Miedź idzie w górę po groźbie ceł USA. Rekordowe ceny zagrażają rynkowi

19 godzin temu


Ceny miedzi mogą wzrosnąć do 12 tys. dolarów za tonę w związku z rosnącym globalnym popytem i możliwością nałożenia ceł przez USA. Eksperci ostrzegają, iż droższa miedź wpłynie na koszty produkcji, zwłaszcza w sektorze aut elektrycznych, co może spowolnić gospodarkę.

Zdaniem przedstawicieli firm handlujących miedzią na świecie ceny tego surowca mogą wzrosnąć do 12 tys. dolarów za tonę w tym roku.

– Myślę, iż cena miedzi niedługo przekroczy 12 tys. dolarów – powiedział Kostas Bintas, szef działu metali i minerałów w Mercurii, międzynarodowej spółce handlującej surowcami.

Według Bintasa zwiększony import miedzi do USA zmienił układ sił w handlu tym metalem, który zwykle napędzają Chiny. W najbliższym czasie Stany Zjednoczone mają przyjąć import do 500 tysięcy ton miedzi, co stanowi ponad połowę całego amerykańskiego importu tego surowca z poprzedniego roku.

W maju 2024 roku cena miedzi na giełdzie w Londynie zbliżyła się do 11 tysięcy dolarów, a w tej chwili utrzymuje się na poziomie około 10 tysięcy dolarów.

Widmo kolejnych ceł

Firma inwestycyjna U.S. Global Investors podawała w swojej analizie, iż obecny popyt na miedź rośnie w obliczu przewidywanego do 2030 roku światowego niedoboru. Sytuację mogą pogorszyć możliwe amerykańskie cła. Analitycy Bloomberga, Steve Man i Peter Lau, twierdzą, iż ewentualne amerykańskie 25-procentowe cło na miedź podniosłoby koszty surowców dla wyprodukowania jednego samochodu elektrycznego o 275 dolarów, podczas gdy dla samochodu spalinowego wyniosłyby one tylko 68 dolarów. Dzieje się tak, ponieważ do produkcji „elektryków” zużywa się około cztery razy więcej miedzi.

Po wprowadzeniu rozporządzenia Donalda Trumpa w sprawie wsparcia krajowego sektora miedzi w lutym, ceny giełdowych kontraktów na ten metal wzrosły na świecie o 12 procent, a dostawcy przyspieszyli wysyłki do Stanów Zjednoczonych, ograniczając dostępność surowca w innych regionach.

Graeme Train z firmy handlującej surowcami Trafigura zwraca uwagę, iż rynek metali walczy z dużą niepewnością. Głównym powodem są pojawiające się spekulacje o możliwym wprowadzeniu ceł na miedź przez USA. Mimo tych obaw amerykański popyt na miedź pozostaje wysoki.

– Amerykańscy kupcy przez cały czas poszukują miedzi, ponieważ nie ma szybkiego sposobu na zwiększenie krajowej produkcji – zauważa Train. Podkreśla, iż po drugiej stronie Atlantyku podaż miedzi nie jest w stanie nadążyć za rosnącym zapotrzebowaniem.

Energetyka i elektromobilność potrzebuje miedzi

Według Financial Times, popyt na miedź rośnie zwłaszcza w krajach rozwiniętych, które unowocześniają swoją infrastrukturę energetyczną.

Aline Carnizelo, dyrektor zarządzająca w Frontier Commodities, podkreśla, iż modernizacja sieci elektrycznych pochłania „ogromne” ilości miedzi. Wtórując innym ekspertom, przewiduje, iż cena tego surowca może wzrosnąć choćby do 12 tysięcy dolarów za tonę.

Eksperci z U.S. Global Investors ostrzegają, iż droższa miedź podniesie koszty dla konsumentów, zwłaszcza w branży aut elektrycznych. Wskazują, iż jeżeli ludzie stracą pewność co do gospodarki, może to spowolnić jej rozwój.

Wzrost cen miedzi ma miejsce w czasie, gdy sprzedaż aut elektrycznych bije kolejne rekordy. Z danych Alliance for Automotive Innovation wynika, iż w 2024 roku sprzedano na świecie 17 milionów pojazdów elektrycznych, a grudzień był czwartym miesiącem z rzędu, w którym osiągnięto najwyższą sprzedaż. W USA handel samochodów elektrycznych również osiągnął rekordowy poziom w ostatnim kwartale 2024 roku, a ich udział na rynku samochodowym w grudniu wzrósł do 12,3 procent.

Tomasz Winiarski

KGHM podsumowuje 2024 rok, który przebiegł pod znakiem wzrostu przychodu i inwestycji

Idź do oryginalnego materiału