MATIF, CBoT: Cena pszenicy spadła na początku tygodnia pod presją zaczynających się zbiorów w USA

1 godzina temu
Zdjęcie: Cena pszenicy, kukurydzy


Cena pszenicy na giełdach towarowych: Początek tygodnia przyniósł spadki na światowych rynkach zbóż. Choć najnowszy raport Crop Progress Departamentu Rolnictwa USA (USDA) ukazał się tradycyjnie już po zamknięciu poniedziałkowej sesji zasadniczej, to same oczekiwania rynku i świadomość ruszających kombajnów za oceanem skutecznie schłodziły giełdowe parkiety. Presja związana z napływem nowego ziarna zaczyna dyktować warunki, wyznaczając kierunek, w jakim podąża cena pszenicy.

Amerykańska Krajowa Służba Statystyki Rolnej (NASS) przedstawiła bilans zaawansowania prac polowych na koniec maja 2026 roku. Raport ten, opublikowany późnym wieczorem naszego czasu, przyniósł pierwsze w tym sezonie oceny kondycji kukurydzy i soi oraz oficjalne potwierdzenie, iż żniwa zbóż ozimych w USA właśnie wystartowały.

Zamknięcie sesji: MATIF pod presją CBOT i olbrzymich zapasów

Poniedziałkowa sesja na kluczowych giełdach towarowych przyniosła spadki notowań większości kontraktów na zboża. Na rynku wyraźnie widać klasyczną zależność – nastroje wyznaczane na giełdzie w Chicago (CBOT) błyskawicznie i bezpośrednio przenoszą się na pozostałe parkiety, w tym na paryski MATIF. Co ważne, zbożom nie pomogło wczorajsze gwałtowne odbicie na rynku ropy.

  • CBOT dyktuje warunki: Kontrakty na pszenicę i kukurydzę w Chicago zamknęły się na minusie, reagując na zbliżające się zaopatrzenie w nowe ziarno oraz dobre tempo siewów upraw jarych w USA. Ten niedźwiedzi sentyment natychmiast uderzył w notowania w Europie.
  • Cień olbrzymich zapasów: Spadki cen są potęgowane przez fundamentalny fakt: kończący się sezon upływa pod znakiem olbrzymich zapasów zbóż na świecie. Świadomość, iż rynek wciąż dysponuje dużymi rezerwami starego ziarna, drastycznie ogranicza potencjał do kontynuacji wcześniejszych wzrostów i zmusza inwestorów do szybkiej wyprzedaży kontraktów w obliczu nadchodzących zbiorów.
  • Ropa wspiera tylko rzepak: Co ciekawe, na początku tygodnia odnotowaliśmy duże odbicie cen ropy naftowej na rynkach światowych. Wyższe wyceny tego surowca nie zdołały jednak pociągnąć za sobą zbóż ani soi. Jedynym beneficjentem tego ruchu na giełdzie MATIF okazał się rzepak, który jako surowiec do produkcji biodiesla zareagował na impuls z rynku paliw i zamknął sesję na plusie, odrywając się od spadkowego trendu.

Kukurydza i soja – siewy na ukończeniu

Kampania siewna głównych upraw w Stanach Zjednoczonych przebiega bez większych zakłóceń, wyprzedzając historyczne średnie, co stanowiło kolejny argument dla giełdowych niedźwiedzi.

  • Kukurydza zbliża się do finale: W 18 kluczowych stanach obsiano już 93% planowanego areału (wobec 92% średniej pięcioletniej). Co ważniejsze, na polach wzeszło już 76% roślin. USDA po raz pierwszy oceniło stan kukurydzy – aż 67% zasiewów znajduje się w kondycji dobra lub doskonałej.
  • Dynamiczny postęp w soi: Siewy soi osiągnęły poziom 87%, co oznacza wyraźne przyspieszenie względem średniej wieloletniej (80%). Wschody odnotowano na 65% pól, a pierwsza ocena kondycji wypadła bardzo solidnie – 66% upraw zakwalifikowano jako Good lub Excellent.

Cena pszenicy pod presją postępów żniwnych w USA

Najwięcej uwagi przyciąga jednak sektor zbożowy. Świadomość, iż na południu USA ruszyły już pierwsze kombajny, ciążyła notowaniom przez cały poniedziałek, a wieczorny raport USDA tylko te fakty przypieczętował.

Jak ukształtuje się cena pszenicy w obliczu słabych ocen kondycji?

Podczas gdy siewy pszenicy jarej zbliżają się do końca (94% zaawansowania), stan zbóż ozimych w USA pozostaje fatalny. Proces kłoszenia osiągnął już 87% areału. Jednak kluczowym czynnikiem dla handlowców był fakt, iż w południowych stanach na dobre ruszyły już pierwsze, lokalne żniwa – w Teksasie zebrano 23% upraw, co przełożyło się na 5% zaawansowania w skali kraju (wobec 3% średniej wieloletniej).

Problem tkwi w jakości upraw, która do tej pory mocno podgrzewała nastroje na giełdach. Tylko 26% amerykańskiej pszenicy ozimej oceniono jako dobrą lub doskonałą. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku wskaźnik ten wynosił aż 52%. Z kolei aż 44% zasiewów znajduje się w stanie słabym lub bardzo słabym – to pokłosie dotkliwych niedoborów wilgoci m.in. w Kansas czy Teksasie.

Mimo tak fatalnych ocen kondycji ozimin, sam fakt fizycznego pojawienia się nowego ziarna sprawił, iż rynkowa cena pszenicy zaczęła spadać jeszcze zanim USDA oficjalnie opublikowało raport. Handlowcy zaczęli realizować zyski ze wcześniejszych wzrostów, a presja podażowa związana z początkiem zbiorów – nałożona na wysokie zapasy końcowe starego sezonu – tradycyjnie studzi rozgrzany rynek terminowy na przełomie sezonów.

Co dalej? Rynek czeka na najważniejsze raporty

Obecna stabilizacja warunków pogodowych w USA pozwala na sprawne kończenie siewów, jednak bilans wilgotnościowy gleby wciąż pozostawia wiele do życzenia – deficyty wody w podglebiu notowane są na blisko 40% powierzchni uprawnej.

Inwestorzy na rynku rolnym powinni już teraz zaznaczyć w kalendarzach datę 30 czerwca 2026 roku. To właśnie wtedy USDA opublikuje strategiczne raporty dotyczące ostatecznego areału krajowych zasiewów oraz zapasów magazynowych, które ostatecznie zdefiniują fundamenty popytowo-podażowe dla giełdy w Chicago na nadchodzący sezon.

Źródło: Analiza własna na podstawie USDA, Euronext-Paryż, CBoT

Idź do oryginalnego materiału