Sierpień i wrzesień 2026 porządkują technologiczną agendę firm. W życie wchodzą kolejne obowiązki dotyczące sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa, a równolegle rozpoczyna się planowanie budżetów na kolejny rok. Wspólnym mianownikiem tych procesów jest rosnące znaczenie rozliczalności: technologii coraz trudniej bronić samą innowacyjnością. Musi mieć określony wpływ na wynik, koszty albo ryzyko.
Otoczenie gospodarcze sprzyja inwestycjom, ale nie rozrzutności. Lipcowa projekcja NBP zakłada wzrost polskiego PKB o 3,7 proc. w 2026 roku. Komisja Europejska prognozuje 3,5 proc., a w 2027 roku spowolnienie do 2,8 proc. Dobra koniunktura pozwala finansować modernizację, ale perspektywa słabszego wzrostu zwiększa znaczenie jakości podejmowanych dziś decyzji.
AI przechodzi z fazy dostępności do fazy odpowiedzialności
Od 2 sierpnia zaczynają obowiązywać kolejne przepisy AI Act, w tym wymogi transparentności dotyczące wybranych systemów interaktywnych, treści generowanych przez AI i deepfake’ów. Regulacja nie zatrzymuje komercyjnego wykorzystania sztucznej inteligencji. Zmienia jednak warunki, na jakich można ją bezpiecznie skalować.
Dla biznesu oznacza to, iż wartość wdrożenia coraz częściej zależy od wiedzy o całym procesie, a nie wyłącznie od jakości modelu. Znaczenia nabiera pochodzenie danych, możliwość sprawdzenia wyniku, sposób informowania odbiorcy oraz odpowiedzialność za błędną rekomendację. Im bliżej klienta, pracownika albo istotnej decyzji biznesowej znajduje się system, tym większe stają się koszty niekontrolowanego zastosowania.
Ma to szczególne znaczenie w Polsce. W 2025 roku z technologii AI korzystało 20 proc. przedsiębiorstw w Unii Europejskiej, ale tylko 8,4 proc. w Polsce. Wśród dużych firm w UE odsetek wynosił 55 proc. Polska luka adopcyjna tworzy presję na przyspieszenie, zwłaszcza w organizacjach konkurujących z międzynarodowymi podmiotami.
Samo tempo wdrożeń nie rozwiązuje jednak problemu. Model generujący podsumowania spotkań ma inny profil ryzyka niż system wspierający rekrutację, ocenę klienta albo obsługę reklamacji. Traktowanie wszystkich projektów AI jako jednej kategorii prowadzi albo do nadmiernej ostrożności, albo do niedoszacowania ryzyka.
Dlatego ekonomika AI coraz mocniej łączy się z architekturą odpowiedzialności. Projekty z mierzalnym wpływem na czas procesu, sprzedaż, jakość lub koszt obsługi łatwiej uzasadnić i rozwijać. Rozwiązania bez określonego rezultatu pozostają demonstracją możliwości technologii, choćby gdy cieszą się zainteresowaniem użytkowników.
Główną zmianą nie jest więc pojawienie się kolejnych modeli. Jest nią przejście od pytania „czy AI działa?” do pytania „czy firma potrafi bezpiecznie i rentownie korzystać z niego na większą skalę?”.
Cyberbezpieczeństwo staje się częścią jakości produktu
Od 11 września producenci systemu i urządzeń z elementami cyfrowymi zostaną objęci obowiązkiem raportowania aktywnie wykorzystywanych podatności oraz poważnych incydentów. Pozostała część Cyber Resilience Act zacznie być stosowana później, ale wrześniowy termin już teraz łączy bezpieczeństwo produktu z procesami operacyjnymi i raportowaniem.
Dla firm technologicznych konsekwencją jest skrócenie dystansu między działem bezpieczeństwa a biznesem. Podatność może wpływać jednocześnie na ciągłość usługi, relacje z klientami, odpowiedzialność prawną i reputację produktu. Liczy się zatem nie tylko liczba zabezpieczeń, ale także zdolność szybkiego ustalenia skali problemu i jego znaczenia dla odbiorców.
Cyberbezpieczeństwo przestaje być w tym ujęciu kosztem ochrony infrastruktury. Coraz częściej staje się elementem jakości produktu i warunkiem utrzymania przychodów.
Chmura zyskuje realną cenę wyjścia
Od 12 stycznia 2027 roku Data Act zniesie opłaty za zmianę dostawcy usług przetwarzania danych, w tym opłaty za transfer danych. Regulacja ogranicza jeden z finansowych mechanizmów uzależnienia od dostawcy, ale nie usuwa zależności technologicznych.
Koszt migracji przez cały czas może wynikać z architektury aplikacji, zamkniętych formatów, braku kompetencji lub czasu potrzebnego na odtworzenie środowiska. Wartość elastyczności chmurowej zależy więc mniej od deklarowanej strategii multicloud, a bardziej od tego, czy zmiana dostawcy jest rzeczywiście wykonalna.
Technologia podlega tym samym regułom co inne inwestycje
AI Act, Cyber Resilience Act i Data Act dotyczą różnych obszarów, ale prowadzą do podobnego wniosku. Technologia staje się bardziej mierzalna, kontraktowa i powiązana z odpowiedzialnością biznesową.
Przewagę może dać nie największa liczba uruchomionych projektów, ale zdolność wyboru tych, które da się skalować bez niekontrolowanego wzrostu kosztów i ryzyka. W budżetach na 2027 rok sama obietnica innowacji będzie miała mniejsze znaczenie. Większe zyskają mierzalny rezultat, odporność operacyjna i możliwość zmiany kierunku, gdy projekt nie spełnia założeń.

1 godzina temu















