
Szkodnik rolnictwa – takie określenie padło podczas debaty na EFR 2026 w Jasionce. Słowa te wywołały duże emocje, ponieważ wskazują na problem, który według rolników narasta od lat. Jednocześnie pokazują napięcie między produkcją rolną a decyzjami administracyjnymi.
Szkodnik rolnictwa w tym ujęciu nie oznacza agrofagów, ale bariery wznoszone przez jedno z ministerstw. Rolnicy coraz częściej wskazują, iż pewne trudności w ich funkcjonowaniu wynikają z decyzji instytucjonalnych. Dlatego debata w Jasionce stała się miejscem bardzo ostrych wypowiedzi.
Mocne słowa podczas EFR 2026
Podczas jednaj z debat 1 kwietnia 2026 r. w Jasionce głos zabrał Jacek Zarzecki, Wiceprzewodniczący Zarządu Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny. W swojej wypowiedzi odniósł się zarówno do sytuacji międzynarodowej, jak i krajowej.
„Szanowni Państwo (…) chciałbym odnieść się do wcześniejszych wypowiedzi, przede wszystkim pana ministra. Oczywiście mamy konkurencję w postaci umów handlowych, mamy Ukrainę, mamy tak zwany Zielony Ład. Jednak gdy patrzę z perspektywy rolników, to widzę, iż największego przeciwnika nie muszę szukać za granicą.
Największym przeciwnikiem i szkodnikiem polskiego rolnictwa jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Wystarczy zobaczyć, co się dzieje w tym resorcie. Przypomnę, iż 40 procent środków wspólnej polityki rolnej trafia na działania środowiskowo-klimatyczne. Przypomnę też, iż większość decyzji dotyczących rolnictwa musi być dziś uzgadniana właśnie z tym ministerstwem.
To ten resort blokuje zmiany, których oczekują rolnicy. Nie ma pieniędzy na utylizację folii rolniczej czy siatek, choć mówimy o kilkudziesięciu milionach złotych. Natomiast znajdują się milionowe środki na działania, które nie tylko rolnikom trudno zrozumieć” — mówił Jacek Zarzecki.
Szkodnik rolnictwa czy systemowy problem
Szkodnik rolnictwa w tej wypowiedzi ma znaczenie symboliczne, ale jednocześnie bardzo konkretne. Rolnicy wskazują na bariery administracyjne, które utrudniają prowadzenie produkcji.
Z jednej strony rosną wymagania środowiskowe i dążenie do ochrony środowiska. Z drugiej strony brakuje realnego wsparcia finansowego. W efekcie gospodarstwa muszą same ponosić coraz większe koszty właśnie środowiskowe.
Dlatego pojawia się pytanie, czy obecny model zarządzania rolnictwem odpowiada realiom pracy na wsi.
Problem folii rolniczych wraca
Od kilku lat rolnicy mierzą się z problemem odpadów po produkcji. Ostatni nabór w ramach programu finansowanego przez NFOŚiGW na odbiór i usuwanie folii rolniczych odbył się 2 stycznia 2023 r.
Od tego czasu sytuacja nie uległa poprawie. Po zmianie rządu w grudniu 2023 r. nie uruchomiono kolejnej edycji programu. W efekcie rolnicy oraz ogrodnicy muszą radzić sobie sami ponosząc ogromne wydatki.
W wielu gminach oznacza to brak systemowego wsparcia. Część odpadów trafia do nielegalnego spalania albo zostaje porzucona. To rodzi kolejne problemy środowiskowe.
Krajowa Rada Izb Rolniczych domagała się działań w tym zakresie. Jednak decyzje wciąż nie zapadły.

Brak programu odbioru odpadów foliowych pokazuje, iż dla wielu gospodarstw hodowlanych czy działów specjalnych szkodnik rolnictwa ma dziś wymiar systemowy związany z MKiŚ. Tymczasem problem folii rolniczych wciąż od 2023 r., czyli poprzednich rządów pozostaje nierozwiązany. Jakoś wtedy się dawało, a teraz przeciwko ochronie środowiska działa… ministerstwo środowiska
fot. agrofoto.pl karczikpr
Spór między resortami trwa
Z dokumentów wynika, iż działania związane z materiałami przyjaznymi środowisku przypisano resortowi rolnictwa. Jednak jednocześnie wymagają one uzgodnień z Ministerstwem Klimatu i Środowiska.
Już w 2025 r. pojawiały się sygnały o braku porozumienia między resortami. Ówczesny minister rolnictwa, Czesław Siekierski wskazywał wtedy na trudności w uzgodnieniach właśnie z MKiŚ.
Brak decyzji oznacza konkretne skutki dla gospodarstw. Rolnicy ponoszą koszty, które wcześniej były częściowo rekompensowane.
Szkodnik rolnictwa i środowiska
Szkodnik rolnictwa w ujęciu debaty to sygnał ostrzegawczy. Rolnicy nie kwestionują potrzeby ochrony środowiska. Jednak oczekują rozwiązań, które będą możliwe do wdrożenia w praktyce.
Podsumowując, szkodnik rolnictwa nie jest jednym problemem, ale zbiorem decyzji i braku decyzji. jeżeli sytuacja się nie zmieni, napięcie między rolnikami a instytucjami będzie rosło.
Dlatego coraz częściej pojawia się apel o dialog oraz szybkie działania, które pozwolą pogodzić produkcję rolną m.in. z wymaganiami środowiskowymi.

2 godzin temu














