Lovol wchodzi w zupełnie nowy segment ciągników

2 godzin temu

Chińskie producent Lovol nie poprzestaje na ciągnikach dużych i mocnych. Do oferty trafia także ciągnik, który może spodobać się właścicielom winnic oraz plantacji, czy gospodarzących na znacznych pochyłościach – izodiametryczny F3070.

Czas, w którym marka Goldoni należała do grupy Lovol nie był specjalnie długi. Działo się to w okresie od 2015 do 2021 roku. Był za to bardzo owocny. o ile ktoś pamięta, jak wyglądały chińskie ciągniki sprzed dekady, a miał niedawno okazję sprawdzić, jak sprawy mają się teraz, to wie, iż zmieniło się wiele.

Dziesięć lat temu choćby nieduży ciągnik o mocy 25-50 KM nie zachęcał do wejścia w dłuższą współpracę. Maksimum ustępstw w zamian za niską cenę najczęściej prowadziło do trwałego zespolenia ciągnika z prostym pługiem do śniegu i lejkiem. Zaś przez większość czasu ciągnik stał, czy jak kto woli, był w gotowości. Teraz coraz częściej możemy zobaczyć małe ciągniki chińskich marek, gdzie przoduje Lovol, normalnie pracujące chociażby w służbach miejskich i to nie tylko zimą, bo trzeba, ale przez cały rok. Co więcej, Chińczycy idą po więcej.

Ciągnik specjalizowany – izodiametryczny

Coś co jakiś czas temu raczej się nikomu nie śniło, staje się faktem. Chińskie firmy zaczynają pokazywać ciągniki o mocach ponad 250 KM, hybrydowe, elektryczne czy w końcu specjalizowane. Nie ma już mowy o tym, by skupiać się wyłącznie na prostych mechanicznych kilkudziesięciu koniach przykręconych do jako takiej skrzyni. Wiodące firmy takie jak Lovol, chcą przyciągać także klientów, którzy mają określone, wyspecjalizowane wymagania, bowiem jak firma chce się liczyć na arenie międzynarodowej, to musi mieć zróżnicowaną ofertę.

Ciągnik Lovola zyskał wiele usprawnień w stosunku do modelów Goldoni, fot. GS

Ale do tego potrzebna jest wiedza, czasem gromadzona latami, a w przypadku ciągników „łamanych” na równych kołach nikt nie ma więcej doświadczenia niż firmy włoskie. Stąd też zakup włoskiej firmy wydawał się być adekwatnym rozwiązaniem. Z tym, iż długo nie było widać efektów tegoż zakupu. Przynajmniej nie o ile chodzi o wprowadzenie nowych produktów, widoczny był za to postęp w dziedzinie wzornictwa, jakości wykonania, ergonomii i podejścia do małych ciągników w ogóle. Teraz Lovol, wprowadza (póki co na rynki poza UE) swój pierwszy nowoczesny model ciągnika izodiametrycznego.

Lovol F704-3 (seria F3070)

Nie da się ukryć tego, iż F3070 czy też F704-3, jak jest oznaczany na niektórych rynkach, to konstrukcja mocno bazująca na ciągnikach Goldoni. Przede wszystkim serii Maxter 70RS i młodszym E60. Czy jest to zatem efekt inżynierii znaczkowej? Zdecydowanie nie. Włoskie ciągniki są maszynami znacznie lżejszymi: 1,6-1,8 t, podczas gdy podstawowy Lovol F3070 waży 2130 kg, inny jest też oczywiście silnik. W miejsce jednostki VM Motori zainstalowany został rodzimy silnik 3E22, jest to jednostka Xinchai, spełniająca normę emisji Stage V, którą często można spotkać chociażby w wózkach widłowych. Pojemność to 2,2 l, która przypada na trzy cylindry. Do tego głowica z dwoma zaworami na cylinder, układ wtryskowy CR-Bosch, oraz DOC i DPF dla spełnienia norm. Moc to 70 KM, zaś moment wynosi 250 Nm w zakresie 1600-1800 obr/min.

Silnik 3E22 Xinchai, fot. Xinchai

Na jednym z portali aukcyjnych, firma dystrybuująca te silniki podkreśla, iż jednostka została przetestowana przez lokalne centrum testujące silniki, uzyskując przebiegi rzędu 10 tys. mth bez unieruchamiających usterek i potrzeby naprawy. Producent zaś deklaruje interwał wymiany oleju co 500 mth, zaś potrzebę serwisu filtra cząstek co 5000 h. Nieźle, choć gorzej jest z dotarciem do jakichś namacalnych wyników badań.

Póki co model F3070/F704-3 nie będzie dostępny na naszym rynku, fot. GS

Więcej przełożeń

Wracając do ciągnika. To co jest tożsame z modelami Goldoni, to oczywiście skrzynia biegów, czyli tak naprawdę serce i kręgosłup każdego ciągnika, w tym przypadku 16×16 z prędkościami pełzającymi. To absolutne minimum o ile mamy mówić o ciągniku tej klasy i dobrze, iż w końcu pojawiło się to w ofercie chińskiego producenta, bowiem wcześniejsze propozycje zbudowane w oparciu o tradycyjne modele ze skrzyniami 9×9 czy 12×12 nie do końca mogły przemawiać do plantatorów czy posiadaczy winnic.

Prędkość jazdy od 0,1-30 km/h powinna zadowolić większość. Co ważniejsze, inżynierowie z Lovola przeprojektowali układ dźwigni od biegów – te powędrowały z okolic między nogami w znacznie bardziej dogodne miejsce, jakim są błotniki (z prawej biegi, z lewej zakresy), oraz pojawił się rewers przy kierownicy.

Rozkład dźwigni oraz przełączników, fot. GS

Skoro jesteśmy przy wygodzie, to również na prawym błotniku znajdziemy dźwignie od sterowania hydrauliką (3 sekcje z tyłu) oraz panel EHR – bowiem ten mały ciągnik jest w niego wyposażony, a także przyciski od wypalania filtra. Natomiast na błotniku lewym jest pokrętło od sterowania komputerem oraz przyciski od wyboru trybu skrętu (ciągnik ma 4 koła skrętne). o ile chodzi o hydraulikę, to bazę stanowi zębata pompa o wydatku 50 l/min, zaś tylny podnośnik poradzi sobie z 900 kg na ramieniu 610 mm. Póki co kilka wiadomo odnośnie dodatkowych opcji jak ładowacz, kabina czy chociażby większy wydatek na pompie, co z pewnością byłoby dobrze odebrane przez europejskiego klienta. Ciągnik jest w tej chwili promowany w Azji oraz na wybranych rynkach, gdzie obowiązuje norma Stage V.

Idź do oryginalnego materiału