W szpitalach powiatowych rozpoczyna się tzw. „czarny tydzień”, czyli akcja protestacyjna, w ramach której placówki oznaczane będą flagami i plakatami, a personel pojawi się w czarnych strojach. Inicjatywa odbywa się pod hasłem zwracającym uwagę na trudną sytuację pacjentów i systemu ochrony zdrowia.
Organizatorzy protestu wskazują na poważne problemy finansowe szpitali: brak pełnych rozliczeń za 2025 rok, ograniczenia w finansowaniu nadwykonań oraz zbyt niskie wyceny świadczeń. Ich zdaniem prowadzi to do strat większości placówek, a łączne zadłużenie w skali kraju sięga miliardów złotych. W wielu przypadkach zobowiązania przekraczają wartość majątku szpitali, co rodzi ryzyko utraty płynności finansowej.
Swoje zaniepokojenie sytuacją w systemie ochrony zdrowia wyraziły także organizacje zrzeszające szpitale kliniczne, które ostrzegają przed skutkami oszczędności i narastającym „długiem zdrowotnym” w społeczeństwie.
System do zmiany
Pacjenci będą zaopiekowani, w każdej placówce będą informowani. Mieszkańcy powiatów też będą informowani przez dyrektorów placówek i przez zespoły tych szpitali, o co nam chodzi i dlaczego podejmujemy te działania – uspokajał Waldemar Malinowski, szef związkowców w szpitalach powiatowych.
Według Malinowskiego system ochrony zdrowia wymaga pilnego uproszczenia. Jego zdaniem jest on w tej chwili nadmiernie rozbudowany i coraz trudniejszy do sprawnego zarządzania, a dalsze zmiany prawne mogą doprowadzić do sytuacji, w której prowadzenie działalności leczniczej stanie się niemożliwe.
Podkreślił również, iż potrzebne są nowe regulacje, w tym przede wszystkim nowa ustawa dotycząca działalności leczniczej, która miałaby uporządkować obecny system.
Swoje stanowisko w sprawie zmian w systemie ochrony zdrowia przedstawiła także Polska Unia Szpitali Klinicznych. Przedstawiciele organizacji wyrazili zaniepokojenie działaniami Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia, oceniając je jako próbę krótkoterminowych oszczędności kosztem długofalowej stabilności systemu.
(…) wyrażamy swój niepokój i sprzeciw wobec szukania krótkowzrocznych oszczędności w systemie ochrony zdrowia przy jednoczesnym zaciąganiu gigantycznego długu zdrowotnego w społeczeństwie, którego nie da się odrobić bez skokowego zwiększenia za kilka lat nakładów finansowych na ochronę zdrowia – poinformowali przedstawiciele PUSK.

2 godzin temu













