
Warszawa, Wrocław, Trójmiasto, Kraków, Poznań, Łódź i Katowice – te miasta przeanalizował portal Tabelaofert. Dzięki dużej podaży ceny zostały na stabilnym poziomie. We wspomnianych miastach średnia cena w lipcu wyniosła 16 117 zł za m². Oznacza to, iż względem czerwca ceny wzrosły o 0,2 proc. Jak podaje Tabelaofert, od początku roku wzrost wyniósł 2,3 proc. To potwierdza, iż mimo poprawy sprzedaży rynek przez cały czas jest w fazie stabilizacji cen.
Sprzedaż mieszkań mocno wzrosła w trzech miastach
To Poznań był miastem, gdzie odnotowano największą zmianę, jeżeli chodzi o sprzedaż mieszkań. W lipcu klienci kupili tam ponad dwa razy więcej nowych mieszkań niż miesiąc wcześniej.
„Skala odbicia jest imponująca, choć trzeba pamiętać, iż czerwiec był wyjątkowo słabym miesiącem na poznańskim rynku pierwotnym – sprzedaż spadła wtedy o ponad 40 proc. Lipcowy wynik oznacza więc przede wszystkim powrót klientów po bardzo słabym początku wakacji” – podaje Tabelaofert.
Podobnie imponujące wyniki są w Trójmieście i Katowicach. W tych miastach sprzedaż wzrosła o blisko 50 proc. w ujęciu miesięcznym.
„Szczególnie interesująca jest sytuacja Katowic, ponieważ poprawa sprzedaży nastąpiła tam mimo bardzo wysokiego poziomu podaży i dużej konkurencji między deweloperami. Na tle pozostałych rynków słabiej wypadły Warszawa i Kraków. W stolicy liczba nabytych mieszkań nieznacznie spadła, natomiast w Krakowie spadek wyniósł kilkanaście procent” – czytamy w komunikacie.
Podaż przez cały czas wyprzedza popyt
W ubiegłym miesiącu do sprzedaży trafiło blisko 4,6 tys. nowych mieszkań. Najwięcej nowych lokali wprowadzono w Warszawie – prawie 1,5 tys. – oraz w Trójmieście, gdzie na rynek trafiło blisko 1,2 tys. mieszkań. Skala nowej podaży była jednak przez cały czas większa niż sprzedaż, pomimo silnego wzrostu liczby sprzedanych lokali.
Różnica pomiędzy liczbą mieszkań wprowadzonych do oferty a liczbą lokali kupionych przez klientów wyniosła jednak tylko niespełna 200 mieszkań. Dla porównania jeszcze w kwietniu nowa podaż przewyższała sprzedaż o ponad 1,3 tys. lokali.
Pula dostępnych mieszkań w analizowanych miastach pod koniec lipca wynosiła prawie 70 tys. nowych lokali. Coraz większą część tej oferty stanowią lokale gotowe do odbioru – odpowiadały już za 25,6 proc. wszystkich dostępnych mieszkań. Najwyższy udział gotowych lokali odnotowano w Łodzi, gdzie zbliża się on do 40 proc., a w Katowicach gotowe jest co trzecie oferowane mieszkanie. Najmniejszy udział takich lokali występuje w Trójmieście – około 15 proc. tamtejszej oferty.
Ceny mieszkań trzymają się stabilnie? Zależy, jak spojrzeć
Żadne z siedmiu miast nie odnotowało znaczących zmian średnich cen mieszkań. Największy lipcowy wzrost pojawił się w stolicy Górnego Śląska – tu średnia cena ofertowa wzrosła o 1,1 proc. i to nie przez zmiany w cennikach. Zmieniła się struktura dostępnej oferty: szybciej sprzedawały się tańsze mieszkania, przez co na rynku zostało więcej droższych lokali.
Jak informuje Tabelaofert, na pozostałych rynkach miesięczne zmiany średnich cen mieściły się w przedziale ą1 proc. Znacznie większe różnice widać, jeżeli dane zestawimy z cenami z końca 2025 roku. W przypadku Wrocławia średnia cena wzrosła o 4,8 proc. i był to rekordowy wzrost. W stolicy natomiast mieszkania stały się droższe o 3,3 proc. Na przeciwnej stronie skali znalazła się Łódź ze średnią ceną niższą o 2 proc. niż pod koniec ubiegłego roku.
W segmencie popularnym zmiany cen były jeszcze mniejsze niż na całym rynku. W większości analizowanych miast miesięczne wahania nie przekraczały 0,5 proc. Wyjątkiem była Łódź, gdzie średnia cena mieszkań z segmentu popularnego spadła o około 1 proc. Katowice ponownie wyróżniały się wzrostem, ale również tutaj był on w dużej mierze efektem zmian w strukturze dostępnej oferty, a nie szerokich podwyżek cenników.
Polecamy również: Aneks do kredytu może wrócić podczas procesu z bankiem. Te zapisy trzeba sprawdzić
– Lipiec był dobrym miesiącem sprzedażowo, ale nie zmienia to faktu, iż rynek przez cały czas funkcjonuje przy bardzo wysokiej podaży i dużej konkurencji o klienta. To właśnie dlatego nie spodziewam się, żeby jeden mocny miesiąc uruchomił falę podwyżek cen. Indeks Nastrojów Deweloperów pokazuje, iż branża odzyskuje wiarę w sprzedaż, ale po stronie cen pozostaje ostrożna. I to jest racjonalne podejście. Przy tak szerokiej ofercie próba szybkiego podnoszenia cen mogłaby bardzo łatwo ponownie wydłużyć decyzje zakupowe i osłabić sprzedaż. Obecny poziom cen wydaje się dziś akceptowalny dla kupujących, a dla deweloperów najważniejsze będzie utrzymanie tempa sprzedaży, nie maksymalizowanie ceny za wszelką cenę. Zwłaszcza iż sytuacja na rynkach regionalnych nie jest tak dobra jak np. w Warszawie – mówi założyciel portalu Tabelaofert Robert Chojnacki.
Analiza została przygotowana na podstawie wewnętrznego monitoringu rynku pierwotnego prowadzonego przez dział analiz Tabelaofert. Badanie obejmuje około 3 tys. inwestycji obejmujących ponad 100 tys. mieszkań. Monitoring prowadzony jest zarówno w największych miastach wojewódzkich, jak i w miejscowościach tworzących aglomeracje największych ośrodków miejskich. Dane aktualizowane są w systemie miesięcznym, kwartalnym oraz półrocznym, w zależności od analizowanego zakresu rynku.
Przeczytaj także:
- Polacy mają już prawie 20 mld zł w ETF-ach. Rynek widzi dopiero początek wzrostu
- Ceny energii rosną w Europie. W Polsce sierpień zaczął się od mocnego odbicia
- Koszty pracy są dziś największą barierą firm. PIE pokazuje, co jeszcze blokuje biznes

1 godzina temu



![Cloud Technologies – dynamika przychodów mocno przyśpiesza. Co dalej? [Analiza] (Analizy i komentarze)](https://www.sii.org.pl/static/img/019248/cloud_1360.jpg)










