Masayoshi Son nie zamierza tonować nastrojów wokół sztucznej inteligencji. Podczas dorocznego walnego zgromadzenia akcjonariuszy SoftBanku szef japońskiego konglomeratu stwierdził, iż określanie obecnego boomu AI mianem bańki spekulacyjnej jest „bluźnierstwem przeciwko sztucznej inteligencji”. Jego zdaniem rynek znajduje się dopiero na początku technologicznej transformacji, której pełny potencjał nie został jeszcze ujawniony.
To kolejna odsłona strategii, którą Son konsekwentnie rozwija od kilku lat. SoftBank zwiększa zaangażowanie w sektor AI poprzez inwestycje w OpenAI, brytyjskiego projektanta układów Arm oraz infrastrukturę niezbędną do rozwoju nowej generacji systemów sztucznej inteligencji. Firma buduje centra danych w Stanach Zjednoczonych, przygotowuje podobne projekty w Europie i Japonii, a także uczestniczy w projekcie Stargate, którego celem jest rozwój infrastruktury AI na dużą skalę.
Son przekonuje, iż przyszłość AI będzie zależała nie tylko od samych modeli, ale przede wszystkim od dostępu do mocy obliczeniowej, energii i centrów danych. W tym kontekście SoftBank rozważa także inwestycję w Tokyo Electric Power (TEPCO), widząc szansę na rozwój infrastruktury energetycznej wspierającej centra danych w Japonii.
Jednocześnie przedsiębiorca zapowiedział rozwój robotyki. Według jego słów firma rozpoczęła już produkcję robotów w zakładzie określanym jako „physical AI factory”. Son twierdzi, iż SoftBank może być pierwszą organizacją na świecie, która na dużą skalę wykorzystuje roboty do produkcji kolejnych robotów.
Optymizm Sona nie jest nowością. W przeszłości przeżył zarówno pęknięcie bańki internetowej, jak i załamanie wycen spółek technologicznych po pandemii. Mimo to uważa, iż obecna rewolucja związana z AI może być wielokrotnie większa niż era dot-comów. W ostatnich miesiącach właśnie dzięki inwestycjom związanym ze sztuczną inteligencją wartość rynkowa SoftBanku znacząco wzrosła, a sam Son ponownie znalazł się w centrum zainteresowania inwestorów.
68-letni miliarder deklaruje, iż nie planuje wycofywać się z biznesu. Jego celem pozostaje rozwój tzw. sztucznej superinteligencji, którą definiuje jako system choćby 10 tys. razy inteligentniejszy od człowieka. Jak podkreślił podczas spotkania z akcjonariuszami, najważniejsze zmiany dopiero nadejdą.

2 godzin temu








