Dzięki 4 miliardom złotych bezzwrotnych dotacji i pożyczek z Funduszu Modernizacyjnego w Polsce ma powstać blisko 200 bateryjnych magazynów energii. Czy, dzięki nowym zmianom przepisów, mogłoby powstać ich pięć razy więcej?
Bateryjne magazyny energii, te kolokacyjne, współpracujące z lokalnymi OZE i znacznie większe systemowe stand-alone, mające wesprzeć system elektroenergetyczny w bilansowaniu podaży i popytu, zyskują na znaczeniu. Dlaczego? Producenci energii z OZE w Polsce, mimo zasady pierwszeństwa dostaw (choć może i z tego z powodu), narzuconej przez Komisję Europejską mierzą się z presją co raz niższych, a choćby ujemnych cen, wynikającą z dużej podaży energii. Zwłaszcza latem, kiedy konkurują ze sobą farmy wiatrowe i fotowoltaiczne. Muszą wstrzymywać produkcję, bo w wyniku nadpodaży mogłoby doprowadzić do blackoutu, całego systemu elektroenergetycznego.
4 miliardy złotych, ale wparcia na co?
Mimo spadających cen baterii, będących kluczowym składnikiem technologii, BESS, są one ciągle zbyt drogie. Odpowiedzią rynkową na lukę inwestycyjną, poza wsparciem z aukcji rynku mocy, organizowanych przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne, mają być rządowe/unijne dotacje.
Budżet programu „Magazyny energii elektrycznej i związana z nimi infrastruktura dla poprawy stabilności polskiej sieci elektroenergetycznej” wynosił do 4,15 miliarda złotych, z czego 90 procent, czyli 3,735 miliarda złotych przeznaczono na bezzwrotne dotacje, a 415 milionów złotych na preferencyjne niskooprocentowane pożyczki. Dofinansowanie oferowano do budowy jednostek o mocy nie mniejszej niż 2 MW oraz pojemności nie mniejszej niż 4 MWh.
Wsparcie obiecano na bateryjne magazyny zintegrowane z OZE, ładujące bezpośrednio energię z tych jednostek wytwórczych (collocated) oraz podłączone bezpośrednio do krajowego system elektroenergetycznego (stand-alone). Środki pochodzą z unijnego Funduszu Modernizacyjnego zasilanego z sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w ramach systemu handlu emisjami, tzw. EU-ETS, czyli de facto z rachunków płaconych przez ostatecznych konsumentów.
Kto rządzi w rankingu?
Trudno się dziwić, iż dotacyjny program o wartości ponad 4 miliardów złotych cieszył się dużym zainteresowaniem inwestorów, nie tylko branżowych. Urzędnicy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki i Wodnej, operatora programu rekomendowali wypłatę dotacji dla 171 firm i udzielenie 11 pożyczek.
W sumie wpłynęło aż 630 wniosków na około 27,6 miliarda złotych, z czego 25,4 miliarda złotych dotyczyło bezzwrotnych dotacji, a 2,2 miliardów złotych na preferencyjne pożyczki. Trudno się dziwić, skoro refundacja miała wynosić do 45 procent kosztów inwestycji. Dofinansowanie mogło wzrosnąć o 10 punktów procentowych w przypadku średniego przedsiębiorstwa i o 20 punktów procentowych w przypadku pomocy na rzecz średniej firmy. Więcej podmiotów nie skorzysta ka z tych preferencji
Beneficjenci podpisali już umowy. Biznes Alert sprawdził, na ile było to możliwe (bo NFOŚiGW nie podaje numerów NIP beneficjentów i wnioskodawców), kto z tego dotacyjnego programu nie miał szansy skorzystać. Sporządziliśmy (anty)ranking pod względem wartości projektu, a kwoty, jakby powiedział Klasyk, w TOP10 są bardzo masywne.
Kto tym rządzi?
Na dwóch pierwszych miejscach (anty)rankingu znalazły się spółki celowe PGE Polskiej Grupy Energetycznej, największego producenta energii elektrycznej w Polsce. Pierwsze zajęła PGE Inwest 14, należąca do PGE Energia Odnawialna, która wnioskowała o 470,1 milionów dotacji do budowy magazynu energii elektrycznej Żarnowiec, o wartości 1,28 miliarda złotych. Drugą lokatę w tym zestawieniu zajęła PGE Inwest 22, odpowiedzialna za budowę magazynu w Gryfinie, o wartości blisko 1,1 miliarda złotych, wnioskująca o 383,3 milionów złotych dofinansowania. Największym akcjonariuszem PGE, notowanej na warszawskiej giełdzie jest Skarb Państwa (60,9 procent).
Trzecie i czwarte miejsce w „rankingu wykluczonych” zajęła spółki należące do Solar-Technik, które liczyły łącznie na 627 milionów złotych dotacji na dwa magazyny energii Preżuchy Stare i Luboszyce, o mocach 186 MW.
Kolejne trzy miejsca zajmują spółki należące do dwóch udziałowców Barrallier Ltd. (60%), FR Investments Logistic Poland (40 procent), które zadeklarowały 2,1 miliardy złotych. Za nimi znalazła się firma NRG 20, należąca do Clifton Investment Holding 617 milionów złotych, planująca zainwestować. TOP10 zamykają spółki celowe R.Power, niezależnego producenta i dewelopera OZE, które planują budowę magazynów energii za 1,1 miliarda złotych.
Tomasz Brzeziński

1 dzień temu







