- Faktem jest, iż mamy jedno z najtańszych paliw w Europie (...). o ile chodzi o turystykę paliwową, analizujemy to bardzo dokładnie, jesteśmy też w kontakcie z naszymi partnerami po stronie europejskiej - powiedział minister energii Miłosz Motyka. Odniósł się w ten sposób do obaw, iż na stacjach w Polsce mogą masowo tankować m.in. kierowcy z Niemiec, gdzie ceny paliw są dziś wyższe niż u nas.
Maksymalne ceny paliw. Rząd nie wyklucza dalszych kroków

Zgodnie z zapowiedzią rządu od 31 marca na stacjach obowiązują urzędowe stawki maksymalne za paliwo. Minister energii Miłosz Motyka zapewnił na wtorkowej konferencji prasowej, iż jeżeli rząd zauważy, iż turystyka paliwowa "faktycznie zaburza podaż na naszych stacjach", to "nie wykluczamy ograniczenia w zakresie sprzedaży paliw dla obcokrajowców albo terytorialnego, albo na terenie całego państwa".
- Mechanizm ceny maksymalnej nie jest wbrew jakiejkolwiek branży czy jakiemukolwiek przedsiębiorcy. Jest po to, by kontrolować sytuację, po to, by obniżki podatków z budżetu Polaków przełożyły się bezpośrednio na obniżki cen benzyny na stacjach - powiedział Motyka.
Miłosz Motyka o nowych cenach paliw. "Pewnie będą się jeszcze zmieniać"
Polityk podkreślił, iż wspomniany mechanizm wprowadzono również po to, aby "po drodze nikt z pośredników czy spekulantów, co najgorsze, nie zarabiał". Dodał, iż "taka sytuacja miała przecież miejsce w przeszłości, gdy obniżka podatków nie zawsze przekładała się na obniżkę ceny na stacjach".
- Zagwarantowaliśmy to ceną maksymalną, codziennie wyliczaną. Codziennie będzie publikowane obwieszczenie ministra energii w tej sprawie - podkreślił Motyka. - Oczywiście nikt z nas nie ma wpływu na to, co się stanie na Bliskim Wschodzie, ale będziemy analizowali, będziemy podejmowali decyzję i takie działania, które pomogą polskim kierowcom - zapewnił.
ZOBACZ: Niższe ceny paliw w Polsce wkrótce. Minister wskazał konkretną godzinę
Jak zaznaczył, według niego "ceny pewnie będą się jeszcze zmieniać, bo sytuacja jest ekstraordynaryjna i wyjątkowa". - To jest największy globalny kryzys cen paliw, największy kryzys na rynku ropy naftowej od ponad 50 lat - ocenił Motyka.
Maksymalne ceny paliw. Będą kary za ich nieprzestrzeganie
- To jest największy program ochronny w zakresie kryzysu, tego jak chronić portfele obywateli przed skutkami globalnego cen paliw w całej Europie. Polska podjęła w tym zakresie najmocniejsze, najbardziej masywne działania - powiedział.
W poniedziałek minister energii określił maksymalne ceny paliw. We wtorek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł.
ZOBACZ: "Kaprys polityków". Tusk krytycznie o wojnie na Bliskim Wschodzie
Cena maksymalna ogłaszana przez ministra energii obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego. Zgodnie z przepisami resort energii będzie codziennie publikował obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw.
Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


2 godzin temu

















