Mleko na celowniku Mercosur. Polska walczy w TSUE o zamrożenie importu!

1 godzina temu
Zdjęcie: Mleko na celowniku Mercosur. Polska walczy w TSUE o zamrożenie importu!


Mleko i produkty nabiałowe stały się centralnym punktem najgorętszego sporu na linii Warszawa–Bruksela. Polski sektor mleczarski, będący jedną z naszych narodowych specjalności, stoi w obliczu bezprecedensowego zagrożenia związanego z wejściem w życie umowy handlowej z krajami Mercosur. Rząd RP, reagując na alarmujące głosy producentów, oficjalnie przenosi walkę o polskie mleko do Trybunału Sprawiedliwości UE, domagając się natychmiastowego zablokowania importu z Ameryki Południowej.

Mleko w centrum batalii: Polska składa skargę do TSUE

Wicepremier i lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, postawił sprawę jasno: „Dotrzymujemy słowa!”. Rada Ministrów oficjalnie przyjęła wniosek o skierowanie umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. To nie tylko polityczny manifest, ale realna walka o mleko, wołowinę i drób produkowane w polskich gospodarstwach.

Jak czytamy na RMF FM, brukselska korespondentka Katarzyna Szymańska-Borginon, w polskiej skardze znajdzie się tzw. wniosek o zabezpieczenie. To najmocniejszy instrument prawny, jaki mamy pod ręką. jeżeli Trybunał go uwzględni, stosowanie umowy zostanie zawieszone (zamrożone) do czasu wydania prawomocnego wyroku. Biorąc pod uwagę, iż na rozstrzygnięcie TSUE czeka się średnio 20 miesięcy, taki ruch jest niezbędny, by ochronić rynek przed cenowym krachem.

Czy tanie mleko ominęło parlamenty?

Kontrowersje budzi nie tylko sama treść porozumienia z krajami Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj), ale przede wszystkim sposób, w jaki Komisja Europejska przeforsowała te przepisy. Bruksela zastosowała sprytny zabieg – rozdzieliła umowę na dwie części:

  1. Część handlową – która bezpośrednio uderza w polskie mleko, obniżając cła w ramach kontyngentów. Weszła ona w życie już 1 maja 2026 roku, bez konieczności pytania o zdanie parlamentów narodowych.
  2. Umowę o partnerstwie – która wymaga pełnej ratyfikacji przez kraje członkowskie.

Polska, ramię w ramię z Parlamentem Europejskim, kwestionuje legalność tego podziału. Nasz kraj ma czas do 10 lipca, by oficjalnie dołączyć do postępowania przed TSUE. Zaangażowanie polskich eurodeputowanych, w tym Krzysztofa Hetmana, pokazuje, iż obrona sektora agro jest w tej chwili priorytetem ponad podziałami.

ierówna walka: Standardy UE vs. rzeczywistość Ameryki Południowej

Dlaczego umowa z Mercosur budzi taki lęk u producentów nabiału? Odpowiedź jest prosta: koszty produkcji. Polskie mleko powstaje w reżimie wyśrubowanych norm środowiskowych, dobrostanowych i higienicznych. Nasi hodowcy inwestują miliony w dostosowanie się do unijnych wymogów, podczas gdy farmerzy w Brazylii czy Argentynie korzystają z tańszych pasz, środków ochrony roślin i leków, które w Europie są od dawna zakazane.

Od 1 maja na unijny rynek mogą wpływać:

  • Mleko i nabiał po drastycznie niższych stawkach celnych,
  • Wołowina i drób w ogromnych ilościach,
  • Cukier oraz etanol.

Co dalej? Wyścig z czasem w Luksemburgu

Polska jest w tej chwili jedynym krajem, który zdecydował się na tak odważną, indywidualną skargę. Choć przeciwko umowie opowiadały się także Francja, Irlandia, Węgry i Austria, to Warszawa wykonała najbardziej konkretny krok prawny.

Jeśli uda się zamrozić umowę, polskie mleko zyska niezbędną osłonę. W przeciwnym razie ceny w skupach mogą zareagować bardzo gwałtownie na nową, południowoamerykańską podaż.

źródło: RMF FM

Idź do oryginalnego materiału