Przez lata płacił alimenty i opiekował się dzieckiem, będąc przekonanym, iż zajmuje się swoim synem. Gdy zrobił test DNA, okazało się, iż prawda może być inna. Teraz domaga się sprawiedliwości w sądzie. Po drugiej stronie stanęła prokuratura, która argumentuje, iż skoro mężczyzna tak długo zajmował się małoletnim, to kwestia biologicznego ojcostwa schodzi na drugi plan. – Przy takim podejściu przepisy umożliwiające podważenie uznania ojcostwa traciłyby sens – mówi WP Finanse pełnomocnik powoda.