Mieli trzy minuty. Potem w auto uderzyły dwa pociągi

3 godzin temu
Auto zepsuło się na przejeździe w Błoniu. Policjant pojawił się tam trzy minuty przed tym, jak uderzyły w nie dwa pociągi. W pierwszej kolejności o niebezpieczeństwie poinformował oficera dyżurnego jednostki. Rogatek nie wyłamał, bo "nie zatrzymałoby to ruchu pociągów". Czy zadziałał prawidłowo? Rzeczniczka policji zapewnia, iż tak.
Idź do oryginalnego materiału