Kotły gazowe nie znikną z rynku z dnia na dzień, ale ich sprzedaż w Unii Europejskiej będzie coraz mocniej uzależniona od efektywności energetycznej. Po konsultacjach zmieniono projekt unijnego rozporządzenia dotyczącego ekoprojektowania urządzeń grzewczych. To ważna informacja dla właścicieli domów, instalatorów oraz branży grzewczej, bo pierwotne propozycje były odbierane jako krok w stronę faktycznego ograniczenia sprzedaży kotłów gazowych.
Nie będzie szybkiego zakazu kotłów gazowych? Jest nowa decyzja UENowa wersja przepisów jest łagodniejsza. Nie oznacza jednak utrzymania obecnych zasad bez zmian. Bruksela chce podnieść minimalne wymagania techniczne, a standardem dla rynku mają stać się nowoczesne kotły kondensacyjne.
Kotły gazowe zostają, ale słabsze urządzenia wypadną z rynku
Najważniejsza zmiana dotyczy minimalnej sprawności urządzeń grzewczych. W nowej wersji projektu przewidziano próg 92 proc. sprawności dla kotłów gazowych. w tej chwili wymagany poziom wynosi 86 proc., więc oznacza to podwyższenie normy o 6 punktów procentowych.
Dla użytkowników oznacza to jedno: rynek będzie stopniowo przesuwał się w stronę urządzeń bardziej efektywnych. Starsze i mniej wydajne technologie będą miały coraz trudniejszą pozycję. Jednocześnie Polska Organizacja Gazu Płynnego wskazuje, iż taki poziom sprawności jest możliwy do osiągnięcia dla standardowych kotłów kondensacyjnych na gaz i LPG.
W praktyce nie chodzi więc o całkowite wykluczenie ogrzewania gazowego, ale o wyeliminowanie urządzeń, które nie spełniają wyższych wymagań efektywnościowych.
Pierwotny projekt wzbudził duże kontrowersje
Zamieszanie wokół przepisów pojawiło się, gdy Komisja Europejska przygotowała projekt rozporządzenia dotyczącego ekoprojektowania urządzeń grzewczych. Według branży dokument w pierwotnej wersji mógł ograniczyć możliwość wprowadzania na rynek europejski kotłów gazowych.
Takie zapisy wywołały obawy zarówno wśród producentów, jak i użytkowników. Problem dotyczył nie tylko gazu ziemnego, ale także LPG, które w wielu gospodarstwach domowych, zwłaszcza poza dużymi miastami, pozostaje realną alternatywą dla węgla, oleju opałowego czy ogrzewania elektrycznego.
Po rozmowach państw członkowskich, w tym Polski, oraz przedstawicieli branży, projekt został zmieniony. Część najbardziej restrykcyjnych rozwiązań złagodzono.
Branża gazowa: udało się zatrzymać niekorzystną metodologię
Jednym z kluczowych elementów sporu była metodologia testowania urządzeń. Polska Organizacja Gazu Płynnego informuje, iż w poprawionej wersji projektu odstąpiono od zmian, które miały dyskryminować wysokosprawne kotły gazowe.
To istotne, bo sposób liczenia efektywności może przesądzać o tym, jak dana technologia wypada w porównaniu z innymi systemami ogrzewania. Branża obawiała się, iż jednolite podejście opracowane głównie pod pompy ciepła mogłoby z góry stawiać kotły gazowe w gorszej pozycji, niezależnie od ich realnej sprawności technicznej.
Według POGP udało się zatrzymać koncepcję jednej metodologii testowania stworzonej z myślą o pompach ciepła. To oznacza, iż różne technologie będą porównywane w ramach wspólnej skali, ale z uwzględnieniem adekwatnej dla nich specyfiki.
Będzie jedna etykieta energetyczna od A do G
Nowe przepisy mają wprowadzić jednolitą etykietę energetyczną w skali A–G dla wszystkich technologii grzewczych. Na jednej skali znajdą się więc różne rozwiązania: kotły gazowe, urządzenia na LPG, pompy ciepła i inne systemy ogrzewania.
POGP wyjaśnia, iż wspólna skala nie oznacza identycznej metodologii dla wszystkich typu urządzenia. Wynik etykietowania będzie zależał od sposobu oceny adekwatnego dla danej technologii.
Jednocześnie elektryczne systemy grzewcze, zwłaszcza pompy ciepła, strukturalnie będą plasowały się wyżej na skali efektywności. Wynika to z ich wyższej efektywności energetycznej w przeliczeniu na zużycie energii końcowej.
Kotły kondensacyjne staną się punktem odniesienia
Zmieniony projekt rozporządzenia oznacza, iż technologia kondensacyjna będzie w praktyce podstawowym standardem dla kotłów gazowych. Takie urządzenia odzyskują część ciepła ze spalin, dzięki czemu są bardziej efektywne niż starsze kotły tradycyjne.
Dla osób planujących wymianę źródła ciepła oznacza to, iż wybór najtańszego i najprostszego kotła może być coraz trudniejszy. Rynek będzie kierował się w stronę urządzeń spełniających wyższe normy sprawności, a więc zwykle bardziej zaawansowanych technicznie.
Dla producentów i instalatorów oznacza to konieczność dostosowania oferty do nowych wymagań. Dla użytkowników — większą wagę będą miały parametry techniczne, etykieta energetyczna oraz zgodność urządzenia z przyszłymi przepisami.
Co to oznacza dla właścicieli domów?
Najważniejszy wniosek jest taki: na obecnym etapie nie ma mowy o prostym i natychmiastowym zakazie kotłów gazowych, ale nowe przepisy będą podnosiły wymagania wobec urządzeń dopuszczanych do sprzedaży.
Osoby, które już korzystają z kotła gazowego, nie powinny odczytywać tych zmian jako obowiązku natychmiastowej wymiany instalacji. Projekt dotyczy przede wszystkim zasad wprowadzania nowych urządzeń na rynek. Znacznie większe znaczenie będzie miał dla tych, którzy dopiero planują modernizację ogrzewania.
W praktyce przed zakupem kotła trzeba będzie jeszcze uważniej sprawdzać jego sprawność, klasę energetyczną i zgodność z nowymi wymogami. Szczególnie ważne będzie to w przypadku inwestycji planowanych na kilka lub kilkanaście lat użytkowania.
Spór o ogrzewanie gazowe jeszcze się nie kończy
Zmiana projektu rozporządzenia nie zamyka dyskusji o przyszłości gazu w ogrzewnictwie. Unijna polityka klimatyczna przez cały czas będzie premiować technologie niskoemisyjne, zwłaszcza pompy ciepła i systemy oparte na energii odnawialnej.
Jednocześnie gaz i LPG wciąż pozostają ważnym paliwem przejściowym, szczególnie tam, gdzie pełna elektryfikacja ogrzewania jest trudna, kosztowna albo technicznie nieopłacalna. Dlatego dla wielu gospodarstw domowych najważniejsze będzie nie tylko to, jakie urządzenia będą dostępne, ale również ile będą kosztowały i czy będzie można uzyskać na nie wsparcie.
Nowa decyzja oznacza więc korektę kursu, a nie rezygnację z zaostrzania wymagań. Kotły gazowe pozostaną na rynku, ale przyszłość należy do urządzeń wysokosprawnych.

1 godzina temu






![Pszenica i kukurydza mocno w górę. Jakie są dziś ceny zbóż i rzepaku? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/18/h_403290_1280.webp)





