Mleko tanieje w skupie. Różnice między regionami coraz wyraźniejsze

3 godzin temu

Rynek mleka wchodzi w 2026 rok z wyraźnym sygnałem spadkowym. Dane GUS za luty nie pozostawiają wątpliwości – ceny skupu wyraźnie spadły, a producenci coraz częściej mówią o pogarszającej się opłacalności produkcji.

Mleko tanieje w skupie. Różnice między regionami coraz wyraźniejsze

Wyraźny spadek rok do roku

W lutym 2026 r. średnia cena skupu mleka wyniosła 186,44 zł za 100 litrów. To poziom o 18% niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spadek jest więc głęboki i odczuwalny dla gospodarstw nastawionych na produkcję mleka.

W ujęciu miesięcznym zmiana jest mniej dynamiczna, ale przez cały czas negatywna – względem stycznia 2026 r. cena spadła o 1,3%. To sygnał, iż trend spadkowy utrzymuje się także na początku roku.

Podlaskie przez cały czas liderem

Zróżnicowanie cen między regionami pozostaje znaczące. Tradycyjnie najwyższe stawki uzyskują producenci z północno-wschodniej Polski.

W lutym najwyższe ceny odnotowano w województwach:

  • podlaskim – 203,45 zł/hl
  • mazowieckim – 188,28 zł/hl
  • lubuskim – 186,86 zł/hl

Podlaskie wyraźnie odstaje od reszty kraju, utrzymując pozycję lidera dzięki silnej koncentracji produkcji, rozwiniętej bazie przetwórczej oraz dużej skali gospodarstw.

Najniższe ceny w centrum i na północy

Na drugim biegunie znalazły się regiony, gdzie stawki spadły poniżej 175 zł/hl. To poziom, który dla wielu gospodarstw oznacza pracę na granicy opłacalności.

Najniższe ceny odnotowano w województwach:

  • świętokrzyskim – 170,73 zł/hl
  • łódzkim – 171,01 zł/hl
  • pomorskim – 172,68 zł/hl

Różnica między najlepszym a najsłabszym regionem przekracza 30 zł na hektolitrze, co przy dużej skali produkcji przekłada się na realne straty lub przewagi konkurencyjne.

Presja kosztowa nie odpuszcza

Spadki cen przychodzą w momencie, gdy koszty produkcji wciąż pozostają wysokie. Pasze, energia czy koszty pracy nie wróciły do poziomów sprzed kryzysu, co dodatkowo pogłębia problem rentowności.

Dla wielu gospodarstw oznacza to konieczność szukania oszczędności lub zwiększania skali produkcji, co jednak nie zawsze jest możliwe.

Cicha rewolucja w kurnikach. Klatki znikają, rynek zmienia kierunek

Co dalej z rynkiem mleka?

Obecna sytuacja wpisuje się w cykliczny charakter rynku mleka, ale skala spadków rok do roku może budzić niepokój. najważniejsze będą najbliższe miesiące – zarówno pod względem sytuacji na rynkach światowych, jak i popytu ze strony przetwórstwa.

Jeśli presja cenowa się utrzyma, część gospodarstw może ograniczyć produkcję, co w dłuższej perspektywie może ponownie wpłynąć na rynek. Na razie jednak to producenci znajdują się w trudniejszym położeniu, a ceny skupu wyraźnie pokazują, iż 2026 rok nie zaczyna się dla nich optymistycznie

Idź do oryginalnego materiału