
Za wzrost inflacji w największym stopniu odpowiadały ceny paliw. W ujęciu rocznym ceny paliw i smarów wzrosły do 8,6 proc., podczas gdy miesiąc wcześniej notowano spadek o 7,8 proc. względem poprzedniego roku. Szczególnie wyraźnie podrożał olej napędowy – o 16,4 proc. rok do roku – oraz benzyna, której ceny wzrosły o 5,7 proc.
Z danych GUS wynika, iż to właśnie wzrost cen paliw w największym stopniu podbił marcowy wskaźnik inflacji.
Mimo iż przez sytuację geopolityczną globalne ceny surowców wzrosły, nie przełożyło się to na inflację cen energii. Jak zwracają uwagę eksperci z Santander Bank Polska, pozostała ona na poziomie 3,9 proc. w skali roku, czyli poziomie niezmienionym od lutego. Wskazują, iż nie powinno to dziwić, bo ceny energii są ustalane w wielu przypadkach na podstawie taryf.
– Dzięki obniżce stawki VAT oraz akcyzy na paliwa inflacja cen paliw może w kwietniu lekko się obniżyć. Należy jednak oczekiwać, iż przez większą część roku ceny paliw pozostaną wyższe niż w 2025 r. Szacujemy, iż obniżka podatków na paliwa przez rząd obniża wskaźnik inflacji CPI o 0,8 pkt proc. Zakładamy obecnie, iż obniżka pozostanie w mocy do końca roku – komentują analitycy banku Santander.
Towary i usługi drożeją szybciej
W marcu przyspieszył także wzrost cen w innych kategoriach. Ceny towarów wzrosły do 2,2 proc. rok do roku, wobec 1,0 proc. w lutym. Z kolei ceny usług zwiększyły się do 5,5 proc. w skali roku.
W ujęciu miesięcznym wzrosty cen odnotowano w większości kategorii. Najbardziej podrożał transport – o 8,2 proc. – oraz odzież i obuwie, gdzie ceny wzrosły o 4,7 proc. Według Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, wzrost cen w przypadku ubrań to efekt sezonowy przez wprowadzanie nowych kolekcji do sprzedaży.
Po wyłączeniu cen żywności i energii inflacja bazowa wzrosła do ok. 2,6-2,7 proc. rok do roku. W ocenie ekonomistów oznacza to stopniowy wzrost presji cenowej w gospodarce, choć wciąż pozostaje ona umiarkowana.
Ceny żywności stabilne
Na tle innych kategorii wyróżnia się stabilizacja cen żywności. W marcu nie odnotowano istotnych zmian w tej grupie produktów. Ekonomiści banku Santander zwracają uwagę, iż w przypadku większości produktów w kategorii żywności obserwowano stabilizację lub niewielką zmianę cen.
Najbardziej potaniały oleje i tłuszcze, o 2,9 proc. w skali miesiąca. Chodzi tu zarówno o oleje roślinne, jak i masło. Wcześniej ta kategoria silnie rosła.
– Obniżyły się również ceny warzyw, o 0,7 proc. w skali miesiąca, co jest pokłosiem mocnych krajowych zbiorów w zeszłym roku. Mocno spadły ceny ogórków (16.2 proc. miesiąc do miesiąca), które wcześniej wyraźnie drożały. Ceny cukru spadły natomiast o 9,7 proc. w ujęciu miesięcznym – podają eksperci Santandera.
Inflacja blisko górnej granicy celu NBP
Marcowy odczyt inflacji przesunął wskaźnik w okolice górnej granicy celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 proc. ą1 pkt proc.
Wzrost cen był powiązany m.in. z sytuacją na rynkach surowcowych, w tym ze wzrostem cen ropy i gazu.
– Dalsze losy inflacji, tak w Polsce, jak i na całym świecie, są mocno niepewne. Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie grozi rozlaniem się inflacji po wszystkich obszarach gospodarki. Podjęte przez rządy wielu państw działania obniżajcie ceny paliw, w tym także w Polsce, niewątpliwie wpłyną w kwietniu na spadek cen w kategorii „transport”. To ściągnie wskaźnik CPI w na niższe poziomy – wstępnie w Polsce w okolice 2,5 proc. rok do roku. Aby jednak inflacja trwale powróciła do niższych poziomów, potrzebne jest zakończenie wojny i przywrócenie transportu przez cieśninę Ormuz, a szczególności powrót większej podaży ropy naftowej i gazu – mówi Monika Kurtek.
Stopy procentowe bez większych wahań?
Zdaniem ekonomistów obecna sytuacja ogranicza przestrzeń do obniżek stóp procentowych, ale też nie stanowi wyraźnego sygnału do ich podwyższania. W efekcie Rada Polityki Pieniężnej może w najbliższych miesiącach przyjąć strategię czekania i obserwować dalszy rozwój sytuacji.
– Dość gwałtowny wzrost wskaźnika CPI w marcu nie pozwala na kolejne obniżki stóp procentowych (choć przestrzeń i tak była tu już niewielka), ale jednocześnie nie jest też powodem do reakcji w drugą stronę. Rada ma przed sobą kilka miesięcy trwania w postawie „wait and see”, i w zależności od tego jak będzie się dalej rozwijać sytuacja w II poł. roku nie można wykluczyć (na ten moment) żadnego ze scenariuszy. Najbardziej prawdopodobne wydaje się jednak utrzymywanie stóp na obecnym poziomie – dodaje ekonomistka z Banku Pocztowego.
Prognozy wskazują, iż w kolejnych miesiącach inflacja może utrzymywać się w pobliżu 3 proc., choć ważnym czynnikiem ryzyka są ceny surowców energetycznych.
Polecamy także:
- Zmowa cenowa na rynku owoców. UOKiK ukarał skupy na ponad 1,5 mln zł
- AI w pracy przyspiesza. Już niemal połowa Polaków korzysta z niej regularnie
- Linie lotnicze apelują do UE o działania kryzysowe. Chodzi głównie o paliwo

2 godzin temu











