Majowa inflacja pod kontrolą. Pomogły żywność i paliwa

lewiatan.org 7 godzin temu
Zdjęcie: mariusz29


Komentarz Mariusza Zielonki, głównego ekonomisty Lewiatana

Majowa inflacja wyniosła 3,1% r/r, wobec 3,2% w kwietniu. To wynik lepszy od oczekiwań większości analityków i dobra wiadomość dla konsumentów. Żeby jednak zrozumieć, co naprawdę wydarzyło się z cenami, warto spojrzeć nie tylko na dane roczne, ale również na zmiany miesiąc do miesiąca.

A tutaj widać coś jeszcze ciekawszego. W maju ceny były o 0,3% niższe niż w kwietniu. Przy cenie ropy naftowej przekraczającej 100 dolarów za baryłkę taki wynik można uznać za zaskakująco dobry. Za miesięcznym spadkiem cen stoją przede wszystkim trzy grupy produktów.

Pierwsza to żywność. W maju ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o 1% niższe niż miesiąc wcześniej. W ujęciu rocznym wzrosły natomiast zaledwie o 0,5%. Na rynek trafia coraz więcej sezonowych warzyw i owoców, co tradycyjnie obniża ceny. Jednocześnie wyższe koszty transportu i droższa ropa przez cały czas nie przekładają się w dużym stopniu na ceny produktów spożywczych. To bardzo ważne, ponieważ żywność stanowi niemal 26% całego koszyka inflacyjnego. W praktyce to właśnie ta kategoria najmocniej przyczyniła się do tego, iż majowa inflacja okazała się niższa od prognoz.

Drugą kategorią są paliwa. Na pierwszy rzut oka sytuacja wygląda groźnie, ponieważ ceny paliw były o 12,3% wyższe niż w maju 2025 r. Trzeba jednak rozróżnić dane roczne od miesięcznych. W porównaniu z kwietniem ceny na stacjach praktycznie się nie zmieniły i były niższe jedynie o 0,1%. Program maksymalnych cen paliw obowiązujący przez cały maj skutecznie ograniczał wpływ drogiej ropy na ceny płacone przez kierowców. Wysoki wzrost roczny wynika głównie z tego, iż rok temu paliwa były wyjątkowo tanie. To przede wszystkim efekt bazy statystycznej, a nie nowy skok cen.

Majowe dane potwierdzają to, o czym mówimy od dwóch miesięcy. Uruchomienie programu CPN pomogło skutecznie ograniczyć rozlewanie się szok paliwowego na gospodarkę. To jednak nie jest koniec zagrożeń. Inflacja producentów, będąca często wskaźnikiem wyprzedzającym wzrost cen dla konsumentów wspina się co raz wyżej i szybciej. Całej sytuacji pomaga uspokojenie wzrostu wynagrodzeń. Polska gospodarka nie generuje dziś silnej wewnętrznej presji inflacyjnej. Realne wynagrodzenia przez cały czas rosną, ale coraz wolniej. Konsumenci są ostrożniejsi, a firmy mają ograniczone możliwości podnoszenia cen.

Dlatego inflacja bazowa, czyli wskaźnik nieuwzględniający cen żywności i energii, prawdopodobnie utrzymuje się w okolicach 3% i nie wykazuje w tej chwili tendencji do przyspieszania.

Więcej komentarzy ekonomicznych w serwisie społecznościowym X, na profilu naszego eksperta Mariusza Zielonki, https://x.com/MariuszZielon11

Konfederacja Lewiatan

Idź do oryginalnego materiału