Tegoroczny kwiecień nie rozpieszcza ani rolników, ani ogrodników. Choć chwilami pojawiają się cieplejsze dni, ogólny obraz miesiąca pozostaje jednoznaczny – jest chłodno, a prognozy nie pozostawiają złudzeń: przed nami kolejne uderzenie zimna.
Nadchodzi zimny zwrot. Przymrozki mogą uderzyć w uprawyDane wskazują jasno – wiosna w tym roku wyraźnie się spóźnia.
Kwiecień poniżej normy. Dane nie pozostawiają złudzeń
Według informacji IMGW, cały kraj notuje ujemne odchylenie temperatury względem normy z lat 1991–2020.
Do 17 kwietnia średnia temperatura była niższa o około 1–2°C, a kolejne dni nie przynoszą poprawy. Co więcej, prognozy wskazują, iż ta anomalia może się jeszcze pogłębić.
To oznacza jedno – zamiast stabilnej wiosny mamy miesiąc, który bardziej przypomina przedłużające się przedwiośnie.
Nadchodzi silne ochłodzenie. choćby 10°C może być problemem
Prognozy Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) są wyjątkowo chłodne. Cała trzecia dekada kwietnia ma upłynąć pod znakiem temperatur niższych od normy choćby o 3–4°C.
W praktyce oznacza to dominację dni chłodnych, a momentami wręcz zimnych. W wielu regionach temperatury w ciągu dnia mogą mieć trudności z przekroczeniem 10°C.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda nocami. Przy rozpogodzeniach bardzo często pojawiać się będą przymrozki – i to nie tylko przy gruncie, ale także na standardowej wysokości pomiarowej. To poważne zagrożenie dla upraw.
Maj bez przełomu. Ciepła wciąż niewiele
Jeśli ktoś liczy na szybkie nadejście ciepła w maju, prognozy nie są optymistyczne. Modele długoterminowe obejmujące najbliższe pięć tygodni nie pokazują wyraźnego ocieplenia.
Początek maja ma kontynuować chłodny trend. Dopiero później temperatury mogą nieznacznie wzrosnąć, ale przez cały czas pozostaną poniżej średniej wieloletniej.
To oznacza, iż liczba naprawdę ciepłych dni będzie ograniczona, a okresy chłodów i przymrozków przez cały czas będą się powtarzać.
Deszcz wraca, ale susza nie znika
Po wielu suchych tygodniach pojawia się wreszcie szansa na większe opady. Już w dniach 19–20 kwietnia na zachodzie i południu kraju spodziewane są intensywniejsze deszcze.
Choć poprawią one wilgotność gleby, nie będą w stanie rozwiązać problemu suszy hydrologicznej. Deficyt wody jest zbyt duży, by kilka dni opadów mogło go zniwelować.
Prognozy na maj są bardziej zróżnicowane – zapowiadają zarówno okresy suche, jak i bardziej wilgotne. To daje nadzieję, iż sytuacja nie będzie tak trudna jak w poprzednich tygodniach, ale stabilizacji przez cały czas brakuje.
Wiosna na hamulcu. Rolnicy muszą zachować czujność
Tegoroczny przebieg pogody to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla rolnictwa. Chłodny kwiecień, ryzyko przymrozków i brak wyraźnego ocieplenia w maju oznaczają większą niepewność w uprawach.
Najbliższe tygodnie będą najważniejsze – zarówno dla rozwoju roślin, jak i dla decyzji agrotechnicznych. W tym sezonie pogoda nie daje marginesu błędu.

1 godzina temu













