- Czuję się nabity w butelkę. Na inwestycję wyłożyłem swoje pieniądze i mam zablokowane oszczędności - mówi Michał Nawara, który pod koniec 2024 roku złożył wniosek o dotację w ramach programu Mój Prąd na inwestycję w fotowoltaikę i do dziś czeka na ponad 22 tysiące złotych. W podobnej sytuacji są tysiące rodzin w Polsce.