Mimo unijnych przepisów nakazujących stopniowe ograniczanie stosowania paliw kopalnych, piece gazowe przez cały czas pozostają najpopularniejszymi urządzeniami grzewczymi kupowanymi przez Polaków. Tylko w zeszłym roku sprzedano ich u nas 236,7 tysięcy.
Najpopularniejsze, choć niedługo zakazane. Polacy kupują piece na potęgę

Ani ograniczenie dostępu do dopłat na wymianę pieców, ani zbliżający się wielkimi krokami unijny zakaz instalowania kotłów na paliwa kopalne nie zniechęciły Polaków do ich kupowania. Z tego powodu piece na gaz złożyły się na aż 42,6 proc. wszystkich zakupionych w naszym kraju w 2025 roku urządzeń grzewczych.
Piece gazowe przez cały czas dominują na polskim rynku
Jak wynika z danych, które udostępniło Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych (SPiUG), liczba kotłów gazowych sprzedanych w ubiegłym roku w Polsce wyniosła około 236,7 tys. Choć oznacza to wprawdzie spadek w porównaniu z 2024 rokiem, gdy nabywców znalazło 279,4 tys. sztuk, na rynku urządzeń grzewczych piece na gaz przez cały czas stanowią najpopularniejszą wśród konsumentów grupę.
ZOBACZ: Ceny gazu najwyższe od kilku lat. Europa ma poważny problem przed zimą
Wysoka liczba sprzedawanych w Polsce kotłów gazowych ma związek z szeroko zakrojoną akcją wymiany nieefektywnych, generujących duże ilości zanieczyszczeń, pieców starego typu, tzw. kopciuchów. Nowe, gazowe urządzenia miały oferować czystszą alternatywę, ale teraz okazuje się, iż i one przestały spełniać wyśrubowane unijne normy.
To dlatego już od stycznia 2025 roku możliwość uzyskania dotacji na nowe piece gazowe została mocno ograniczona. Państwa Wspólnoty miały od tego momentu zaprzestać współfinansowania instalacji nowych samodzielnych kotłów wykorzystujących paliwa kopalne, w tym gaz ziemny. Część osób, która zdecydowała się na zakup nowego kotła gazowego w ubiegłym roku, mogła jeszcze skorzystać z dopłat w ramach programu "Czyste powietrze" przyznanych w 2024 roku, podbijając opublikowane przez SPiUG statystyki.
UE żegna piece gazowe. Wspólnota wyznacza konkretną datę
Pod koniec maja tego roku tego roku minął termin wdrożenia znowelizowanej unijnej dyrektywy "budynkowej" (EPBD). W jej ramach od 1 stycznia 2030 roku we wszystkich nowych budynkach powstałych na terenie Wspólnoty nie będzie można instalować kotłów gazowych. Już dwa lata wcześniej taki sam zakaz obejmie nowe budynki należące do instytucji publicznych.
ZOBACZ: Odkręcił gaz, chciał doprowadzić do wybuchu. Sekundy dzieliły ich od tragedii
Zaostrzenie przepisów wiąże się z przyspieszeniem prac nad realizacją pakietu "Fit for 55" ogłoszonego przez Komisję Europejską w lipcu 2021 roku. Według założeń dokumentu państwa Unii Europejskiej do 2030 roku mają ograniczyć emisję gazów cieplarnianych przynajmniej o 55 proc. w porównaniu ze stanem z 1990 roku. Wspólnota planuje osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku, a to ma być ważnym etapem w realizacji tego ambitnego celu.
ZOBACZ: Unia zmusza Google do otwarcia Androida. Gemini traci dominację
Mocne ograniczenie dostępu do współfinansowania instalacji nowych pieców gazowych nie oznacza, iż program "Czyste powietrze" przestał istnieć. Polacy w jego ramach wciąż mogą korzystać z pośrednich rozwiązań, jak choćby ze wsparcia na instalację tzw. systemów hybrydowych. Takie urządzenia łączą rozwiązania bazujące na odnawialnych źródłach energii, na przykład pompy ciepła lub kolektory słoneczne, z kotłem gazowym. Ten pełni w nich jednak tylko funkcję uzupełniającą, gdy zapotrzebowanie na ciepło wyraźnie wzrasta.
Dużą popularnością przez cały czas cieszy się też ulga termomodernizacyjna (w 2024 roku skorzystało z niej 312 tysięcy osób), w ramach której podatnik może odliczyć wydatki na ocieplenie nieruchomości sięgające do 53 tys. złotych.


5 godzin temu













