Cztery spółki z grupy Magnificent Seven opublikują w tym tygodniu wyniki finansowe. Microsoft i Meta zrobią to w czwartek rano czasu lokalnego, a Apple i Amazon w piątek. Łącznie odpowiadają one za znaczną część kapitalizacji indeksu S&P 500. Sezon wyników rozpoczął się bardzo dobrze, jednak 5,7-proc. spadek notowań Magnificent Seven w ubiegłym tygodniu pokazuje, iż inwestorom nie wystarczają już wyniki lepsze od oczekiwań. Oczekują dowodów na to, iż wzrost napędzany przez sztuczną inteligencję przyspiesza szybciej niż rosną koszty związane z jej rozwojem.
Microsoft musi pokazać zwrot z inwestycji w AI
Najwięcej do udowodnienia ma Microsoft. Od początku roku jest drugą najsłabszą spółką w gronie Magnificent Seven, a inwestorów zaniepokoiły prognozy wydatków inwestycyjnych (capex), które w 2026 roku mają sięgnąć 190 mld dolarów. Wzrost Azure ma wynieść około 40 proc. – wynik, który dla większości firm byłby znakomity. Jednak Google Cloud rozwija się ponad dwukrotnie szybciej, choć z niższej bazy, dlatego samo wysokie tempo wzrostu może nie wystarczyć. Rynek chce zobaczyć, iż ogromne nakłady przekładają się na szybszy wzrost przychodów, poprawę marż i realne zyski z produktów opartych na AI.
Meta ma większy kredyt zaufania dzięki reklamie
Podobne pytania dotyczą Mety. Tegoroczne wydatki inwestycyjne mogą sięgnąć 145 mld dolarów, a w przyszłym roku być jeszcze wyższe. Z drugiej strony przychody z reklamy rosną w tej chwili najszybciej od 2021 roku, zarówno dzięki większej liczbie wyświetlanych reklam, jak i wyższym cenom. To jak dotąd najbardziej przekonujący dowód, iż AI realnie zwiększa skuteczność biznesu reklamowego, co mogło zapewnić Markowi Zuckerbergowi większy kredyt zaufania ze strony inwestorów. najważniejsze będzie jednak to, czy sztuczna inteligencja przez cały czas poprawia targetowanie reklam i monetyzację na tyle szybko, by uzasadnić ogromne wydatki na infrastrukturę.
Amazon będzie oceniany przez tempo wzrostu AWS
Amazon przystępuje do publikacji wyników po spadku kursu akcji o około 13 proc. od poprzedniego raportu. Najważniejszym wskaźnikiem będzie tempo wzrostu AWS. Rynek oczekuje przyspieszenia z 28 proc. w poprzednim kwartale do ponad 30 proc. jeżeli największy na świecie dostawca usług chmurowych pokaże, iż blisko 200 mld dolarów inwestycji przekłada się na wyższe przychody, może to poprawić nastroje w całym sektorze. Kolejny wzrost wydatków bez wyraźnego przyspieszenia rozwoju AWS miałby odwrotny efekt.
Apple korzysta na ostrożniejszym podejściu do AI
Apple pozostaje natomiast cichym zwycięzcą tego grona. Od publikacji poprzednich wyników kurs spółki wzrósł o ponad 20 proc., ponieważ inwestorzy coraz chętniej wybierają jedyną megakapitalizowaną spółkę, która nie przeznacza gigantycznych kwot na rozwój AI. Będzie to również ostatnia konferencja wynikowa Tima Cooka w roli prezesa. We wrześniu stery firmy przejmie John Ternus, co oznacza koniec pewnej epoki. Inwestorzy będą szukać sygnałów dotyczących popytu przed kolejną premierą iPhone’a, choć Apple raczej nie ujawni szczegółów nowych urządzeń przed wrześniowym wydarzeniem.
Rynek chce zobaczyć efekty, nie tylko obietnice
Rynki nie zastanawiają się już, czy sztuczna inteligencja potrafi generować zyski. Pytanie brzmi, czy robi to wystarczająco gwałtownie i na tyle skutecznie, aby uzasadnić ogromne koszty inwestycji. Alphabet pokazał już, iż choćby bardzo dobre wyniki segmentu chmurowego mogą zostać przyćmione przez kolejne zwiększenie wydatków inwestycyjnych. Dlatego Microsoft, Meta i Amazon będą musiały zaprezentować coś więcej niż tylko solidny wzrost przychodów. Do piątkowego popołudnia inwestorzy powinni już wiedzieć, czy miliardowe inwestycje Big Techów w AI zaczynają przynosić oczekiwane efekty, czy też sektor wejdzie w sierpień pod presją.
Autor: Josh Gilbert, analityk eToro

2 godzin temu







