Miedź osiągnęła historyczną cenę, a Polska planuje rozwój wydobycia

1 godzina temu

Ceny miedzi przekroczyły historyczny próg 13 tysięcy dolarów za tonę. Od października notowania tego metalu wzrosły niemal o 30 procent, między innymi dzięki zakłóceniom podaży. Polska planuje rozwijać swoje własne wydobycie tego surowca.

Według danych dostawcy usług finansowych, firmy London Stock Exchange Group (LSEG), po początkowym umiarkowanym wzroście i krótkotrwałym spadku minionej wiosny, notowania miedzi ustabilizowały się latem w przedziale 9 500–10 000 dolarów za tonę. Od października ceny wyraźnie przyspieszyły, a na początku obecnego roku przekroczyły poziom 13 000 dolarów. Osiągając 9 stycznia na giełdzie w Londynie cenę 13 060 dolarów za tonę.

BMI, ośrodek analityczny należący do agencji ratingowej Fitch ocenia, iż w bieżącym roku średnie notowania miedzi wyniosą około 11 tysięcy dolarów za tonę, a do 2034 roku ceny mogą wzrosnąć choćby do 17 tysięcy dolarów za tonę.

Popyt nierówny podaży

Zdaniem firmy BMI kluczowym czynnikiem pozostaje trwały niedobór podaży, któremu towarzyszy silny i rosnący popyt.

Podtrzymywany jest on przede wszystkim przez sektory sztucznej inteligencji i obronności, podczas gdy starzejące się złoża, opóźnienia w realizacji nowych inwestycji oraz trwające strajki, jak ten w Chile ograniczają podaż miedzi.

Spółka BMI podkreśla, iż obecne ceny tego surowca w dużej mierze mają charakter spekulacyjny i wykraczają poza rynkowe prognozy, jednocześnie zaznaczając, iż niedawne ujęcie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro przez władze USA raczej nie wpływa na notowania miedzi.

Zbyt wiele prognoz opiera się na spekulacjach dotyczących między innymi przyszłego popytu w sektorach sztucznej inteligencji czy pojazdów elektrycznych — a są to kwestie, które wciąż pozostają niepewne – powiedział analityk BMI, Albert Mackenzie.

Polskie ambicje

Polska może pochwalić się największymi zasobami miedzi w Europie. W przestrzeni publicznej pojawia się często informacja, iż nasz kraj dysponuje złożami miedzi na poziomie 165 milionów ton, jednak według danych Państwowego Instytutu Geologicznego z końca 2024 roku na które powołuje się spółka KGHM, potwierdzone geologicznie złoża wynoszą około 65 milionów ton.

Obecnie Polska wydobywa około 400 tysięcy ton miedzi rocznie, przy zauważalnej tendencji spadkowej.

Firma konsultingowa EY wskazuje, iż głównym powodem spadku wydobycia miedzi jest malejąca zawartość tego metalu w eksploatowanych od około pięćdziesięciu lat polskich złożach. Dodatkowo ograniczenia w wydobyciu nasilają rosnące koszty eksploatacji, które z każdym rokiem stają się coraz większym obciążeniem dla branży.

Janusz Steinhoff były minister gospodarki w rozmowie z portalem Money zaznaczył, iż wydobycie miedzi w Polsce jest kosztowne i takim pozostanie w przyszłości.

Warunki górniczo-geologiczne w polskich kopalniach miedzi generują wyższe koszty niż w kopalniach odkrywkowych, takich jak Sierra Gorda. W Polsce mamy do czynienia z kopalniami podziemnymi, co wpływa na ekonomikę wydobycia – mówił.

Obecny polski rząd chce rozwijać wydobycie miedzi w związku z jej rosnącym znaczeniem w światowej gospodarce.

– Czeka nas bardzo poważne przedsięwzięcie, ale też bardzo poważne zyski, liczone nie tylko w pieniądzach ze sprzedaży produktu, z którego słynie KGHM. Nie chodzi wyłącznie o finansowe znaczenie polskiej miedzi. Miedź nabiera również znaczenia geopolitycznego. Jest strategicznym surowcem w tak ważnych gałęziach gospodarki jak energetyka – powiedział ubiegłej jesieni premier Donald Tusk.

Słowa padły podczas jego wizyty w budowanym najgłębszym w Polsce szybie wydobywczym miedzi w Retkowie w gminie Grębocice w województwie dolnośląskim.

Tomasz Winiarski

Idź do oryginalnego materiału