Najpierw zgotował rodzinie piekło, teraz sprzedał dom z dziećmi

5 godzin temu

Były mąż pani Justyny sprzedał dom, w którym kobieta żyje wraz z czworgiem ich dzieci. Zrobił to mimo trwającego procesu o podział majątku oraz zaciągniętego wspólnie kredytu na budowę nieruchomości, który spłaca pani Justyna. Nową właścicielką domu jest 13-latka. Materiał "Interwencji".

Polsat News
Justyna Janicz walczy o dom po rozwodzie

W 2005 roku pani Justyna poznała swojego męża. Początki związku wydawały się bardzo dobre. Wybudowali dom w małej miejscowości niedaleko Legnicy. Mają czworo dzieci. Najstarszy syn ma 19 lat, a najmłodsza córka 13. Z czasem sytuacja w domu stawała się dramatyczna.

- Formalnie działka należała do mojego męża. Dom budowaliśmy wspólnie w trakcie małżeństwa, wspólnie zaciągnęliśmy kredyt hipoteczny. Później, kiedy zamykał za sobą drzwi, dochodziło do awantur. Nie nadużywał alkoholu - on to robił świadomie – wspomina Justyna Janicz, dodając, iż partner stosował wobec niej i dzieci przemoc.

- Widziałem, jak bił mamę, wielokrotnie moje siostry – opowiada Konrad Janicz, najstarszy syn małżeństwa.

"Nie liczy się z dobrem dzieci". Po rozwodzie mężczyzna chciał zatrzymać dom

- Zdecydowałam się na niebieską kartę, sądząc, iż w jakiś sposób go to powstrzyma, iż się zrehabilituje, zreflektuje, podda się leczeniu. Zaproponowałam terapię rodzinną. Stwierdził, iż jak jestem chora, to sama mam się leczyć, więc poszłam. Na tych spotkaniach pani psycholog mi wytłumaczyła, iż to, co się dzieje u mnie w domu, jest przemocą, jest przestępstwem – wspomina pani Justyna.

ZOBACZ: Premier mówił o porodówce. Rzecznik rządu przeprasza: Wprowadzenie w błąd

Kobieta złożyła sprawę do sądu o rozwód i znęcanie się nad rodziną. W 2017 roku ojciec dzieci został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Sąd pozbawił mężczyznę praw rodzicielskich. Rok później sąd orzekł rozwód z wyłącznej winy małżonka.

Reporterzy "Interwencji" próbowali porozmawiać z mężczyzną. - Sytuacja miała miejsce w 2016 roku. Nie chcę tego komentować. o ile pani ma wyrok, to o czym tu więcej dyskutować – stwierdził.

- W sprawie o podział majątku ja wnosiłam, iż chciałabym dojść do porozumienia. Wykupić ten grunt pod domem, łącznie z tym domem i ewentualnie wziąć na siebie kredyt i żeby sąd podzielił jakieś ewentualne spłaty, nadpłaty względem byłego męża. No ale jego stanowisko było inne. Wskazywał, iż on chce mieć dom, sprzedać go, żeby mieć godziwą starość. To wskazuje jednoznacznie, iż nie liczy się z dobrem dzieci – komentuje Justyna Janicz.

ZOBACZ: Radek Rutkowski wspomina: Alkohol zabrał nam wszystko

Dzieci mężczyzny mówią, iż ich ojciec ma gdzie mieszkać.

- Z obecną partnerką mają dom, w którym sobie mieszkają. Oczywiście nie należy do niego, cały majątek jest przepisany na tę kobietę, żeby móc przed sądem grać bajeczkę, jaki on jest biedny, iż on ma komornika, iż on ma alimenty. No jakoś sobie na to zapracował, umówmy się – podkreśla Konrad Janicz.

Sprzedał dom z dziećmi. Nową właścicielką została 13-latka

- 3 marca 2026 roku przyjechał pod dom mężczyzna ze swoją partnerką informując mnie, iż są nowymi właścicielami domu. Mówię, iż to jest niemożliwe, ponieważ dom jest objęty podziałem majątku. Ja tu mieszkam z dziećmi. Jak to jest możliwe? Odparł, iż od Krystiana kupił dom – relacjonuje pani Justyna.

Z ksiąg wieczystych wynika, iż nowym właścicielem jest nastolatka, ma 13 lat.

- Niebywałe jest to, iż w trakcie podziału majątku, gdzie powinny być zabezpieczone interesy pani oraz czworga dzieci, w tym trojga niepełnoletnich, nikt nie zabezpieczył tego majątku. Majątek został zbyty i w tym momencie dom został sprzedany, możemy powiedzieć kolokwialnie, z byłą żoną i dziećmi - komentuje prawniczka Monika Miękina-Panek.

- Kupiłem dom, a dokładnie moja córka kupiła. Wiedziałem, iż Krystian ma jakiś spór ze swoją żoną. Dla mnie, dla osoby kupującej, najistotniejszą rzeczą jest to, kto jest w księdze wieczystej, kto jest właścicielem domu. I w tym zakresie ewidentnie był to Krystian – wyjaśnia nowy nabywca domu.

Również ojciec dzieci nie widzi w całej sytuacji nic nadzwyczajnego. - Nie mamy o czym rozmawiać, bo dom został sprzedany - mówi. Na uwagę reporterki "Interwencji", iż toczy się jeszcze postępowanie o podział majątku, odparł: - Pani Justyna nie poinformowała pani, iż dom został wyłączony z masy podziałowej?

Po stwierdzeniu, iż będzie wyjaśniane, dlaczego doszło do tej sytuacji, mężczyzna przekonywał, iż działka była jego własnością. - Wybudowałem dom z własnych pieniędzy - powiedział.

ZOBACZ: Nie ma żadnych wątpliwości. Pogoda w Polsce niedługo się załamie

- W Polsce mamy takie prawo. o ile przed zawarciem małżeństwa działka należała do ojca dzieci, a tak było, to cała nieruchomość należy do niego. W tym przypadku był wniosek do sądu o zabezpieczenie na czas podziału majątku. Nie wiemy, co przyczyniło się do tego, iż sąd zniósł to zabezpieczanie i iż pan mógł swobodnie zadecydować o tym składniku majątku, nie rozliczając się wcześniej z byłą żoną – komentuje prawniczka Monika Miękina-Panek.

Rodzina czuje się pokrzywdzona. Walczy o cofnięcie transakcji.

- Złożyłam wniosek do prokuratury z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa z tego względu, iż dom został sprzedany wraz ze mną i dziećmi. I chciałabym, żeby prokuratura wyjaśniła te okoliczności. To nie jest zwykła sprawa o podział majątku, chodzi o bezpieczeństwo dzieci – komentuje pani Justyna.

- Moja mama przez cały czas opłaca kredyt, do tego budowała ten dom właśnie z nim. To nie jest tak, iż to wzięło się znikąd, iż ona domaga się tego domu, bo tak – dodaje pan Konrad.

Nowy właściciel złożył propozycję: Kupno albo wynajem

Obecny właściciel domu przyszedł złożyć pani Justynie propozycję kupna domu lub płacenia za wynajem. Rozmowę rodzina nagrała:

Mężczyzna: Sytuacja wygląda w ten sposób: jeżeli będziesz chciała ten dom kupić, nie widzę problemu. Ja chciałbym za ten dom 800 tys. zł. Wolałbym to dostać w gotówce. To jest jeden z wariantów. Druga propozycja jest taka, iż spokojnie możesz mieszkać do końca roku.

Pani Justyna: A twoja kwota za miesiąc to 3 tys. zł?

Mężczyzna: Myślę, iż może to być między 2,5 tys. a 3 tys. zł.

- Moja mama nie zarabia tyle, nie jesteśmy w stanie pozwolić sobie na to, żeby wynajmować dom, który sami budowaliśmy – komentuje Konrad Janicz.


Reportaż "Interwencji" można zobaczyć TUTAJ.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Bosak o sporze wokół TK. Wskazał na konstytucję
Idź do oryginalnego materiału