Mirbud i Torpol zaskarżyły wyrok KIO o odrzuceniu ich oferty na realizację Rail Baltica

3 godzin temu

Warszawa, 23.02.2026 (ISBnews) – Mirbud i Torpol złożyły skargę do Sądu Okręgowego w Warszawie od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) z 19 stycznia br. w sprawie odrzucenia oferty konsorcjum Torpol-Mirbud na realizację prac na linii kolejowej E 75 (Rail Baltica) na odcinku Białystok – Knyszyn, podał Mirbud. Konsorcjum domaga się zmiany wyroku KIO, a w konsekwencji przywrócenia wyboru oferty konsorcjum.

Postępowanie przetargowe, o którym mowa dotyczy modernizacji kluczowego odcinka międzynarodowej trasy Rail Baltica. Przetarg na przebudowę linii wygrało w listopadzie konsorcjum Torpol-Mirbud. Decyzja została jednak zaskarżona przez Budimex-PORR, a 19 stycznia br. Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła w części odwołanie i nakazała unieważnienie wyboru oferty polskiego konsorcjum Torpol-Mirbud oraz ponowną ocenę ofert, podano.

„Konsorcjum Torpol-Mirbud domaga się zmiany wyroku Krajowej Izby Odwoławczej. Pomimo ogłoszenia wygranej tych firm w przetargu PKP PLK na przebudowę linii kolejowej Rail Baltica, KIO unieważniła tę decyzję. Powód? Pominięcie w złożonych dokumentach informacji o karze środowiskowej w wysokości 15 tys. zł. Ta z kolei była przedawniona w momencie rozstrzygania postępowania o wartości blisko 5 mld zł. Dodatkowo kara, o której mowa nie była związana z naruszeniem obowiązków wynikających z prawa ochrony środowiska – nie było więc powodów, żeby Mirbud i Torpol zostali wykluczeni z przetargu. Co kluczowe, Torpol i Mirbud złożyli ofertę o ponad 400 mln zł tańszą od kolejnej zgłoszonej w zamówieniu PKP PLK” – czytamy w komunikacie.

„Zdecydowaliśmy się na złożenie skargi od wyroku KIO, bo jesteśmy w pełni przekonani, iż decyzja o wykluczeniu nas z przetargu nie miała podstaw w przepisach. Mamy szereg argumentów, które pokazują, iż kara w wysokości 15 tys. zł nie powinna mieć żadnego wpływu na decyzję zamawiającego o naszym wyborze. Złożyliśmy najlepszą ofertę, o czym świadczy to, iż zostaliśmy wskazani w listopadzie jako konsorcjum z najkorzystniejszą propozycją. Jesteśmy zdeterminowani, aby pomimo niezrozumiałego dla nas wyroku, walczyć o ten kontrakt” – powiedziałą członek zarządu, dyrektor działu prawnego i roszczeń Mirbud Anna Więzowska, cytowana w komunikacie.

W złożonej skardze Mirbud zarzucił KIO naruszenie przepisów postępowania, mających istotny wpływ na jego wynik oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, podano także.

„W skardze spółki wskazują również, dlaczego stanowczo nie zgadzają się z decyzją Krajowej Izby Odwoławczej:

  • Zgodnie z regulacjami krajowymi i UE, w prawie zamówień publicznych należy kierować się zasadą proporcjonalności. Oznacza to, iż potencjalne drobne nieprawidłowości, a taką byłaby kara o wartości 15 tys. zł, i brak informacji o tej karze nie mogą prowadzić do wykluczenia wykonawcy z przetargu.

  • Celem Mirbud nigdy nie było ukrywanie informacji o karze – spółka działa transparentnie i nie ukrywa informacji, jeżeli nakładane są na spółkę jakiekolwiek kary. Tak też było w przypadku decyzji administracyjnej z 2022 roku na 15 tys. zł – spółka informowała szeroki rynek o niej w swoim raporcie rocznym, zastrzegając jednak, iż nie zgadza się z zasadnością nałożonej kary i wskazując na złożone odwołanie od tej decyzji.

  • Mając na uwadze przedmiot decyzji nakładającej karę, wątpliwości czy decyzja może być uznana za naruszenie prawa ochrony środowiska, spółka podjęła natychmiastowe starania, aby ustalić wpływ wydania tej decyzji na jej udział w postępowaniach o udzielnie zamówienia publicznego, co Krajowa Izba Odwoławcza dostrzegła, nie dopatrując się świadomego czy celowego działania po stronie Mirbud. Spółka dysponuje analizami i opiniami ekspertów, którzy wprost wskazali, iż firma nie musiała podawać w dokumentach przetargowych informacji o karze w kwocie 15 tys. zł. Spółce nie można więc zarzucać niedbalstwa czy lekkomyślności, jak zostało to opisane w wyroku Krajowej Izby Odwoławczej.

  • W momencie wyboru oferty Torpol-Mirbud jako najkorzystniejszej, ww. kara była już przedawniona. A w związku z tym nie może wpłynąć na wynik postępowania przetargowego. Na wynik też nie mogłaby wpłynąć wcześniej, bowiem symboliczny wymiar kary, incydentalny charakter zdarzenia i rodzaj stwierdzonego naruszenia powinny skutkować zastosowaniem przez zamawiającego zasady proporcjonalności” – czytamy dalej w materiale.

Skarga do Sądu Zamówień Publicznych to kolejny krok podjęty w ostatnich dniach przez Mirbud i Torpol.

„W tym tygodniu złożyliśmy wniosek do Sądu Okręgowego o zabezpieczenie roszczenia. Naszym celem jest uniemożliwienie zawarcia przez zamawiającego umowy z firmami, których oferta jest znacznie droższa od naszej. Mówimy o kwocie ponad 400 mln zł. O tyle więcej PKP PLK musiałoby zapłacić z publicznych pieniędzy w przypadku wybrania drugiej w kolejności oferty. Złożona skarga to z kolei potwierdzenie, iż jesteśmy gotowi udowodnić rażącą dysproporcję pomiędzy karą w wysokości 15 tys. zł a wartością zamówienia, czyli kwotą blisko 5 mld zł oraz jego celem. A tym powinna być gwarancja, iż wybrany wykonawca zrealizuje inwestycję nie tylko w najwyższej jakości, ale też najkorzystniejszej cenie. Oferta Torpol-Mirbud spełnia wszystkie te warunki” – wyjaśnił członek zarządu, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Mirbud Paweł Korzeniowski.

Torpol specjalizuje się w budowie oraz modernizacji stacji, linii i szlaków kolejowych oraz linii tramwajowych. Spółka zadebiutowała na rynku głównym GPW w 2014 r. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży sięgnęły 1,46 mld zł w 2024 r.

Mirbud działa przede wszystkim jako generalny wykonawca lub generalny realizator we wszystkich segmentach budownictwa. Od 2008 r. spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie. W 2024 r. miała 3,25 mld zł skonsolidowanych przychodów.

(ISBnews)

Idź do oryginalnego materiału