
Mercosur a kryzys w rolnictwie coraz częściej łączą się w pojmowaniu Brukseli. Komisja Europejska widzi narastające napięcie. Co więcej, wszystko na to wskazuje, iż ma świadomość, iż umowa handlowa z Ameryką Południową uderzy w europejskich producentów żywności. Czy właśnie dlatego sięga po miliardy euro i próbuje kupić polityczne poparcie?
Bruksela wie, iż bez Włochów nie dopnie porozumienia UE-Mercosur. Stąd ruch wyprzedzający i tuszujący Mercosur a raczej pewny kryzys w rolnictwie europejskim. Stąd też proponuje wcześniejsze otwarcie środków dla rolnictwa. Te pieniądze mają uspokoić nastroje, zanim zapadną ostateczne decyzje. Czy to się uda? Czy Włochy prawidłowo odczytają tę grę?
Dlaczego Mercosur stał się politycznym problemem?
Umowa UE z krajami Mercosur od początku budzi skrajne emocje. Z jednej strony europejski przemysł widzi w niej ogromną szansę. Mianowicie producenci samochodów, maszyn oraz chemikaliów mają mieć łatwiejszy dostęp do południowoamerykańskich rynków. To właśnie tam Bruksela liczy na wzrost eksportu towarów wysoko przetworzonych.
Z drugiej strony europejskie rolnictwo widzi zagrożenie. Wszystko przez to, iż otwarcie rynku UE wpuści tytaj żywność z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju, a także Boliwii. Rolnicy obawiają się napływu taniego mięsa, drobiu i surowców rolnych. Dlatego Mercosur a kryzys w rolnictwie staje się realnym scenariuszem, a nie polityczną abstrakcją.
45 mld euro jako sygnał ostrzegawczy
W ostatnich dniach Komisja Europejska zdecydowała się na ruch, który nie jest przypadkowy. Ściśle mówiąc, oferuje wcześniejszy dostęp do 45 mld euro z przyszłego budżetu rolnego. Te pieniądze nie są nowe, ale ich przyspieszenie ma znaczenie polityczne i psychologiczne.
Co więcej, Bruksela przedstawia ten krok jako gwarancję stabilności i gotowości na… kryzysy. Czyli ma świadomość, iż umowa uderzy w europejskich rolników. Czyżby więc była to próba pokazania rolnikom, iż ich interesy pozostają w centrum uwagi? Jednocześnie to jasny sygnał, iż ryzyko napięć na wsi Komisja chce załagodzić miliardami euro.
Włochy jako klucz do większości
Dzisiaj w całej układance szczególną rolę odgrywają Włochy. Bez ich poparcia porozumienie z Mercosurem może utknąć. Rzym znajduje się pod silną presją własnego lobby rolniczego, które otwarcie sprzeciwia się umowie.
Dlatego miliardy euro stały się narzędziem politycznym. Bruksela liczy, iż finansowe obietnice pomogą przeciągnąć Włochy na swoją stronę. To właśnie tam rozstrzyga się, czy kompromis okaże się możliwy, czy też sprzeciw rolników przeważy.
Europejscy rolnicy widzą problem
Ursula von der Leyen ma się w najbliższy piatek (9 stycznia 2026) spotkać z premier Włoch — Giorgia Meloni. Jednocześnie właśnie w piątek zostanie podjęta ostateczna decyzja, czy opracowywana od ćwierćwiecza umowa zostanie sfinalizowana. jeżeli Rzym ostatecznie poprze umowę UE-Mercosur, do jej podpisania dojdzie już 12 stycznia.
Tyczasem europejscy rolnicy walczą. Na 8 stycznia br. protesty przeciwko podpisaniu tej umowy zapowiada Powszechny Związek Rolników (ABS). Ściśle mówiąc, jedno z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w regionie Antwerpii (rondo w Wommelgem Autolei), będzie zablokowane od godziny 11:00. Akcja planowana jest również we Flandrii Wschodniej na rondzie turbo w pobliżu Euro-Silo w Gandawie. Natomiast we Flandrii Zachodniej, traktory będą blokować rondo nad autostradą A11, zlokalizowane przy Aziëlei w Zeebrugge, do godziny 22:00.
Także Niemcy bedą protestować we czwartek w Mecklenburgii na autostradzie.

Mercosur a kryzys w rolnictwie to fakt dostrzegany przez rolników choćby z tych państw UE, których politycy są za umową handlową UE-Mercosur
fot. zrzut ekranu
Natomiast włoscy i polscy rolnicy zaplanowali protesty na piątek — 9 stycznia 2026.

Plakat informujący o proteście rolników w Mediolanie
fot. zrzut ekranu
Mercosur a kryzys w rolnictwie w praktyce
Dla producentów rolnych Mercosur a kryzys w rolnictwie nie są hasłem, ale realnym zagrożeniem. Rolnicy widzą różnice w standardach produkcji, kosztach i regulacjach. Obawiają się, iż europejski rynek nie wytrzyma presji importu.
Już teraz nie tylko produkcja i światowy eksport wołowiny argentyńskiej, ale także wieprzowiny brazylijskiej są coraz większe. Oba kraje przebojem zdobywają i zyskują na kolejnych rynkach zbytu. Sprzyjają temu korzystne warunki finansowe: niższe koszty pasz, obfite zbiory zbóż, bardziej przewidywalny poziom kosztów niż np. w Europie oraz korzystny kurs walutowy dla eksporterów zapewniają stabilną rentowność.
Jednocześnie dostrzegają, iż Bruksela próbuje zrównoważyć interesy przemysłu i wsi. Pytanie jednak brzmi, czy pieniądze wystarczą, aby zatrzymać narastające obawy i sprzeciw wobec umowy.
Mercosur a kryzys w rolnictwie — czy pieniądze wystarczą?
Na końcu wszystko sprowadza się do jednego pytania. Mercosur a kryzys w rolnictwie to połączenie, które chyba dostrzega Komisja Europejska. Chyba właśnie dlatego sięga po 45 mld euro i próbuje kupić rolników i polityczny spokój.
Nie jest jednak pewne, czy rolnicy i rządy głownych państw stanowiących 35% ludności UE dadzą się uspokoić tymi pieniędzmi. Podkreślmy — to nie są dodatkowe pieniądze, ale możliwość wcześniejszego ich uruchomienia. Pula w kieszeni jest stała, tylko można ją wcześniej wydać, a potem…
Bruksela może stanąć przed jeszcze większym konfliktem. Najbliższe tygodnie pokażą, czy pieniądze przekonają Włochy i uspokoją wieś, czy też widmo kryzysu okaże się silniejsze niż budżetowe miliardy.

1 miesiąc temu




![Mocznik droższy o 220 zł. Jakie są dziś ceny nawozów w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/02/24/h_690382_1280.webp)









