Złoto, srebro i platyna wyraźnie drożeją podczas środowej sesji. Inwestorzy reagują na spadek cen ropy, osłabienie dolara oraz informacje o postępach w rozmowach dotyczących Cieśniny Ormuz. Na rynku nie ma jednak jeszcze potwierdzenia zawarcia porozumienia, a o dalszym kierunku notowań mogą zdecydować dane z amerykańskiego rynku pracy.
5 sierpnia 2026 roku około godz. 12.30 czasu polskiego złoto spot kosztowało około 4150-4180 dolarów za uncję, zależnie od dostawcy kwotowań. Kontrakty terminowe w USA przekraczały natomiast 4200 dolarów i rano dochodziły do 4235 dolarów. Oznacza to, iż psychologiczna granica została pokonana na rynku futures.
Srebro drożało o ponad 3 proc., do 61,3-61,8 dolara za uncję. Platyna była wyceniana w przedziale 1760-1780 dolarów, pozostając w pobliżu najwyższych poziomów od połowy czerwca. W górę szedł również pallad.
Nadzieje związane z Ormuz obniżają ceny ropy
Najważniejszym impulsem dla rynków są doniesienia o postępie w negocjacjach dotyczących przywrócenia swobodnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział we wtorek w CNBC, iż porozumienie może zostać osiągnięte „dzisiaj lub jutro”. Sekretarz stanu Marco Rubio potwierdził postęp w rozmowach, zaznaczając jednak, iż nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń.
Associated Press informuje, iż rozważany wariant przewiduje oddzielne trasy dla statków wpływających do Zatoki Perskiej i ją opuszczających. Część szlaku miałaby pozostawać pod kontrolą Iranu, a część pod nadzorem Omanu. Jednocześnie ewentualne porozumienie może zależeć od zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów.
Rynek zachowuje więc ostrożność. We wtorek statek handlowy zgłosił trafienie niezidentyfikowanym pociskiem w pobliżu cieśniny. Nie zniknęło również ryzyko ponownego załamania negocjacji – wcześniejsze ustalenia w sprawie żeglugi nie przyniosły trwałej normalizacji.
Mimo tych zastrzeżeń inwestorzy zaczęli wyceniać możliwość spadku geopolitycznej premii w cenach energii. Kontrakty na ropę Brent zakończyły wtorkową sesję przeceną o 5,3 proc., na poziomie 79,36 dolara za baryłkę, najniższym od 13 lipca.
Tańsza ropa pomaga złotu przez kanał inflacyjny
Na pierwszy rzut oka deeskalacja konfliktu powinna ograniczać popyt na złoto jako bezpieczną przystań. Tym razem większe znaczenie ma jednak kanał inflacyjny. Spadek cen ropy zmniejsza ryzyko utrwalenia wysokiej inflacji, a tym samym osłabia argumenty za kolejną podwyżką stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
Fed 29 lipca pozostawił stopę funduszy federalnych w przedziale 3,50-3,75 proc. Decyzja zapadła stosunkiem głosów 9 do 3 – troje członków FOMC opowiedziało się za podwyżką o 25 punktów bazowych. Pokazuje to, iż perspektywa dalszego zacieśniania polityki pieniężnej pozostaje realna.
Po spadku cen ropy rynek terminowy oceniał prawdopodobieństwo wrześniowej podwyżki na nieco poniżej 60 proc., wobec około 67-70 proc. na początku tygodnia. Rentowność dziesięcioletnich obligacji USA obniżyła się w okolice 4,60 proc., natomiast indeks dolara utrzymywał się blisko sześciotygodniowego minimum, w pobliżu 99,85 pkt.
Dla metali niewypłacających odsetek jest to korzystna kombinacja: słabszy dolar zmniejsza ich cenę dla nabywców posługujących się innymi walutami, a niższe rentowności ograniczają koszt alternatywny utrzymywania kruszcu.
Złoto wspierają banki centralne, ale obraz funduszy ETF jest mieszany
Środowy wzrost wpisuje się w próbę odbudowy notowań po silnej korekcie z początku roku. Według World Gold Council średnia cena złota w drugim kwartale wyniosła 4506 dolarów za uncję, o 8 proc. mniej niż w rekordowym pierwszym kwartale.
Najważniejszym długoterminowym filarem popytu pozostają banki centralne. W drugim kwartale kupiły one 288,9 tony złota, wobec zaledwie 56,5 tony w pierwszych trzech miesiącach roku. Zakupy były jednocześnie o 62 proc. większe niż rok wcześniej.
Nie wszystkie elementy bilansu popytu są jednak równie mocne. Globalne fundusze ETF zabezpieczone złotem odnotowały w drugim kwartale odpływ 44,8 tony, a popyt inwestycyjny ogółem uległ zmniejszeniu o 46 proc. rok do roku. W ostatnich tygodniach poprawiła się aktywność części inwestorów azjatyckich, ale nie zmienia to faktu, iż przepływy do ETF-ów pozostają podatne na zmiany oczekiwań dotyczących stóp procentowych.
Srebro korzysta z rajdu, choć fotowoltaika zużywa go oszczędniej
Srebro ponownie zachowuje się bardziej dynamicznie niż złoto. Wynika to z mniejszej płynności rynku oraz podwójnej roli metalu – inwestycyjnej i przemysłowej.
Silver Institute prognozuje, iż w 2026 roku globalny rynek srebra pozostanie w deficycie szósty rok z rzędu. Niedobór podaży ma wynieść około 67 mln uncji. Jednocześnie instytut przewiduje wzrost fizycznego popytu inwestycyjnego o 20 proc., do 227 mln uncji.
Obraz popytu przemysłowego jest bardziej złożony, niż sugerowałaby sama ekspansja fotowoltaiki. Producenci paneli ograniczają ilość srebra wykorzystywanego w pojedynczym ogniwie i częściowo zastępują je innymi materiałami. W efekcie Silver Institute spodziewa się w tym roku spadku przemysłowego zużycia srebra o około 2 proc., mimo dalszego rozwoju centrów danych, elektroniki, motoryzacji i energetyki odnawialnej.
Platyna z trwałym deficytem podaży
Platyna pozostaje jednym z najmocniejszych metali w ujęciu rocznym. Rynek może w 2026 roku odnotować czwarty kolejny deficyt, szacowany w tej chwili na około 297 tys. uncji.
Poprawę koniunktury dobrze pokazują wyniki Valterra Platinum. W pierwszym półroczu przychody spółki wzrosły o 93 proc., do 81,8 mld randów, a EBITDA zwiększyła się ponad czterokrotnie, do 33,4 mld randów. Produkcja rafinowana metali z grupy platynowców wzrosła o 25 proc.
Valterra wskazuje także na możliwy wzrost wykorzystania platynowców w infrastrukturze energetycznej dla centrów danych, między innymi w ogniwach paliwowych. Na obecnym etapie jest to jednak perspektywiczny kierunek rozwoju, a nie główne źródło bieżącego popytu.
Rynek czeka na ADP i piątkowe payrollsy
O godz. 14.15 czasu polskiego zostanie opublikowany raport ADP o zatrudnieniu w amerykańskim sektorze prywatnym w lipcu. Jeszcze ważniejszy będzie piątkowy raport Departamentu Pracy, zaplanowany na godz. 14.30.
Słabsze dane mogłyby dodatkowo ograniczyć oczekiwania na wrześniową podwyżkę stóp, osłabić dolara i pomóc złotu spot w trwałym wyjściu powyżej 4200 dolarów. Mocny wzrost zatrudnienia oraz wynagrodzeń ponownie zwiększyłby natomiast presję na Fed i mógłby uruchomić realizację zysków na rynku metali.
Środowy ruch ma więc solidne uzasadnienie makroekonomiczne, ale opiera się częściowo na oczekiwaniu na porozumienie, którego jeszcze nie podpisano. Dopóki nie pojawią się konkretne ustalenia dotyczące Cieśniny Ormuz oraz nowe dane z rynku pracy, podwyższona zmienność złota, srebra i platyny prawdopodobnie się utrzyma.
Źródła: Associated Press, World Gold Council, Silver Institute, World Platinum Investment Council

3 godzin temu


![Nikt nie mówił, iż będzie łatwo. Dajmy Mai Chwalińskiej czas [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a72338b31f392_82333907.jpg)


