Autor: Marcela Jankowska
W najnowszym wideopodcaście prezes Fundacji Wolności Gospodarczej Marek Tatała omawia stan polskich finansów publicznych, rosnący dług oraz konsekwencje utrzymywania wysokich deficytów.

„Im bliżej wyborów, tym bliżej festiwalu obietnic bez pokrycia. Wyborcy będą kuszeni większym socjalem i niższymi podatkami. Dlatego warto znać prawdziwy stan finansów publicznych” – mówi Marek Tatała w nowym wideopodcaście FWG.
Punktem wyjścia do analizy jest raport „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego 2026”, opracowany przez Ludwika Koteckiego, Marka Skawińskiego oraz Pawła Wojciechowskiego.
Raport powstał dzięki współpracy Fundacji Przyjazny Kraj, Instytutu Finansów Publicznych oraz Instytutu Odpowiedzialnych Finansów.
Lampka ostrzegawcza na desce rozdzielczej państwa
W 2025 roku deficyt sektora finansów publicznych w Polsce wyniósł 7,3% PKB. Był to drugi najwyższy wynik w Unii Europejskiej, po Rumunii. Tak wysoki deficyt w okresie wzrostu gospodarczego jest poważnym sygnałem ostrzegawczym.
Jednym z głównych źródeł problemu jest trwała nierównowaga między dochodami a wydatkami państwa. Wydatki publiczne przekroczyły już połowę polskiego PKB, podczas gdy dochody państwa nie wystarczają, by w pełni je finansować.
„Państwo przyzwyczaiło się do coraz większych rachunków, ale nie ma stałych pieniędzy, żeby je opłacić. Różnicę można przez chwilę zasypywać długiem. Ale dług nie znika. Rośnie i wraca z odsetkami. (…) Odsetki nie budują szkół, dróg ani armii. Są rachunkiem za wcześniejsze decyzje” – podkreśla prezes FWG.
Nie wyrośniemy z długu
Sam wzrost gospodarczy nie rozwiąże problemu finansów publicznych, jeżeli państwo będzie stale wydawać znacznie więcej, niż uzyskuje dochodów. Szczególnie niepokojący jest wysoki deficyt pierwotny, czyli deficyt liczony jeszcze przed uwzględnieniem kosztów obsługi długu.
W 2026 roku limit kosztów obsługi długu Skarbu Państwa wynosi 90 mld zł. To środki, których nie można przeznaczyć na inne cele publiczne, a wraz ze wzrostem zadłużenia rachunek za odsetki może dalej rosnąć.
Dlatego Polska potrzebuje odpowiedzialnej, stopniowej konsolidacji fiskalnej rozłożonej na kilka lat – przekonują autorzy raportu „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego 2026”. Nie powinna ona polegać na księgowym przenoszeniu wydatków poza budżet ani na gwałtownych zmianach, które mogłyby zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu.
„Potrzebna jest konsolidacja fiskalna. Rozłożona na kilka lat. Oparta przede wszystkim na przeglądzie wydatków, ograniczeniu marnotrawstwa, lepszym adresowaniu transferów socjalnych i ochronie wydatków prorozwojowych. (…) Nie dajmy się kupować za pieniądze, których państwo nie ma” – mówi Tatała.
Pełna analiza sytuacji polskich finansów publicznych oraz szczegółowe rekomendacje znajdują się w raporcie „Zagrożenia nadmiernego długu publicznego 2026”, przygotowanym dzięki współpracy Fundacji Przyjazny Kraj, Instytutu Finansów Publicznych oraz Instytutu Odpowiedzialnych Finansów.
ZOBACZ INNE AKTUALNOŚCI
-
-
- Transport przyjedzie później, ale za to będzie drożej. Nowy wideopodcast Marka Tatały
- Europa potrzebuje jasnych reguł dla rozwoju AI
- Praca platformowa: za nadmierne regulacje zapłacą także konsumenci
-

3 dni temu







