Budowa apartamentowca przy Rynku Dębnickim pod coraz większym znakiem zapytania. Wojewoda małopolski uchylił pozwolenie na budowę dla tej inwestycji. Miejscy urzędnicy mają ponownie rozpatrzyć wniosek inwestora uwzględniając nową sytuację – objęcie układu urbanistycznego Dębnik ochrona konserwatorską.
23 grudnia 2025 roku miasto wydało pozwolenie na budowę apartamentowca przy Rynku Dębnickim. Budynek z mieszkaniami i lokalami usługowymi na 5 kondygnacjach i garażem podziemnym na 2 kondygnacjach miał powstać na niezabudowanej działce, z jednej strony przylegającej do kamienicy pod adresem Rynek Dębnicki 13, z drugiej sąsiadującej z zabudowaniami przy ulicy Madalińskiego 18. Inwestycja jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego dla tego obszaru, została też uzgodniona z miejskim konserwatorem zabytków oraz Zarządem Dróg Miasta Krakowa.
Najpierw petycja
Już po wydaniu pozwolenia na budowę pojawiły się protesty przeciwko inwestycji. Jej przeciwnicy zarzucali, iż budynek jest za duży w stosunku do sąsiedniej zabudowy. Protestujący mieszkańcy przygotowali petycję w sprawie wstrzymania pozwolenia na budowę dla apartamentowca. W lutym tego roku radni jednogłośnie stanęli po stronie protestujących mieszkańców.
W petycji przeciwnicy apartamentowca przy Rynku Dębnickim domagali się wstrzymania inwestycji i ponownego przeanalizowania skutków, jakie one przyniesie. Chcieli też wypracowania nowej koncepcji inwestycyjnej i ram formalno-prawnych ograniczających negatywne skutki inwestycji na wskazanym terenie, z uwzględnieniem alternatywnych funkcji tego miejsca. Domagali się również rozpoczęcia prac nad realnymi narzędziami planistycznymi, które zabezpieczą historyczne dzielnice Krakowa przed podobnymi inwestycjami w przyszłości, w tym realną ochronę Starych Dębnik przed „nadmierną i nieadekwatną zabudową”. Apelowali o rzeczywiste uwzględnianie głosu mieszkańców w decyzjach dotyczących ich bezpośredniego otoczenia – w formie konsultacji społecznych wraz z odpowiednim czasem na analizę sytuacji i możliwych wariantów, analizy ekspertów.
Potem wpis do rejestru
Petycja nie miała jednak wiążącego charakteru o nie mogła zablokować budowy. Skutecznie zrobiła to wojewódzka konserwator zabytków, która wszczęła postępowanie w sprawie wpisu do rejestru zabytków nieruchomych obszaru między Wisłą, a ulicami Monte Cassino i Szwedzką. Jej decyzja oznaczała zakaz prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych i podejmowania innych działań, które mogłyby prowadzić do naruszenia substancji lub zmiany obiektów w danym obszarze.
Postępowanie zakończyło się decyzją o wpisie do rejestru zabytków terenu ograniczonego: od północy – Bulwarami Wisły, od wschodu – Bulwarem Poleskim, od południa – północną granicą jezdni ulicy Monte Cassino, od zachodu – ulicą Szwedzką. A to oznacza, iż pod ochroną wojewódzkiego konserwatora znalazł się nie tylko Rynek Dębnicki, ale całe stare Dębniki, gdzie stoją także bloki (w tym nowe) oraz domy jednorodzinne.
W końcu uchylone pozwolenie
I właśnie ten wpis do rejestru zabytków stał u podstawy uchylenia pozwolenia na budowę. Miejscy urzędnicy zostali zobowiązani przez wojewodę do uwzględnienia nowej sytuacji prawnej. Projekt apartamentowca będzie więc konsultowany z wojewódzką konserwator zabytków, którą kilka miesięcy temu protestujący przekonali, by swoimi działaniami wstrzymała budowę.
Teoretycznie w tym miejscu przez cały czas może powstać budynek mieszkalny wielorodzinny. Ale w trakcie kończącej się kampanii wyborczej protestujący przeciwko inwestycji przekonywali kandydatów na prezydenta, by zmienili przeznaczenie tego terenu na zieleń publiczną. Żaden z kandydatów nie stanął po stronie inwestora. Wygląda więc na to, iż szanse na powstanie apartamentowca w tym miejscu, choćby mniejszego niż pierwotny projekt, coraz bardziej maleją.

5 godzin temu





