Rola stref gastronomicznych zmieniła się w ostatnich latach tak, jak zmieniły się same centra handlowe. Wraz ze zmianą zwyczajów zakupowych i przejściem części klientów do sklepów internetowych, najlepsze i najbardziej nowoczesne centra handlowe kładą dziś silny nacisk na oferowanie klientom doświadczenia związanego z wizytą w centrum. Strefy gastronomiczne pełnią w tym wymiarze bardzo istotną rolę. Wynika to z jednej strony ze społecznego charakteru tych stref, ale też z nowych oczekiwań klientów i sposobów spędzania czasu w centrach – pisze dla Omnichsannelnews.pl Łukasz Lorencki, Asset Manager w NEPI Rockcastle
Rola food courtów i food halli ewoluowała z funkcji wspomagającej, do roli głównego „destination point”. Współczesny klient nie odwiedza galerii tylko po to, by kupić konkretny produkt, ale by spędzić czas w atrakcyjnym otoczeniu, spotkać się ze znajomymi, skorzystać z oferty rozrywkowej. Tym samym strefy gastronomiczne przestały być jedynie miejscem konsumpcji, a zaczęły pełnić rolę hubów do spotkań, pracy, relaksu. Myślę, iż możemy śmiało powiedzieć, iż gastronomia staje się dziś sercem nowoczesnych obiektów typu mixed-use i dominującą przewagą konkurencyjną.
Rozwarstwienie rynku
Obserwujemy dziś wyraźne rozwarstwienie rynku. Z jednej strony mamy duże, dominujące centra regionalne, takie jak np. Bonarka, które stają się przedmiotem ogromnego zainteresowania najemców gastronomicznych. Z drugiej – mniejsze obiekty o średnim profilu zmagają się ze spadkiem odwiedzalności i trudnościami w komercjalizacji stref gastronomicznych, często ograniczając się do zaledwie 1-2 podstawowych konceptów. W pierwszym przypadku – dużych, nowoczesnych centrów – strefy gastronomiczne często są również hubem dla dostawców, co sprawia, iż zarządcy reorganizują te przestrzenie, aby zapewnić wszystkim użytkownikom komfort korzystania z food court.

Patrząc na nasze obiekty w Polsce, np. na modernizację strefy gastronomicznej w Focus Mall w Zielonej Górze, widać, jak transformacja przestrzeni kulinarnej staje się kluczem do budowania lojalności klienta i wydłużania czasu jego pobytu. Podobne efekty będziemy prawdopodobnie obserwować w innych modernizowanych przez nas strefach gastronomicznych, np. przy przebudowie w Bonarce. Właściciele centrów inwestują w te przestrzenie, by ewoluowały od stref, które czasem przypominają przestrzeń stołówkową, w stronę unikalnych, kulinarnych doświadczeń, zachęcających klientów do ponownych odwiedzin.
Przebudowa strefy kulinarnej Bonarki – modelowy przykład przejścia od funkcjonalizmu do estetyki opartej na doświadczeniu
Dobrym przykładem odpowiedzi na potrzeby klienta i tworzenia unikalnych doświadczeń w centrum, jest przebudowa strefy kulinarnej centrum handlowego Bonarka. Ten projekt to modelowy przykład przejścia od funkcjonalizmu do estetyki opartej na doświadczeniu. Architekci postawili na styl „urban life” z wyraźnymi akcentami loftowymi, co jest bezpośrednią odpowiedzią na estetyczne oczekiwania współczesnych mieszkańców metropolii, przyzwyczajonych do wysokich standardów niezależnych restauracji i kawiarni. Zastosowanie naturalnych materiałów – drewna i wełny – w połączeniu z bogatą roślinnością, ma na celu przełamanie chłodu typowego dla wielkopowierzchniowych obiektów handlowych.
Kluczowym elementem modernizacji jest też wzrost powierzchni stolikowej o 30%, ale co ważniejsze – jej głęboka segmentacja. Nowoczesna strefa food court musi odpowiadać na trzy różne potrzeby: quick service dla osób ceniących czas i szybki posiłek, socializing – przestrzeń do wspólnego celebrowania posiłków ze znajomymi i rodziną oraz work & play – wydzielone strefy do pracy (co-working) i dedykowane przestrzenie zabaw dla najmłodszych.
Wskaźniki sukcesu
Czy gastronomia jest dziś narzędziem generowania obrotu, czy budowania czasu pobytu? Odpowiedź brzmi: oba te aspekty są nierozłączne. Najem powierzchni gastronomicznej pozostaje podstawowym źródłem dochodu dla właściciela, ale to właśnie inwestycja w „miękkie” czynniki – estetykę, roślinność, komfort akustyczny i różnorodność funkcji – sprawia, iż wskaźniki takie jak footfall, LFL (Like-for-Like) czy konwersja, utrzymują tendencję wzrostową.
Inwestycja w strefy restauracyjne odpowiadające potrzebom klienta, to nie tylko zmiana wystroju. To deklaracja zrozumienia współczesnego konsumenta, dla którego centrum handlowe stało się elementem miejskiego ekosystemu, a nie tylko miejscem zakupów. W świecie, w którym wszystko można kupić „jednym kliknięciem”, wygrywają miejsca, które oferują to, co nieuchwytne: atmosferę, relacje i unikalne doświadczenie.

Gastronomia nie tyle staje się, ile zawsze była, jednym z kluczowych elementów tenant mixu każdego dużego centrum handlowego. Dziś, w miarę wzrostu roli oferty rozrywkowej w centrum, to znaczenie tylko rośnie. Z tego właśnie powodu tak wiele centrów handlowych już zainwestowało albo w najbliższym czasie zainwestuje w modernizację stref gastronomicznych, tak by korzystanie z nich było jak najbardziej komfortowe.
Autorem komentarza jest Łukasz Lorencki, Asset Manager w NEPI Rockcastle.

2 godzin temu