Polskie siatkarki wywalczyły awans do ćwierćfinału mistrzostw świata po dramatycznym zwycięstwie nad Belgią 3:2 w 1/8 finału turnieju w Tajlandii. Zespół Stefano Lavariniego po raz kolejny musiał przejść przez piekło tie-breaka, ale tym razem zakończył go zwycięsko według przegladsportowy.onet.pl.
Biało-czerwone przegrały pierwszego seta 25:27, ale później zdobyły kolejne dwa - 25:20 i 25:17, jak informuje przegladsportowy.onet.pl. Belgijki wyrównały stan meczu wygrywając czwartego seta 25:22, co doprowadziło do decydującego tie-breaka. W piątym secie Polki okazały się lepsze, wygrywając 15:10.
Wyzwanie w Bangkoku
W ćwierćfinale Polska zmierzy się z Włochami w Bangkoku, co stanowi ogromne wyzwanie dla zespołu Lavariniego. Włoszki awansowały do tej fazy pokonując Niemcy 3:0, prezentując wysoką formę, jak informuje sport.interia.pl.
Zespół prowadzony przez Julio Velasco to aktualni mistrzowie olimpijscy, którzy dominują w ostatnich latach na arenie międzynarodowej według sportowefakty.wp.pl. Dla polskich siatkarek Włochy reprezentują "najgorszy scenariusz" jeżeli chodzi o potencjalnych przeciwników w ćwierćfinale, jak ocenia sport.pl.
Doświadczenie z tie-breaków
Polki już wcześniej w fazie grupowej musiały przechodzić przez dramatyczne tie-breaki, szczególnie w trudnym meczu z Niemkami. To doświadczenie może okazać się cenne w konfrontacji z mistrzami olimpijskimi, choć Włoszki prezentują w tej chwili najwyższą formę w światowej siatkówce.
Ćwierćfinałowe starcie w Bangkoku będzie sprawdzianem dla ambicji medalowych polskiej reprezentacji na mistrzostwach świata.
Źródła wykorzystane: "przegladsportowy.onet.pl", "sport.interia.pl", "sportowefakty.wp.pl", "sport.pl" Uwaga: Ten artykuł został zredagowany z pomocą Sztucznej Inteligencji.