcowych w wielu krajach Europy, a odpowiednio zaprojektowane usługi doręczeń i zwrotów realnie wpływają na jakość doświadczenia klienta – wskazuje Juliusz Pakuński.

Ta kwestia dotyczy zarówno doręczeń B2C, jak i klasycznych dostaw do sklepów sieci DIY, gdzie terminowość, pewność i sterowalność są elementami kontraktowymi między producentami, sieciami i operatorami logistycznymi. Integracje procesów logistycznych z systemami IT (np. śledzenie statusu przesyłki w czasie rzeczywistym), wydajne operacje magazynowe, skuteczna dostawa, a następnie wsparcie sprzedaży w sklepie (w tym zarządzanie ekspozycją i dostępnością towaru) stanowią o przewadze konkurencyjnej podmiotów, które potrafią zaoferować taki poziom oferty.

Inteligentna logistyka DIY jako strategiczny element ekspansji

Rosnąca świadomość uczestników rynku zmienia percepcję logistyki, która przestaje być postrzegana wyłącznie w kategoriach kosztu, a coraz częściej jest rozumiana jako źródło przewagi strategicznej. Sieci handlowe i producenci DIY oczekują przy tym od operatorów logistycznych kompleksowej obsługi — od kompletacji zamówień, przez zarządzanie zwrotami, po rozwiązania cross-border i dropshipping, które umożliwiają sprzedaż w modelu omnichannel. Branżowi eksperci podkreślają, iż bez stabilnej i wydajnej logistyki niemożliwa jest skuteczna ekspansja na globalne rynki offline ani online.

– Dziś nie wystarczy już planować sezonu w prostym cyklu wiosna–lato. Pogoda, popyt i zachowania klientów potrafią zmieniać się dynamicznie, a to wymaga zupełnie innego podejścia do zarządzania łańcuchem dostaw i dystrybucji – mówi Juliusz Pakuński.

W praktyce oznacza to nową jakość współpracy z sieciami handlowymi DIY. Partner odpowiedzialny za obsługę łańcucha dostaw musi być zdolny do zrealizowania dużej liczby jednostkowych zamówień Przykładem może być rynek niemiecki, gdzie czołowi operatorzy logistyczni są w stanie w ciągu jednego tygodnia obsłużyć dostawy pojedynczych palet choćby do 200 placówek sprzedażowych. Jednocześnie niezbędna jest elastyczność pozwalająca na obsługę zamówień z kanału online kierowanych bezpośrednio do klientów końcowych. Łącznie z dostawami do sklepów stacjonarnych składają się one na znaczące wolumeny operacyjne.

Nowa mapa dostawców i rola technologii

W ujęciu makroekonomicznym Polska, mimo globalnych zawirowań, pozostaje relatywnie silnym rynkiem, wykazującym większą odporność i dynamikę rozwoju niż wiele gospodarek Europy Zachodniej. Jednocześnie także na polskim rynku DIY widoczne są istotne zmiany w strukturze podaży. Tradycyjnie mocne, europejskie marki coraz częściej konkurują dziś z producentami z Chin i Indii, którzy oferują zaawansowane technologicznie produkty — od robotów ogrodowych po elektronarzędzia — w bardzo konkurencyjnych cenach. To przesunięcie geograficzne w źródłach zaopatrzenia zwiększa znaczenie logistyki jako obszaru wymagającego wysokiej precyzji w zarządzaniu frachtem, terminowością i stabilnością dostaw. Równolegle, patrząc w perspektywie 2026 roku, coraz wyraźniej rysuje się zmiana w samym procesie zakupowym napędzana rozwojem sztucznej inteligencji.

– Wchodzimy w erę, w której o wyborze produktu coraz częściej decydować będzie sztuczna inteligencja i agenci AI analizujący parametry techniczne oraz opinie i doświadczenia konsumenckie. To może w przyszłości osłabić pozycję tradycyjnych marketplace’ów na rzecz rozwiązań direct-to-consumer, gdzie logistyka będzie musiała być jeszcze bardziej zintegrowana z zapytaniem algorytmu – mówi Juliusz Pakuński.

Kierunki rozwoju i wyzwania w 2026 r.

Przyszły rok oznacza dalszy wzrost złożoności rynku DIY, na którym operatorzy logistyczni będą musieli łączyć efektywność kosztową z bardziej zaawansowanymi usługami. Technologie cyfrowe, lepsze narzędzia predykcyjne i rosnąca automatyzacja będą kluczowe, ale nic nie zastąpi doświadczenia i zdolności operacyjnych zdobytych w praktyce. Dochodzi do tego rosnąca rola zobowiązań korporacyjnych w obszarze ESG. Sieci handlowe coraz częściej wymagają raportowania śladu węglowego, co sprawia, iż zrównoważony transport przestaje być opcją, a staje się standardem.

– Operacje logistyczne muszą być skalowalne, odporne na wahania popytu i dopuszczać szybką reakcję na zmieniające się wymagania rynkowe. Rosnące znaczenie sprzedaży omnichannel oraz integracja platform marketplace z systemami operacyjnymi zmieniły sposób funkcjonowania rynku DIY. Ten sektor przez najbliższe lata pozostanie jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się obszarów handlu i łańcucha dostaw, co kluczowym tematem czyni partnerstwo z operatorami logistycznymi oferującymi kompleksowe rozwiązania. Dziś nie wygrywa ten, kto ma najniższą cenę, ale ten, kto potrafi dostarczyć stabilność, przewidywalność i realne wsparcie biznesu w zmiennym otoczeniu – podsumowuje Juliusz Pakuński.

Idź do oryginalnego materiału