Największy finansowy sekret Niemców!

kasiaperla.blogspot.com 1 godzina temu

„Niemiec trzy razy obejrzy euro, zanim je wyda” – to powiedzenie można usłyszeć zarówno w Polsce, jak i w samych Niemczech. Choć brzmi jak stereotyp, wiele osób zamieszkałych za Odrą przyznaje, iż rozsądne gospodarowanie pieniędzmi jest tam czymś całkowicie naturalnym. Po ponad 20 latach życia w Niemczech zauważyłam, iż wielu Niemców naprawdę potrafi długo zastanawiać się nad zakupem, porównywać ceny i szukać najlepszej okazji. Nie wynika to z biedy, ale z podejścia do finansów.

Oszczędzanie jest częścią niemieckiej kultury

W Niemczech od najmłodszych lat uczy się dzieci, iż pieniądze nie biorą się znikąd. Kieszonkowe ma nauczyć odpowiedzialności, a nie zachęcać do wydawania.

Dlatego wielu dorosłych:

  • porównuje ceny w kilku sklepach,
  • korzysta z promocji i gazetek,
  • zbiera kupony rabatowe,
  • planuje większe zakupy z wyprzedzeniem,
  • nie kupuje rzeczy tylko dlatego, iż są modne.

Zakup pod wpływem emocji? Raczej rzadko

W Polsce często można spotkać podejście: „żyje się raz”. W Niemczech częściej usłyszysz pytanie:

  • Czy naprawdę tego potrzebuję?
  • Czy mogę kupić to taniej?
  • Czy warto poczekać na promocję?

Nawet osoby dobrze zarabiające nie zawsze kupują najdroższe produkty. Dla wielu z nich liczy się przede wszystkim stosunek jakości do ceny.

Niemcy kochają promocje

To może zaskakiwać osoby przyjeżdżające do Niemiec po raz pierwszy. choćby ludzie z wysokimi zarobkami potrafią odwiedzić kilka supermarketów jednego dnia, aby kupić produkty tam, gdzie są najtańsze.

Popularne są również:

  • aplikacje z rabatami,
  • kupony,
  • wyprzedaże sezonowe,
  • zakupy w dyskontach takich jak Aldi, Lidl czy Netto.

Dla wielu Niemców nie jest powodem do wstydu kupowanie produktów przecenionych czy z krótkim terminem ważności.

Wyrzucanie pieniędzy boli bardziej niż wyrzucanie czasu

Często można odnieść wrażenie, iż wielu Niemców jest gotowych poświęcić dodatkowe kilkanaście minut na znalezienie lepszej ceny, jeżeli pozwoli to zaoszczędzić kilka euro.

Z perspektywy Polaka może wydawać się to przesadą, ale właśnie dzięki takim codziennym decyzjom przez lata udaje się zgromadzić spore oszczędności.

Nie chodzi o skąpstwo

To jedna z największych różnic, którą zauważyłam. Oszczędność nie oznacza skąpstwa.

Wielu Niemców:

  • regularnie odkłada pieniądze,
  • inwestuje,
  • posiada poduszkę finansową,
  • unika niepotrzebnych kredytów.

Jednocześnie, gdy uznają, iż coś jest warte swojej ceny, potrafią wydać naprawdę dużo. Dotyczy to zwłaszcza samochodów, sprzętu, podróży czy jakościowych mebli.

Każdy cent ma znaczenie

W Niemczech funkcjonuje powiedzenie: „Wer den Cent nicht ehrt, ist den Euro nicht wert”, czyli „Kto nie szanuje centa, nie jest wart euro”.

To zdanie dobrze pokazuje niemiecką mentalność. Dla wielu osób oszczędzanie nie zaczyna się od setek euro, ale właśnie od pojedynczych centów.

Czy wszyscy Niemcy są tacy sami?

Oczywiście nie. Tak jak w każdym kraju, jedni wydają pieniądze bez zastanowienia, a inni skrupulatnie planują każdy zakup.

Jednak po wielu latach mieszkania w Niemczech mogę powiedzieć, iż rozsądne gospodarowanie pieniędzmi jest tam znacznie bardziej powszechne niż w wielu innych krajach Europy. Dla wielu Niemców nie jest ważne robienie wrażenia na innych. Ważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa finansowego.


To właśnie dlatego mówi się, iż Niemiec „obróci każdego centa kilka razy, zanim go wyda”. Nie zawsze wynika to z chęci oszczędzenia kilku centów. Częściej jest to efekt wychowania, doświadczeń i przekonania, iż pieniądze warto wydawać świadomie.

A może właśnie dzięki takiemu podejściu wielu Niemcom łatwiej budować oszczędności i spokojniej patrzeć w przyszłość?

Jakie są Twoje doświadczenia? Czy mieszkasz w Niemczech lub często tam bywasz? Zauważyłeś, iż Niemcy dokładnie planują wydatki i porównują ceny, czy uważasz, iż ten stereotyp jest już nieaktualny? Podziel się swoją opinią w komentarzu.

Więcej historii, porad i inspiracji znajdziesz na potrudachdogwiazd.com
Idź do oryginalnego materiału