Rynek metali szlachetnych w ostatnich miesiącach przechodzi wyraźne przegrupowanie. Po dynamicznym rajdzie, który wyniósł złoto – a zwłaszcza srebro – na nowe historyczne maksima, oba metale weszły w fazę korekty. Nie wynika ona z istotnego pogorszenia fundamentów długoterminowych, ale z gwałtownej zmiany otoczenia makroekonomicznego po wybuchu wojny z Iranem. Wzrost cen energii, umocnienie dolara, wyższe oczekiwania inflacyjne oraz powrót scenariusza dłuższego utrzymywania wysokich stóp procentowych w USA stworzyły trudniejsze warunki dla aktywów niegenerujących dochodu.
W pigułce:
- Za krótkoterminową słabość metali szlachetnych odpowiada przede wszystkim inflacja napędzana przez ceny ropy, a nie czynniki geopolityczne. Wzrost cen energii wzmacnia dolara i utrwala scenariusz dłuższego utrzymywania wysokich stóp procentowych.
- Korekta złota ma charakter cykliczny, a nie strukturalny – długoterminowe fundamenty pozostają nienaruszone.
- Korekta srebra ograniczyła nadmierne pozycjonowanie spekulacyjne, jednak jego perspektywy pozostają bardziej wrażliwe ze względu na zależność od popytu przemysłowego i przepływów inwestycyjnych.
- Złoto pozostaje silniejszym wyborem strategicznym, podczas gdy srebro – jako metal o wyższej zmienności – oferuje większy potencjał wzrostu, ale również wyższe ryzyko spadków.
Cena złota spadła do najniższego poziomu od trzech tygodni, a presja sprzedażowa nasiliła się po przełamaniu wsparcia w okolicach 4 650 USD. najważniejsze jest jednak to, iż w tej chwili to rosnące ceny ropy – a nie napięcia geopolityczne – odgrywają dominującą rolę. Przy notowaniach ropy Brent powyżej 111 USD rynek koncentruje się na inflacyjnych konsekwencjach drożejącej energii. W warunkach utrzymującego się wzrostu gospodarczego w USA, wspieranego m.in. przez inwestycje związane ze sztuczną inteligencją, Rezerwa Federalna nie ma pilnej potrzeby obniżania stóp procentowych. Dodatkowym źródłem niepewności są publikacje wyników części spółek z grupy „Magnificent Seven” oraz posiedzenie FOMC, które realizowane są tego samego dnia.
W krótkim terminie uwaga rynku pozostaje skupiona na sektorze energii. Notowania ropy Brent utrzymują się powyżej 111 USD, a brak postępów w odblokowaniu Cieśniny Ormuz – gdzie blokady ze strony USA i Iranu niemal całkowicie wstrzymały transport – podtrzymuje napięcia podażowe. Ostrzeżenia dotyczące skali globalnych niedoborów surowców energetycznych nasilają się, a napięta sytuacja na rynku paliw rafinowanych już wypycha ceny oleju napędowego i paliwa lotniczego w kierunku 200 USD za baryłkę. Kluczowym krótkoterminowym czynnikiem wzrostowym dla metali pozostaje ewentualne odblokowanie cieśniny i spadek cen ropy.
Złoto: korekta nie zmienia długoterminowego trendu
Na początku roku jako Saxo nie wykluczaliśmy, iż cena złota może osiągnąć 6 000 USD do końca roku. Od tego czasu korekta o około 1 500 USD od szczytu na poziomie 5 595 USD zmieniła jednak zarówno ścieżkę, jak i tempo tego scenariusza. W krótkim terminie wzrost cen ropy i wynikający z niego szok inflacyjny wzmacniają dolara oraz przesuwają w czasie oczekiwania na luzowanie polityki monetarnej, co ogranicza atrakcyjność złota.
Nie oznacza to jednak zmiany trendu. Konflikt geopolityczny stanowi przeszkodę w krótkim terminie, ale nie podważa fundamentów rynku. Czynniki, które napędzały wzrosty w ostatnich dwóch latach, pozostają aktualne, a w niektórych przypadkach choćby się wzmocniły.
Ryzyko stagflacji utrzymuje się, m.in. w związku z kryzysem energetycznym i jego wpływem na ceny oraz aktywność gospodarczą. Zadłużenie fiskalne przez cały czas rośnie, a choć dominująca rola dolara jako waluty rezerwowej nie jest bezpośrednio zagrożona, widoczny jest trend dywersyfikacji rezerw przez część banków centralnych i instytucji państwowych. W tym procesie złoto pozostaje naturalną alternatywą.
W przeciwieństwie do większości surowców złoto pełni przede wszystkim funkcję pieniężną. Wzrost cen nie prowadzi do istotnego spadku popytu, jak ma to miejsce w przypadku surowców przemysłowych. Popyt jubilerski może słabnąć, a banki centralne mogą spowolnić zakupy wraz ze wzrostem wartości posiadanych rezerw, jednak strukturalnie złoto pozostaje mniej wrażliwe na wysokie ceny niż inne metale.
Z technicznego punktu widzenia kluczowym poziomem wsparcia pozostaje 200-dniowa średnia krocząca w okolicach 4 250 USD. Dopóki ten poziom się utrzymuje, długoterminowy trend wzrostowy pozostaje nienaruszony.
Srebro: solidne fundamenty, ale większa wrażliwość
Sytuacja srebra jest bardziej złożona. Po dynamicznym rajdzie do styczniowych szczytów rynek znalazł się w stanie wyraźnego wykupienia. Ograniczona podaż fizyczna, silny popyt ze strony sektora fotowoltaiki oraz napływ kapitału spekulacyjnego – wzmocniony aktywnością inwestorów detalicznych – wyniosły ceny do poziomów wymagających bardzo sprzyjających warunków do ich utrzymania.
Korekta rozpoczęła się jeszcze przed eskalacją konfliktu, jednak wojna z Iranem przyspieszyła jej przebieg. Wyższe ceny ropy wzmocniły dolara, podniosły oczekiwania inflacyjne i oddaliły perspektywę obniżek stóp procentowych, co stworzyło mniej sprzyjające warunki dla metali szlachetnych. Srebro – jako bardziej zmienne i częściowo zależne od koniunktury gospodarczej – zareagowało silniejszym spadkiem.
Z perspektywy rynku była to jednak zdrowa korekta. Ograniczyła nadmierne pozycjonowanie spekulacyjne i zmniejszyła podatność na gwałtowne ruchy cenowe. Fundamenty pozostają wspierające. Według raportu World Silver Survey 2026 przygotowanego przez Metals Focus, rynek odnotuje szósty z rzędu rok deficytu podaży, a popyt przez cały czas przewyższa dostępne zasoby, co prowadzi do dalszego spadku zapasów nadziemnych. Malejące zapasy zwiększają podatność rynku na okresy niskiej płynności, większą zmienność cen i wyższe premie.
Dodatkowo silny popyt z Chin – zarówno ze strony sektora fotowoltaiki, jak i inwestorów indywidualnych – przez cały czas wspiera rynek, a obecny kryzys energetyczny może w dłuższym okresie sprzyjać inwestycjom w odnawialne źródła energii, zwiększając zapotrzebowanie na srebro.
Jednocześnie perspektywy srebra pozostają bardziej złożone niż w przypadku złota. Popyt przemysłowy jest wrażliwy na cykl koniunkturalny, a utrzymująca się wysoka inflacja i wolniejszy wzrost gospodarczy mogą ograniczać zużycie w sektorach takich jak elektronika czy produkcja przemysłowa. Również popyt inwestycyjny – najważniejszy dla utrzymania deficytu – bywa zmienny i może gwałtownie się odwrócić wraz ze zmianą sentymentu rynkowego.
To właśnie dlatego srebro pozostaje metalem o wyższej zmienności: oferuje większy potencjał wzrostu, ale wiąże się też z wyższym ryzykiem.
Złoto czy srebro? Różnice, które teraz mają znaczenie
Wraz z wygasaniem napięć geopolitycznych i stabilizacją łańcuchów dostaw energii złoto powinno ponownie korzystać z popytu o charakterze monetarnym, dywersyfikacji rezerw, obaw fiskalnych oraz utrzymującej się niepewności geopolitycznej. Jest mniej wrażliwe na cykliczne spadki popytu i mniej podatne na gwałtowne zmiany nastrojów inwestorów.
Srebro pozostaje atrakcyjne fundamentalnie, jednak jego perspektywy w większym stopniu zależą od kondycji popytu przemysłowego oraz aktywności inwestorów. Rynek może ponownie się zacieśnić, a w sprzyjającym scenariuszu makroekonomicznym srebro może ponownie przewyższać złoto pod względem stóp zwrotu. Droga ta będzie jednak prawdopodobnie bardziej zmienna.
Obecny stosunek ceny złota do srebra na poziomie około 62 sugeruje, iż srebro jest relatywnie drogie względem długoterminowej średniej w okolicach 70. Oznacza to, iż aby wyraźnie przewyższać złoto, potrzebny będzie nowy impuls – czy to w postaci dalszego ograniczenia podaży, silniejszego popytu przemysłowego, czy powrotu zainteresowania spekulacyjnego.
Hossa na rynku metali szlachetnych wydaje się więc raczej wstrzymana niż zakończona. Złoto pozostaje opóźnione, ale nie zatrzymane, a jego fundamenty pozostają silne. Srebro przez cały czas oferuje znaczący potencjał wzrostu, jednak po wcześniejszych nadmiarach pozostaje bardziej wrażliwe na czynniki makroekonomiczne i zmienność nastrojów inwestorów.
W praktyce oznacza to, iż złoto pozostaje kluczowym elementem alokacji strategicznej, natomiast srebro pełni raczej rolę taktyczną – z wyższym ryzykiem i potencjalnie wyższą stopą zwrotu.
O Autorze
Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank. Dołączył do grupy Saxo Bank w 2008 r.. Koncentruje się na dostarczaniu strategii i analiz globalnych rynków towarowych określonych przez fundamenty, nastroje rynkowe i rozwój techniczny. Hansen jest autorem cotygodniowej aktualizacji sytuacji na rynku towarów, a także zapewnia klientom opinie dotyczące handlu towarami pod marką #SaxoStrats. Regularnie współpracuje zarówno z mediami telewizyjnymi, jak i drukowanymi, w tym z CNBC, Bloomberg, Reuters, Wall Street Journal, Financial Times i Telegraph.

2 godzin temu




