Miniony tydzień nie był łaskawy dla notowań zbóż i rzepaku na paryskiej giełdzie Euronext. W ujęciu tygodniowym dominowały spadki, choć piątkowa sesja przyniosła próbę obrony ważnych poziomów cenowych. Początek nowego tygodnia przyniósł jednak wyraźne odbicie – w poniedziałek 21 września na MATIF rosły ceny pszenicy, kukurydzy i rzepaku.
MATIF odbija po przecenie. Pszenica, kukurydza i rzepak znów w góręRynek pozostaje jednak pod silnym wpływem kilku przeciwstawnych czynników. Z jednej strony postępują zbiory, a spadki cen ropy ograniczają wsparcie dla rynku oleistych. Z drugiej przez cały czas utrzymuje się napięcie geopolityczne w regionie Morza Czarnego, które nie pozwala inwestorom całkowicie zignorować ryzyka po stronie podaży i handlu.
Ubiegły tydzień zakończył się przewagą spadków
Piątkowa sesja 18 września przyniosła próbę stabilizacji notowań, ale nie wystarczyła, aby odwrócić bilans całego tygodnia.
W skali tygodnia zarówno zboża, jak i rzepak na Euronext zakończyły handel na minusie.
Presja była widoczna również na innych światowych parkietach. Inwestorzy reagowali przede wszystkim na sytuację na rynku energii, postępy zbiorów oraz informacje dotyczące popytu eksportowego.
Nie bez znaczenia pozostawała także aktywność funduszy inwestycyjnych, które za oceanem redukowały część pozycji na rynku surowców rolnych.
Rzepak bronił poziomu 545 euro za tonę
Jednym z ważniejszych punktów ubiegłego tygodnia była sytuacja na rynku rzepaku.
Listopadowy kontrakt na paryski rzepak zdołał utrzymać się w okolicach 545 euro za tonę, które rynek traktował jako istotną strefę wsparcia.
Negatywnie na oleiste oddziaływały spadające ceny ropy naftowej. Zapowiedzi zwiększenia eksportu surowca przez Arabię Saudyjską pogłębiły przecenę na rynku energii, co pośrednio ograniczyło atrakcyjność biopaliw i wywarło presję również na rzepak.
Silniejszą przecenę powstrzymywała jednak sytuacja podażowa w Europie.
Europejski bilans nasion oleistych pozostaje relatywnie napięty, co ogranicza przestrzeń do gwałtownych spadków cen rzepaku.
Francja gwałtownie zbiera kukurydzę
Na rynku kukurydzy coraz większe znaczenie mają postępy zbiorów we Francji.
Według danych FranceAgriMer, do 14 września zebrano już 27 proc. areału kukurydzy, podczas gdy średnia wieloletnia dla tego okresu wynosi zaledwie około 5 proc.
Tak szybkie tempo prac polowych jest efektem sprzyjającej pogody.
Większa dostępność ziarna z nowych zbiorów zwiększa jednak presję podażową, szczególnie w krótkim terminie. Mimo tego kontrakt na kukurydzę na MATIF zdołał odbić od okolic 260 euro za tonę.
Pszenica zeszła w stronę 240 euro za tonę
Słabszy tydzień zanotowała także pszenica.
Notowania na Euronext przesunęły się w kierunku 240 euro za tonę. Jednym z czynników ograniczających wzrosty było słabsze tempo eksportu.
Rynek zwracał uwagę m.in. na niższe tygodniowe wysyłki ze Stanów Zjednoczonych oraz przeciągające się rozmowy dotyczące przetargów importowych w Pakistanie.
Dodatkowo na rynku wciąż obecna była presja ze strony podaży z bieżących zbiorów.
Morze Czarne przez cały czas pozostaje rynkowym ryzykiem
Choć fundamenty podażowe wywierają presję na ceny, inwestorzy nie ignorują sytuacji geopolitycznej.
Region Morza Czarnego pozostaje jednym z najważniejszych czynników ryzyka dla światowego handlu zbożem.
Każde pogorszenie bezpieczeństwa transportu morskiego, ograniczenie działalności portów czy problemy logistyczne mogą gwałtownie przełożyć się na notowania pszenicy i kukurydzy.
To właśnie napięcie pomiędzy dużą podażą a geopolitycznym ryzykiem powoduje, iż rynek pozostaje bardzo zmienny.
Poniedziałek przyniósł wyraźne odbicie
Po słabym poprzednim tygodniu początek handlu 21 września przyniósł zmianę nastrojów.
W nocnej części sesji w Chicago rosły najważniejsze kontrakty rolne.
Pszenica zyskała 1,33 proc., kukurydza wzrosła o 1,04 proc., a soja podrożała o 0,54 proc.
Odbicie gwałtownie pojawiło się również w Paryżu.
Na Euronext:
kukurydza wzrosła o 3,50 euro/t, czyli 1,33 proc., do 267,50 euro/t,
pszenica podrożała o 2,25 euro/t, czyli 0,93 proc., do 243,75 euro/t,
natomiast rzepak zyskał 2,50 euro/t, czyli 0,45 proc., osiągając 552,25 euro/t.
Ropa w dół, zboża w górę
Co ciekawe, poniedziałkowe wzrosty surowców rolnych pojawiły się mimo dalszej przeceny na rynku ropy.
Notowania Brent i WTI traciły około 2 proc., co teoretycznie powinno pozostawać czynnikiem ograniczającym wzrosty oleistych.
Rynek rolny tym razem reagował jednak przede wszystkim na wcześniejszą przecenę i próbę odbudowania pozycji przez inwestorów.
Mocniejszy złoty może ograniczać efekt wzrostów
Dla polskiego rynku ważnym elementem pozostaje także kurs walut.
W poniedziałek złoty umacniał się wobec euro i dolara. USD/PLN znajdował się w okolicach 3,7924, a EUR/PLN około 4,3532.
Mocniejsza krajowa waluta może częściowo ograniczać pozytywny wpływ wzrostów notowań na Euronext na ceny oferowane w polskich skupach.
Dla eksporterów silniejszy złoty oznacza bowiem pogorszenie konkurencyjności cenowej polskiego ziarna na rynkach zagranicznych.
Czy ceny w skupach się ustabilizują?
Poniedziałkowe odbicie na giełdach daje rynkowi pierwszy pozytywny sygnał po słabszym tygodniu, ale nie oznacza jeszcze trwałej zmiany trendu.
W najbliższych dniach inwestorzy będą obserwować przede wszystkim tempo zbiorów kukurydzy, dane eksportowe, sytuację na rynku ropy, aktywność funduszy oraz rozwój wydarzeń w rejonie Morza Czarnego.
Dla polskich rolników najważniejsze będzie jednak to, czy wzrosty utrzymają się wystarczająco długo, aby przełożyć się na wyższe stawki w krajowych punktach skupu. Na razie rynek wysyła sygnał stabilizacji, ale przez cały czas pozostaje bardzo podatny na gwałtowne zmiany.

1 godzina temu




![Spadek zbiorów warzyw gruntowych. Jak zmienią się ceny w skupach i na giełdach? [RAPORT GUS]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2026/09/ceny-warzyw-raport-gus.png)









