Efekt współpracy krzemu z białkiem nad spuścizną Jana Brzechwy
Na parkiecie
Na parkiecie gwar giełdowy,
Takie toczą się rozmowy:
Takie toczą się rozmowy:
„Może pan się o nas oprze?
Krypto dzisiaj stoi dobrze!”
„A to fuks! – nafciarz mruga –
Moja marża jest dziś długa!”
Obok nich SAP sapie:
„Ledwo się na wykres łapię,
Błędy w bazie, system stoi,
Każdy się o kontrakt boi!”
Mówi Nasdaq do WIGtwenty:
„Słuchaj, stary, z taką nędzą,
Z takim długiem, przy inflacji,
Nigdy nie będziesz miał racji!”
Obligacje wrzeszczą: „Praca
Wokół spółek nie popłaca!
Przecież my dajemy spokój,
Gdy na giełdzie strach jest wokół!”
Nagle krach! Runęły spółki,
Lecą akcje z każdej półki!
Lewar pękł w jedną sekundę,
Wszyscy grają czarną rundę!
Lecą akcje z każdej półki!
Lewar pękł w jedną sekundę,
Wszyscy grają czarną rundę!
A to Fehler! – westchnął seller,
Bo mu wysiadł cały serwer.
A ten buyer?
Bo mu wysiadł cały serwer.
A ten buyer?
To jest bardzo ciężki frajer...
Nagle wrzasnął WIGtwenty:
„Zarząd giełdy jest kopnięty!
Tu już płacz i wrzask trwogi,
A nasz cały, tłusty zysk...
Właśnie poleciał na pysk!”
„Zarząd giełdy jest kopnięty!
Tu już płacz i wrzask trwogi,
A nasz cały, tłusty zysk...
Właśnie poleciał na pysk!”







