Maszyniści zapowiadają protest po tragedii w Sokolnikach Suchych

1 godzina temu
Zdjęcie: Pijany kierowca za swoje zachowanie odpowie przed sądem (fot. bezpieczny-przejazd.pl)


Maszyniści mają w piątek, 11 września, przejeżdżać przez przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nieprzekraczającą 20 km/h. Do udziału w akcji wezwał Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. Protest jest reakcją na tragiczną katastrofę w Sokolnikach Suchych.

Ambasadorzy Bezpieczeństwa rozdają ulotki i przypominają kierowcom o zadach bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych (fot. M. Pabiańska | PKP PLK)

Związkowcy chcą w ten sposób ponownie zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa na skrzyżowaniach dróg z liniami kolejowymi. Akcja ma rozpocząć się o północy i potrwać przez całą dobę.

Maszyniści chcą zwrócić uwagę na bezpieczeństwo

Leszek Miętek podkreślił, iż środowe zdarzenie nie jest odosobnionym przypadkiem. Zdaniem przedstawicieli związku liczba wypadków na przejazdach od lat pozostaje poważnym problemem, mimo modernizacji infrastruktury kolejowej i dużych nakładów na rozwój transportu szynowego.

Miętek ocenił, iż po ostatniej tragedii została przekroczona granica, po której konieczne są zdecydowane działania. Związkowcy od dłuższego czasu zabiegają m.in. o poprawę zabezpieczeń przejazdów oraz bardziej stanowcze egzekwowanie przepisów wobec kierowców ignorujących sygnalizację i zakazy wjazdu.

Przedstawiciele środowiska maszynistów zwracają uwagę, iż choćby prawidłowa reakcja osoby prowadzącej pociąg często nie pozwala uniknąć zderzenia. Ze względu na dużą masę składu i długą drogę hamowania maszynista ma znacznie mniejsze możliwości reakcji niż kierowca samochodu.

Przez przejazdy z prędkością 20 km/h

W ramach protestu Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce zaapelował do prowadzących pociągi, aby w piątek od godz. 00:00 do 23:59 ograniczali prędkość na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h.

Jeżeli apel spotka się z szerokim odzewem, akcja może wpłynąć na czasy przejazdów i punktualność części pociągów. Jej głównym celem ma być jednak zwrócenie uwagi opinii publicznej oraz instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na skalę zagrożeń występujących na przejazdach.

Śledczy zakończyli czynności na miejscu katastrofy w Sokolnikach. Co wiadomo?

Protest po katastrofie w Sokolnikach Suchych

Bezpośrednim impulsem do protestu była katastrofa, do której doszło w środę w Sokolnikach Suchych w powiecie przysuskim. Pociąg InterCity relacji Lublin Główny – Szczecin zderzył się tam z samochodem ciężarowym.

Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca ciężarówki wjechał na przejazd mimo nadawanego czerwonego sygnału. W wyniku zderzenia wykoleiła się lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony. Jedna z pasażerek zmarła w szpitalu, a kilka osób zostało poważnie rannych.

Po katastrofie głos w sprawie bezpieczeństwa zabrał również wójt gminy Wieniawa Krzysztof Sobczak. Samorządowiec wskazywał na potrzebę ponownej analizy zabezpieczeń przejazdów znajdujących się na terenie gminy, w tym możliwości zastosowania rogatek.

Zapowiadany przez maszynistów protest ma być kolejnym sygnałem, iż po tragedii w Sokolnikach Suchych dyskusja o bezpieczeństwie na przejazdach kolejowo-drogowych będzie jednym z najważniejszych tematów dla branży kolejowej.

Idź do oryginalnego materiału