Rekordowe ceny miedzi i srebra powodują, iż znajdująca się w Lubinie siedziba KGHM Polska Miedź wraz otaczającym go miastem ma szansę wyjść ze stagnacji lat siedemdziesiątych minionego wieku. Dla rozwoju miasta i firmy konieczna jest przebudowa przestarzałego systemu komunikacyjnego z resztą kraju. Region ten uzyska większe znaczenie przez lokalizację filii wyższych uczelni górniczych w Lubinie.
Aktualnie wysokie ceny miedzi, srebra i innych produktów KGHM Polska Miedź w Lubinie są dla wszystkich w kraju dobrą wiadomością. Zyskuje na tym miedziowy kombinat, bo ma fundusze na niezbędne inwestycje, zyskuje państwo w podatkach, zyskują pracownicy mający gwarancje zatrudnienia i wzrostu zarobków.
Rekordy na giełdzie
Według raportów z 26 grudnia 2025 roku, ceny srebra na giełdzie w Szanghaju wzrosły do rekordowego poziomu około 80-85 dolarów za uncję. W tym samy dniu ceny na giełdzie tej wzrosły o 4,7 procent, osiągając po raz pierwszy poziom 100 tys. juanów, czyli 14 270 dolarów za tonę, co oznacza ogromną premię w stosunku do rynków amerykańskich. Na London Metal Exchange wzrosły one również do rekordowego poziomu 12 282 dolarów za tonę.
Kanadyjscy, australijscy i amerykańscy analitycy zgodnie potwierdzają, iż nie jest to krótkotrwała sytuacja spowodowana spekulacjami, ale trwały trend powstały na skutek rywalizacji wielkich mocarstw, która będzie trwała jeszcze przez długie lata. Dochody, które zapewnia miedziowe zagłębie, warto zainwestować w jego modernizację, która cywilizacyjnie zatrzymała się w latach siedemdziesiątych minionego wieku.
Awans i degradacja
Lubin, w czasach kiedy odkryto tu złoża rud miedzi, srebra i wielu jeszcze innych metali było zaniedbanym miasteczkiem liczącym około 3 tysiące mieszkańców. Od chwili podjęcia inwestycji górniczych i hutniczych związanych z eksploatacją tego złoża i hutniczą rafinacją jego produktów, gwałtownie wzrastało zaludnienie miasta. Działo się to wszystko dzięki funduszom inwestycyjnym KGHM, który aby zapewnić sobie kadrę fachowców, budował osiedla z pełnym ich socjalnym wyposażeniem oraz zadbał o linie komunikacyjne z najbliższą Legnicą i Głogowem oraz z Wrocławiem, jako centrum naukowym i administracyjnym.
To wszystko działo się w latach siedemdziesiątych minionego wieku. Zmodernizowano poniemieckie drogi i linie kolejowe. Miasto rozbudowano i w 1996 roku osiągnęło ono szczytową ilość mieszkańców w liczbie 83 490 osób. Od tego momentu, aż do dziś trwa regres ludnościowy miasta.
Według danych z 2024 roku miasto zamieszkiwało 67 155 osób. Jest to spadek o blisko 15 procent w ciągu ostatnich 30 lat. Statystycznie w dużym przybliżeniu odpowiadałoby spadkowi urodzeń i ujemnemu bilansowi demograficznemu w skali kraju. Jednak siedziba KGHM w tym mieście zatrudniająca w całym regionie około 34 tysiące pracowników, winna oddziaływać w przeciwnym kierunku.
Zastój inwestycyjny
Spadek liczby mieszkańców wynika z wielu powodów, wśród których wpływ krajowego deficytu demograficznego wydaje się być najmniej istotny. Jednym z powodów jest przejście w latach dziewięćdziesiątych KGHM na warunki gospodarki rynkowej i zaniechanie inwestycji infrastrukturalnych bezpośrednio nie związanych z procesem produkcyjnym. Okazało się wtedy, iż miasto zostało wybudowane na potrzeby przemysłu miedziowego i zasadniczo bez jego wsparcia popada w powolną degradację.
Krajowe peryferia komunikacyjne
Przybywające tu zagraniczne delegacje na imprezy o znaczeniu międzynarodowym nie mogą się nadziwić, iż firma o tak wielkim znaczeniu na świecie, zajmuje tak skromne pomieszczenia i znajduje się na krajowych peryferiach komunikacyjnych.
Co do siedziby KGHM, aktualnie wysokie dochody umożliwiają jej rozbudowę w nowoczesnej formie. To tylko wizerunkowo poprawić może sytuację miasta i jego infrastrukturę komunikacyjna z resztą kraju, która, kilka zmieniła się od czasów zakończenia II wojny światowej. W prostej linii odległość Lubina od Wrocławia wynosi 50 km. Przyśpieszony podmiejski pociąg pokonuje tę odległość okrężna drogą przez Legnicę w czasie godzina i piętnaście minut. Podobnie bezpośrednie połączenie drogowe ze stolicą województwa,, autobus pospieszny przebywa w godzinę i 45 minut.
Naukowa prowincja
Z drugiej strony firma, mająca globalne znaczenie, jest położona na głębokiej prowincji Dolnego Śląska mimo bliskiej odległości od Wrocławia. Jedyną specjalistyczną szkołą dla potrzeb KGHM jest Technikum nr 1 im. Bolesława Krupińskiego, które przygotowało dotąd do zawodu około 10 tys. absolwentów. Są jeszcze szkoły średnie i nic więcej. Nie ma żadnej filii wyższej uczelni górniczej na co firma i miasto w pełni z zasługują. Tego rodzaju uczelnie wspierałyby procesy mechanizacji, automatyzacji i cyfryzacji przemysłu miedziowego i z tego powodu były by tu przyjęte z otwartymi rękami.
Propozycje
Od dawna w środowiskach zawodowych KGHM formułowane są postulaty utworzenia tutaj krajowego centrum związanego z przetwórstwem miedzi jako produktu końcowego poprzez mniejsze firmy produkujące druty miedziane, rury, kształtki kable i inne tego rodzaju produkty. Od strony srebra wskazane było by powołanie Polskiego Banku Srebra z siedzibą w Lubinie. Jego kapitał mógł by być stworzony przez KGHM odkładając co roku na przykład 10 procent sprzedawanego metalu przez kilka kolejnych lat (o wartości ok. 400 mln dolarów), tworząc jeden z najbogatszych banków w kraju. KGHM nie musiałby w tej sytuacji pożyczać z innych banków pieniądze na inwestycje.
Również należałoby rozpatrzeć możliwości lokalizacyjne dla przemysłu zbrojeniowego. W połowie mijającego roku zaniedbania komunikacyjne dostrzegł też wojskowy portal – mundurowy.pl , który zwraca uwagę na potrzebę autostrady lub drogi szybkiego ruchu na trasie Wrocław – Lubin, bezpośredniej linii szybkiej kolei typu metro powierzchniowe, lotnisko pasażerskie i inne tego rodzaju ulepszenia komunikacyjne.
Adam Maksymowicz

16 godzin temu







