W długi weekend ruch rośnie lawinowo. Więcej samochodów, więcej pośpiechu i… więcej ryzykownych decyzji. Kierowcy próbują „zdążyć”, omijają półrogatki, ignorują czerwone światło. Klasyka. Tyle iż tu nie ma powtórek – pociąg nie zahamuje jak auto.
Co warto zapamiętać?
- Czerwone światło = STOP. Bez wyjątków.
To nie sugestia. To bezwzględny zakaz wjazdu. - Nie jedź „za kimś”.
Efekt tłumu działa jak autopilot – skoro inni jadą, to ja też. Błąd. Na przejeździe myślisz sam. - Patrz i słuchaj.
Nowoczesne pociągi są ciche. Czasem usłyszysz je dopiero wtedy, gdy jest za późno. -
Zostaw miejsce za przejazdem.
Nie wjeżdżaj, jeżeli nie masz gdzie zjechać. Zablokowany przejazd to prosta droga do tragedii.
Majówka ma być przyjemnością, nie statystyką w raporcie. Jedna decyzja na przejeździe może zdecydować o wszystkim – o tym, czy wrócisz do domu.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak kończą się „te kilka sekund ryzyka”, zajrzyj do materiałów kampanii „Bezpieczny Przejazd”.
Źródło: PLK
Fot. PLK
Zobacz również:
Pośpiech kosztuje. Czasem więcej, niż myślisz
Efekt „tłumu” na przejazdach – kiedy inni kierowcy przejmują kontrolę nad Twoją decyzją

3 tygodni temu








