Najpierw żar z nieba, potem ściana wody. Nad Polskę wrócą ulewy

4 godzin temu

Polska pozostaje pod wpływem wyżu, który zapewnia spokojną, słoneczną i bardzo gorącą pogodę. Jednak na obrzeżach Europy sytuacja zaczyna się wyraźnie zmieniać. Nad północną i północno-zachodnią część kontynentu nadciągają niże atlantyckie, a wraz z nimi kolejne fale intensywnych opadów, burz i lokalnych oberwań chmury.

Najpierw żar z nieba, potem ściana wody. Nad Polskę wrócą ulewy

W najbardziej zagrożonych regionach Europy w ciągu kilku dni może spaść od 50 do choćby 170 litrów wody na metr kwadratowy. Taka ilość opadów oznacza ryzyko zalań dróg, podtopień budynków, a lokalnie również gwałtownych powodzi błyskawicznych. Z czasem bardziej burzowa i wilgotna pogoda ma wracać także do Polski.

Wyż nad Polską, niże na obrzeżach Europy

Do końca tygodnia Polska ma znajdować się w obszarze oddziaływania wyżu znad centrum kontynentu. To oznacza utrzymanie wysokich temperatur i ograniczonego zachmurzenia. Pogoda nie będzie jednak spokojna w całej Europie.

Na zachodzie i północy kontynentu zacznie nasilać się wpływ cyrkulacji strefowej związanej z prądem strumieniowym. Z Atlantyku będą wędrować niże wraz z aktywnymi frontami atmosferycznymi. Przyniosą one zarówno burze z gwałtownymi opadami konwekcyjnymi, jak i długotrwały deszcz związany z frontami oraz centrami niżów.

Największe zagrożenie w Skandynawii i Szkocji

Najbardziej intensywne opady prognozowane są w Skandynawii oraz w północno-zachodniej części Wysp Brytyjskich. Między 26 czerwca a 4 lipca ulewy mają przechodzić tam w kilku falach.

Największych sum opadów należy spodziewać się zwłaszcza:

  • w zachodniej, środkowej i północnej Norwegii;
  • w środkowo-zachodniej oraz północno-zachodniej Szwecji;
  • na północy Finlandii;
  • w północno-zachodniej Szkocji.

W tych miejscach może spaść nawet 170 litrów wody na metr kwadratowy, a w Szkocji lokalnie około 150 litrów na metr kwadratowy. Tak duże sumy opadów w krótkim czasie mogą przeciążyć lokalne systemy odwodnienia, prowadzić do podtopień posesji i utrudnień komunikacyjnych.

Oberwania chmury i możliwe powodzie błyskawiczne

Niebezpieczne będą nie tylko opady rozciągnięte w czasie. W wielu miejscach pojawi się również silna konwekcja, czyli gwałtownie rozwijające się chmury burzowe. To właśnie one mogą przynosić krótkotrwałe, ale bardzo intensywne ulewy.

W rejonach miejskich, w dolinach oraz na terenach niżej położonych zagrożenie będzie szczególnie wysokie. Wystarczy kilkadziesiąt litrów wody spadających w krótkim czasie, aby doszło do zalania ulic, piwnic, gospodarstw i lokalnych dróg. Punktowo możliwe są także powodzie błyskawiczne, które rozwijają się gwałtownie po silnych opadach.

Do Polski wrócą burze i lokalne ulewy

Zmiana pogody ma dotrzeć również do Polski po osłabieniu wpływu wyżu i wypieraniu gorącego powietrza. Od 29 czerwca coraz częściej mogą pojawiać się fronty atmosferyczne, burze i przelotne ulewy.

Nie oznacza to jeszcze długotrwałego deszczu na obszarze całego kraju. Opady będą miały raczej ograniczony i lokalny charakter. Tam jednak, gdzie wystąpią burze, deszcz może być bardzo intensywny.

Dla rolników oznacza to pogodę pełną kontrastów. Po okresie upałów i niedoboru wody lokalne opady mogą być korzystne dla części upraw, ale gwałtowne oberwania chmury nie zawsze poprawiają sytuację na polach. Woda spływa wtedy po powierzchni, może powodować erozję gleby, podtopienia plantacji i uszkodzenia roślin.

Potrzebna ostrożność przed kolejną falą burz

W najbliższych dniach warto śledzić bieżące ostrzeżenia meteorologiczne, szczególnie w czasie żniw, prac polowych i przejazdów maszynami. Upał może gwałtownie ustąpić miejsca burzom, silnemu wiatrowi i ulewnemu deszczowi.

Największe ryzyko będą stwarzać lokalne zjawiska konwekcyjne. Mogą rozwinąć się w krótkim czasie i objąć niewielki obszar, ale przynieść opad zdolny do wywołania zalań oraz podtopień. Po spokojnym i gorącym początku tygodnia pogoda zacznie pokazywać znacznie groźniejsze oblicze.

GIS alarmuje: Nie jedz tych herbatników z Biedronki!
Idź do oryginalnego materiału