Szkocka wyspa, otoczona wodą i dziką przyrodą, została wystawiona na sprzedaż. Choć kusi niską ceną i niezwykłymi widokami, już w treści ogłoszenia pojawia się wyraźne ostrzeżenie. Sprzedający nie próbują niczego ukrywać - wręcz przeciwnie, jasno wskazują, iż to miejsce nie jest dla wszystkich. Zanim ktoś zdecyduje się złożyć ofertę, powinien dokładnie wiedzieć, z jakim ryzykiem wiąże się ta inwestycja.
REKLAMA
Zobacz wideo Nieoczywiste miejsca nad wschodnim Bałtykiem [VLOG]
Można stać się właścicielem wyspy. Cena nie jest wysoka
Eilean a' Chapuill, znana jako Wyspa Konia, została wystawiona na sprzedaż. Ma około sześciu akrów powierzchni i leży u zachodnich wybrzeży Szkocji. Już sama cena przyciąga uwagę - oferty zaczynają się od 50 tysięcy funtów, czyli około 242 tysięcy złotych. Entuzjazm gwałtownie studzą jednak ostrzeżenia agentów nieruchomości. W ogłoszeniu wprost wskazano, iż dotarcie na miejsce wiąże się z poważnym zagrożeniem dla zdrowia i bezpieczeństwa. Powodem są gwałtownie zmieniające się pływy, które potrafią w krótkim czasie całkowicie odciąć drogę powrotu. Sprzedający podkreślają, iż każda wizyta odbywa się wyłącznie na własną odpowiedzialność, a chwila nieuwagi może skończyć się tragicznie.
Dostęp do Eilean a’ Chapuill, ze względu na gwałtownie zmieniające się pływy, stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa. W związku z tym osoby odwiedzające Eilean a’ Chapuill powinny zachować najwyższą ostrożność i robią to wyłącznie na własne ryzyko
- poinformowała szkocka agencja nieruchomości Galbraith.
Eilean a' Chapuill leży przy półwyspie Knapdale. Oferuje widoki jak z pocztówki
Eilean a' Chapuill leży tuż przy półwyspie Knapdale, w pobliżu plaży Kilmory. Największym atutem tego miejsca są spektakularne widoki - z każdego zakątka można podziwiać morze oraz okoliczne wyspy, w tym Jura i Islay. Dodatkowym atutem jest niewielka, prywatna przystań dla łodzi. Niestety dostęp do Eilean a' Chapuill jest ściśle uzależniony od pływów. W czasie odpływu da się tam dotrzeć pieszo, ale okno czasowe jest bardzo krótkie. Podczas przypływu pozostaje już tylko łódź, a silne prądy i gwałtowne zmiany poziomu wody potrafią być bardzo niebezpieczne. To właśnie ta dzikość i nieprzewidywalność sprawiają, iż wyspa zachwyca, ale jednocześnie skutecznie odstrasza tych, którzy szukają pełnego komfortu.
Wyspa leży niedaleko plaży Kilmory i oferuje wspaniałe, 360-stopniowe widoki na wodę, stały ląd oraz wyspy Jura i Islay. Na wyspę można dotrzeć pieszo podczas odpływu lub łodzią
- czytamy w opisie oferty.
Źródło: Mirror, Express
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

1 dzień temu





