
Mocznik podrożał o prawie 5% w miesiąc, a saletra ledwo drgnęła. Przed sezonem wiosennym 2026 rynek nawozów azotowych wysyła sprzeczne sygnały. Który nawóz kupić teraz, a z którym jeszcze poczekać? Sprawdziliśmy ceny, policzyliśmy koszt kilograma azotu i zapytaliśmy rolników.
Ceny nawozów azotowych luty 2026 pokazują wyraźne rozbieżności między mocznikiem a saletrą. Rolnicy stoją przed decyzją, czy kupować teraz, czy jeszcze poczekać na rozwój sytuacji rynkowej. Analizujemy dane, porównujemy realny koszt azotu i wskazujemy możliwe scenariusze przed szczytem sezonu.
Mocznik szybuje, saletra stoi – co się dzieje na rynku?
Luty 2026 przyniósł zaskakującą rozbieżność na rynku nawozów azotowych. Mocznik Pulrea podrożał aż o 4,6% w stosunku do stycznia i kosztuje średnio 2301 zł za tonę. Tymczasem saletra Pulan wzrosła zaledwie o 0,4%, do poziomu 1753 zł/t. To różnica, która ma realne przełożenie na portfel rolnika planującego wiosenne nawożenie. Średni wzrost cen nawozów azotowych w lutym wyniósł ok. 3,8% miesiąc do miesiąca. To nie pozostało alarm cenowy, ale wyraźny sygnał – rynek powoli się rozpędza przed szczytem sezonu.
Ile naprawdę kosztuje azot? Odpowiedź może zaskoczyć
Na pierwszy rzut oka najtańszym nawozem jest saletrzak Salmag – zaledwie 1517 zł za tonę. Ale to pułapka pozornych oszczędności. Gdy przeliczymy cenę na kilogram czystego azotu, obraz zmienia się diametralnie.
Mocznik Pulrea, mimo najwyższej ceny za tonę, daje najniższy koszt azotu – około 5,00 zł za kilogram N.
Saletra Pulan to 5,16 zł/kg N, czyli kilka więcej.
Natomiast Salmag, pozornie najtańszy, kosztuje aż 5,62 zł za kilogram azotu.
A Saletrosan 26? W tym wypadku cena wynosi 6,46 zł/kg N. Wniosek jest prosty: jeżeli zależy Ci wyłącznie na tanim azocie – mocznik wygrywa. Ale to nie jedyne kryterium, o czym za chwilę.
Ponad 1400 zł różnicy na tonie – w zależności od powiatu
Ceny nawozów w Polsce to nie jest jeden rynek. To kilkadziesiąt lokalnych rynków z ogromnymi rozpiętościami. W powiecie wysokomazowieckim Salmag można kupić już za 1398 zł/t, a Saletrosan 26 choćby za 1387 zł/t. Na drugim biegunie jest powiat kłodzki, gdzie za Pulan trzeba zapłacić choćby 2685 zł/t. Ile za mocznik w powiecie pabianickim? Otóż — choćby 2870 zł za tonę. Przy zakupie 20 ton nawozu ta różnica to ponad 28 000 zł. Kwota, za którą można kupić przyzwoity rozrzutnik. Dlatego przed zamówieniem warto sprawdzić ceny nie tylko u lokalnego dealera, ale też w sąsiednich regionach – choćby z uwzględnieniem kosztów transportu może się to opłacić.
Saletra na start, mocznik na dogonienie – tak kupują rolnicy
Na forach rolniczych widać wyraźny schemat zakupowy. Większość doświadczonych rolników dzieli nawożenie azotowe na etapy i dobiera nawóz do warunków. Pierwsza dawka (marzec, chłodna gleba): Saletra Pulan lub Saletrosan 26. Działają gwałtownie choćby w niskich temperaturach. Saletrosan dodatkowo dostarcza siarkę, co jest najważniejsze szczególnie pod rzepak i zboża jakościowe. Druga i trzecia dawka (kwiecień–maj, cieplej i wilgotniej): Mocznik Pulrea. Tańszy w przeliczeniu na azot, ale wymaga odpowiednich warunków – wilgoci i temperatury powyżej 10°C. Warto go wymieszać z glebą lub zastosować z inhibitorem ureazy, żeby ograniczyć straty. Gleby kwaśne lub uprawy wrażliwe: Salmag. Dostarcza wapń i magnez, działa łagodniej i nie przypala roślin. Droższy per kilogram N, ale na niektórych stanowiskach po prostu bezpieczniejszy.
Co mówią rolnicy? Nastroje przed sezonem
Na forum Agrofoto.pl, gdzie toczy się jedna z najaktywniejszych dyskusji o cenach nawozów w Polsce, rolnicy podają ceny transakcyjne zbliżone do naszych danych. Mocznik w handlu schodzi po 2240–2430 zł/t netto, saletra po 1657–1790 zł/t. Nastroje są mieszane. Część rolników kupuje teraz, bo obawia się dalszych podwyżek i ograniczonej dostępności w szczycie sezonu. Inni wstrzymują się z nadzieją na spadki – choć dane rynkowe nie dają ku temu zbyt wielu podstaw.

Ceny nawozów azotowych luty 2026 pokazują wyraźne różnice między mocznikiem a saletrą przed wiosennym szczytem zakupów.
fot. agrofoto.pl prorok
Czy ceny jeszcze spadną? Raczej nie
Od jesieni 2025 roku ceny nawozów azotowych konsekwentnie rosną. Po wyraźnych spadkach w połowie ubiegłego roku rynek odbił i wszedł w fazę stopniowego wzrostu. Luty 2026 potwierdza ten trend. najważniejsze czynniki, które utrzymują ceny na obecnych poziomach, to przede wszystkim notowania gazu ziemnego – głównego surowca do produkcji nawozów azotowych. Do tego dochodzi ograniczony import ze wschodu, kurs złotego i rosnący sezonowy popyt. Przy takich warunkach duże obniżki w najbliższych tygodniach są mało prawdopodobne. Bardziej realistyczny scenariusz to stabilizacja z lekką tendencją wzrostową – przynajmniej do końca marca, kiedy popyt osiągnie szczyt.
Jakie przewidywania odnośnie niedalekiej przyszłości ma ekspert z IERiGŻ, Arkadiusz Zalewski: Ceny nawozów mineralnych na krajowym rynku – czy jeszcze wzrosną?
Co robić? Praktyczna strategia na wiosnę 2026
Rynek nie daje jasnego sygnału „kupuj wszystko teraz” ani „czekaj”. Dlatego najrozsądniejszą strategią wydaje się rozłożenie zakupów na 2 lub 3 partie. Pierwsza partia – teraz, przed dalszymi wzrostami. Przede wszystkim saletra lub Saletrosan na pierwszą dawkę startową. Druga partia – mocznik na późniejsze dawki, z obserwacją rynku w marcu. Trzecia, opcjonalna – dobranie brakujących ilości w zależności od tego, jak rozwinie się sezon i ceny. Przy negocjacjach z dostawcami warto pamiętać, iż obecne wzrosty – średnio 3,8% miesiąc do miesiąca – to jeszcze nie hossa. To raczej stabilizacja z lekkim dryfem w górę. A to znaczy, iż jest przestrzeń do negocjacji, szczególnie przy większych wolumenach.

2 godzin temu














