Nawet 30 mld zł rocznie poza systemem. Andrzej Strojny o szarej strefie w gospodarce odpadami

1 godzina temu

Nawet 28–30 mld zł rocznie może pozostawać poza oficjalnym obiegiem w polskiej gospodarce odpadami. Nieszczelne przepisy, nieskuteczny nadzór i fikcyjne raportowanie poziomów zbiórki odpadów to jedne z najważniejszych problemów sektora. O skali nieprawidłowości oraz zagrożeniach związanych z planowaną reformą systemu mówił na antenie TVN24 Andrzej Strojny, główny analityk Warsaw Enterprise Institute.

Miliardy złotych w szarej strefie gospodarki odpadami

Polska gospodarka odpadami od lat walczy z problemem szarej strefy, której funkcjonowanie ułatwiają luki regulacyjne oraz niewystarczająca skuteczność państwowego nadzoru. Jak wskazywał Andrzej Strojny w rozmowie z dziennikarzami TVN24, problem dotyczy nie tylko elektroodpadów, ale również odpadów plastikowych, szklanych czy aluminiowych.

– Według mojego raportu […] szara strefa na rynku odpadowym […] to jest choćby dwadzieścia osiem do trzydziestu miliardów złotych rocznie, które uciekają z polskiego systemu – podkreślał Andrzej Strojny.

Analityk WEI zwrócił również uwagę na skalę nieprawidłowości w gospodarowaniu odpadami. W latach 2019–2022 w Polsce odnotowano 619 pożarów składowisk śmieci, a około 1600 gmin zapłaciło kary za niewłaściwe gospodarowanie odpadami.

System BDO za 77 mln zł nie rozwiązał problemu

Jednym z najważniejszych problemów pozostaje skuteczność Bazy Danych o Odpadach (BDO), która miała umożliwić monitorowanie przepływu odpadów i ograniczyć nielegalne praktyki. Jak przypomniał analityk WEI, stworzenie systemu kosztowało 77 mln zł, jednak przez cały czas możliwe jest fikcyjne raportowanie zbiórki i przetwarzania odpadów.

– W tym wypadku zawodzi chociażby baza danych o odpadach. Sam system BDO kosztował nas siedemdziesiąt siedem milionów złotych. To nie są, nie są małe pieniądze – zauważył Strojny.

Zdaniem eksperta problemem nie jest wyłącznie działalność nieuczciwych przedsiębiorców, ale przede wszystkim konstrukcja systemu, która nie zapewnia skutecznej weryfikacji deklarowanych działań.

NFOŚiGW operatorem nowego systemu? WEI ostrzega przed ryzykiem

Istotną część rozmowy poświęcono planowanej reformie rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Mechanizm zakłada, iż przedsiębiorcy wprowadzający produkty na rynek ponoszą odpowiedzialność finansową lub organizacyjną za gospodarowanie odpadami powstającymi po ich wykorzystaniu.

Andrzej Strojny wskazał, iż w Belgii poziom selektywnej zbiórki odpadów osiąga około 78 proc., a w Czechach w poprzednich latach sięgał 80 proc. Tymczasem w Polsce deklarowany poziom wynosi około 59 proc.

Kontrowersje budzi przede wszystkim propozycja powierzenia roli operatora nowego systemu Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). W ocenie WEI większa centralizacja nie musi oznaczać skuteczniejszego przeciwdziałania nieprawidłowościom.

– o ile wyjdziemy z takiego, z takim wnioskiem, iż w takim razie powinno być w tym systemie jeszcze więcej obecności państwowych instytucji, być może obudzimy się w świecie, gdzie ta szara strefa będzie rosła jeszcze dynamiczniej – ostrzegał ekspert.

Strojny zakwestionował również zdolność NFOŚiGW do sprawnego zarządzania systemem ROP. Jako alternatywę wskazał rozwiązania funkcjonujące w innych państwach europejskich, w których organizacje tworzone przez producentów współpracują bezpośrednio z samorządami, firmami odbierającymi odpady i zakładami przetwarzania. Taki model ma zwiększać odpowiedzialność przedsiębiorców i ograniczać ryzyko fikcyjnego dokumentowania odzysku.

Potrzebne skuteczne prawo, a nie kolejne instytucje

Problemy polskiej gospodarki odpadami były już przedmiotem analizy Warsaw Enterprise Institute w raporcie „Szara strefa w Polsce. Gospodarka odpadami. Efekt zaniedbań urzędniczych i wadliwej polityki regulacyjnej”, autorstwa Andrzeja Strojnego.

Publikacja wskazuje na systemowe przyczyny rozwoju szarej strefy, w szczególności wadliwe regulacje i zaniedbania administracji publicznej. Wnioski przedstawione przez analityka w TVN24 wpisują się w szerszą dyskusję o potrzebie uszczelnienia rynku bez zwiększania biurokracji i centralizacji zarządzania.

Kluczowym wyzwaniem pozostaje stworzenie takich zasad, które zapewnią rzeczywistą odpowiedzialność za gospodarowanie odpadami i pozwolą skutecznie weryfikować ich przepływ, zamiast jedynie rozbudowywać system sprawozdawczości.

Przeczytaj raport WEI: „Szara strefa w Polsce. Gospodarka odpadami. Efekt zaniedbań urzędniczych i wadliwej polityki regulacyjnej”.

Idź do oryginalnego materiału